Będzie pociąg autonomiczny w Polscenakolei.pl

Rusza projekt pociągu bez maszynisty na #PKP.Mimo iż w innych krajach to norma od wielu lat (np. Wlk Brytania,Niemcy,Arabia Saudyjska) to Polska jest 50 lat za murzynami i może nam się uda to wdrożyć.To #pociąg który opiera się na kamerach i czujnikach, a nie że steruje go człowiek. Co o tym myślicie? Przeczytacie o tym tutaj http://www.nakolei.pl/szansa-na-pociag-bez-maszynisty/

10

@prawdabezfalszu, nie ma czym się podniecać. Autonomiczne kasy/maszyny/pojazdy/AI w programowaniu/projektowaniu to zwolnienia i bankructwa kolejnych rodzin bez żadnych korzyści, poza krótkotrwałym lekkim podniesieniem zysków dla multimiliarderów. Problemem jest to, że w oczach miliarderów pracownik to pasożyt którego chętnie by się pozbył i zastąpiłby go autonomiczną maszyną. Jednak celem nie jest zmniejszenie kosztów i znaczne obniżenie ceny dla pozostałej grupy społeczeństwa - przykładowo -> traci pracę 10% społeczeństwa, ale ceny spadają o 30%, co sumarycznie (jakby brutalnie to nie brzmiało) byłoby korzystne dla całej gospodarki i obywateli. W rzeczywistości traci pracę i dochody 10% społeczeństwa, ceny pozostają te same, ale klientów jest mniej, gdyż bankrut nie kupi produktu i tym samym trzeba podnieść ceny, żeby te 90% społeczeństwa przynosiło te same zyski niż poprzednie 100% - a w rzeczywistości muszą przynosić większe, gdyż megakorporacja nie może sobie pozwolić na stagnację zysków, tylko musi je multiplikować - bo jest to wymóg akcjonariuszy. To również napędza inflacje, zmniejsza zyski i po przekroczeniu pewnej czerwonej linii zostaje społeczeństwom tylko wywołanie wojny światowej, a Ci zautomatyzowani multimiliarderzy muszą w zrujnowanym świecie i tak zamknąć swoje zautomatyzowane przedsiębiorstwa bo nie ma potrzeby nic produkować.
@wladyslaw_krakowski,

Po pierwsze, to nie społeczeństwa wywołują wojny czy jakieś tam rewolucje i inne majdanowe zamachy stanu, ale dokonują tego wyznawcy zła umiejętnie sterując swoimi pachołkami na dole. A wizja "ochrony miejsc pracy" to stara wizja luddystów z Londynu, którzy ponad 200 lat temu rozbijali maszyny tkackie, bo w prostych umysłach robotniczych (czy inteligenckich, czy biznesmenowych - bez różnicy) maszyny podnoszące wielokrotnie wydajność pracy już w początkach rewolucji przemysłowej, wg prostych umysłów miało to prowadzić do bezrobocia, utraty dochodów i tym samym trzeba było rozwalać maszyny, bo każda maszyna to było paru robotników mniej. Jednak gospodarka w kapitalizmie tak nie działa.

Sam dość prosty wymysł, że automaty zastąpią ludzi i co wtedy biedne ludzie poczną, to w obecnie obserwowanym świecie takie straszenie niestworzonymi potworami z krzemowego lasu. Gdy każdy widzi, że najprostsze zajęcia jak sprzątanie, odkurzanie, zmywanie, gotowanie muszą mieć swoją obsługę, ale ktoś taki boi się się, że sztuczny maszynista pozbawi pracy a do tego sztuczna inteligencja będzie lepsza w myśleniu. Polak na zagrożenie zmniejszania się liczby stanowisk pracy (wskutek działań pajaców rządzących a nie kapitalizmu) powinien jasno wskazywać proste rozwiązania: "zero imigracji ciapatych oraz wypierniczanie na wschód nadmiarowych gości z Upadliny zabierających pracę". No ale zwykły, nienachalnie odważny Polak boi się powiedzieć głośno powyższe hasło i dlatego ci bardziej tchórzliwi nie zablokują wjazdu ciapakom i Ukrom, bo to wymaga zbyt wielkiej odwagi cywilnej, ale za to będą głośno wołać, by blokować sztuczne inteligencje i sztucznych maszynistów, bo to nie wymaga odwagi. A dla masońskich oszustów im bardziej głupio lud wzywa, tym lepiej dla nich i tym weselej. Gdyby lud zaczął psuć oszustom masońskim zalewanie Polski Ukrami, ciapakami i murzynami, to wtedy wśród centrali oszustów nadzorujących zapanowałaby nerwowa atmosfera, że wystawione pachołki władzy z Akcji Wisła nie potrafią wziąć pod buta tubylczego narodu gojów-Lachów.
@DarrDarek, ale jest różnica teraz i podczas rewolucji przemysłowej 150 lat temu. Wtedy tkający na kolowrotku nie stracił pracy, tylko dostał maszynę do szycia. Otworzyło się mnóstwo nowych fabryk, które zatrudniło do maszyn i prac pomocniczych mnóstwo ludzi, gdyz po prostu drastycznie zwiększyła się wydajność produkcji, a produkty stworzone przez maszyny stawały się masowe i nakręciły konsumpcję dla całego spoleczenstwa. Ci ludzie co pracowali fizycznie 50 lat wcześniej wykonywali mała ilość dóbr dla elit. Dzięki maszynom to właśnie te dobra zaczęły do nich trafiać, zamiast tylko do klasy szlacheckiej, a dodatkowo zatrudnienie wzrosło, gdyż powstawały fabryki. Rozbudowywały się miasta i chłop feudalny stawał się robotnikiem, zwiększajac swój majątek ze strzechy i łachmanów na mieszczanina mieszkającego w kamienicy i mającego jakiś majątek oraz pierwsze buty i urozmaicone wyżywienie.

