@szymonpl, o to moje dzieciństwo się jeszcze nie skończyło.

Choć teraz nie tyle boję się samego pobierania krwi co żal mi tej biednej pielęgniarki która będzie próbowała mi krew pobrać, należę do ludzi o pancernych żyłach którym na dodatek po zranieniu natychmiast przestaje lecieć krew. Jeszcze jak się trafiło na jakaś doświadczoną sadystkę starej daty to ona sobie nic nie robiła i kuła aż coś tam krwi poleci, ale ile tych młodych dziewczyn które niedawno pokończyły szkoły chciało przeze mnie zawód zmieniać.