Perspektywa jutra to nie jest boom rozwojowy nowych technologii dla społeczeństw i upublicznienia dostępu do dóbr produkcyjnych, ani maszyn ułatwiających życie zwykłym obywatelom, tylko całkowite zastąpienie tych ludzi urzadzeniem, które będzie tworzyć za darmo produkty dla elit, jako że człowiek bez pracy nie kupi produktu. Jest to zupełnie inny poziom przemiany technologicznej i społecznej. Robotnik stanie się zbędny, a cała klasa robotnicza wyrzucona na margines przez oligarchów, którzy zautomatyzuja zakłady na swoje potrzeby i zyski. Dziś to korporacje władają zasobami, technologia i licencjami na produkcję, gospodarowanie surowcami i zasobami ziemskimi. Rewolucja przemysłowa, która dała maszyny napędzane elektrycznościa i paliwem tak naprawdę dala wolnosc społeczeństwu i możliwości bogacenia się każdemu, kto wtedy żył. Każdy miał prawo nabyć tania ziemię, wydobywać surowce, otworzyć swój zakład pracy i bogacić się bez regulacji.

Dziś oligarchowie ograniczają konkurencje, blokują rozwój a także lobbują za prawem zabraniajacym obywatelowi na wykorzystanie zasobów we własnym państwie, a nawet na własnej ziemi (plany przestrzenne zakazujące budowy, zakaz wycinki określonych drzew), a także blokujące gospodarkę poprzez licencje, normy środowiskowe oraz ogromne koszty prowadzenia działalności. I dobiciem zwykłych ludzi będzie właśnie zastąpienie ich maszyna. Wtedy zostanie ludziom tylko krwawa rewolucja, do której dojdzie, gdyż głodny człowiek bez perspektyw nie ma nic do stracenia
@wladyslaw_krakowski,

Perspektywa jutra to nie jest boom rozwojowy nowych technologii dla społeczeństw i upublicznienia dostępu do dóbr produkcyjnych, ani maszyn ułatwiających życie zwykłym obywatelom, tylko całkowite zastąpienie tych ludzi urzadzeniem, które będzie tworzyć za darmo produkty dla elit


Znów rozumujesz z podobną głębią rozumowania jak Ludd i jego zwolennicy w trakcie rozwalania maszyn. Oni też widzieli oczywistość, że do wyprodukowania tkanin na sto ubrań kiedyś było potrzeba dziesiątki ludzi, a z maszyną tkacką wystarczył jeden człowiek obsługi i robił tyle samo tkaniny co dziesiątki robotników wcześniej. Totalne zastąpienie przez maszyny następowało w umyśle luddystów.

Dziś jest podobnie. Bajdurzenie, że roboty przemysłowe same będą się wymyślać, same projektować, same naprawiać, to podobny poziom bzdur jak u Ludda. W efekcie każda maszyna, czy to zespół auto-sterowania pociągiem, czy robot przemysłowy, czy robot sprzątający, gdy takiego skonstruują, to będą kolejne maszyny wymagające udziału projektantów, organizatorów produkcji, specjalistów naprawiających.

Dziś pajace władzy wystawionej w mafijnej strukturze w UE przez oszustów nadzorczych z masonów, dziś te pajace dwoją się i troją by zaprezentować, że bez milionów ciapaków i murzynów gospodarka unijna umrze, bo nie będzie komu robić, bo miliony stanowisk pracy przy nowoczesnych maszynach będą nieobsadzone i cała gospodarka unijna przekwitnie jak Ursula czy Soros. A z drugiej strony odzywają się głosy równie przestraszonych jak marionetki masońskie u władzy, że zupełnie odwrotnie - umrzemy z braku pracy, bo za chwilkę nawet chętny do pracy i żaden tam kolorowy obibok, też nie będzie miał pracy. Widać, że obydwie grupy krążą w malignie niczym pijane dzieci we mgle, bo zarówno ty, jak i pachołki masońskie u władzy unijnej równocześnie nie możecie mieć racji. Co ciekawe, obydwie te grupy nie mają racji, co jest dość optymistyczne.

A prawdą jest, że oligarchowie i wyżsi rangą pajace władzy z nadania masonów robią wszystko by zniszczyć liberalny kapitalizm. Mądry człowiek powiedziałby: "przestańcie oszuści niszczyć kapitalizm i wracać do tej waszej nędzy marksistowskiej". Ale nie każdy jest mądry i co niektóry próbuje szukać pozytywów w tym, że pachołki ideologiczne w UE niszczą kapitalizm liberalny. Ale też oni czasami dostrzegają, że przywracanie pomysłu marksizmu na zlecenie Chazarów, pobratymców Żyda Karola Marksa źle wróży. Mądry człowiek nie skupiałby się na bzdurach o jakichś tam "automatach zastępujących pracę", ale skupiłby się na prawdziwym zagrożeniu marksistowskimi szmatami. Bo mądrzy ludzie wiedzą, co marksistowskie szmaty dokonały po obaleniu władzy w Rosji carskiej - w skrócie, zbrodnie, zbrodnie, zbrodnie. I mądrzy ludzie wiedzą, co marksistowskie szmaty już czynią w Małej Brytanii - wsadzanie dziesiątków tysięcy ludzi do więzień za wyrażenie najmniejszego sprzeciwu wobec władzy szmat marksistowskich.

Jeśli mądrzy ludzie to widzą, widzą jak najnędzniejsze pachołki masońskie zalewają nas milionami ciapaków i murzynów i ci ludzie nic z tym nie robią, to gdzież tam jakieś rewolucje po tym, gdy nastąpi umocnienie władzy szmat marksistowskich. W Rosji mieli szansę obalić reżim Żydów i bolszewików w pierwszych dwóch latach w natarciu "białych". Potem liczenie na to, że w tym głodującym społeczeństwie marksistowskim w ogromnej biedzie i poniżeniu ktoś byłby w stanie pokonać władze nędzników marksistowskich to już było marzenie. W istocie zmianę znów zrobili chrześcijanie z urodzenia - bolszewicy Rosjanie, którzy mieli korzenie w rodzinach dobra a nie z piekła rodem, ci dopiero od 1953 r. zaczęli rozmontowywać żydowski aparat represji.
@DarrDarek,

Znów rozumujesz z podobną głębią rozumowania jak Ludd i jego zwolennicy w trakcie rozwalania maszyn. Oni też widzieli oczywistość, że do wyprodukowania tkanin na sto ubrań kiedyś było potrzeba dziesiątki ludzi, a z maszyną tkacką wystarczył jeden człowiek obsługi i robił tyle samo tkaniny co dziesiątki robotników wcześniej. Totalne zastąpienie przez maszyny następowało w umyśle luddystów.

Dziś jest podobnie. Bajdurzenie, że roboty przemysłowe same będą się wymyślać, same projektować, same naprawiać, to podobny poziom bzdur jak u Ludda. W efekcie każda maszyna, czy to zespół auto-sterowania pociągiem, czy robot przemysłowy, czy robot sprzątający, gdy takiego skonstruują, to będą kolejne maszyny wymagające udziału projektantów, organizatorów produkcji, specjalistów naprawiających.


Ale nie widzisz podstawowej różnicy tamtej transformacji i tej - przed tamtą rewolucją nie było masowej produkcji dla społeczeństwa, nie było usprawnień ani wynalazków. Świat dzielił się na opływającą w złoto szlachtę i feudalny plebs w brudnych łachmanach dla którego nikt nic nie tworzył. Tamta rewolucja dała dostęp do dóbr wszystkim. Powstające maszyny stworzyły mechanizm dający biednemu i bogatemu ten sam produkt, a ludziom godziwszą pracę. Wcześniej kilku rzemieślników produkowało małą ilość dóbr dla małej grupy szlachty. Dzięki maszynom produkcja stała się masowa - i dla każdego. Dodatkowo te maszyny były ogólnodostępne dla bogacącego się społeczeństwa i wtedy powstało najwięcej nowych firm wśród ludzi, którzy w poprzednim pokoleniu chodzili w łachmanach.

Nie porównuj do tej rewolucji. Do dzisiejszych czasów i wzbogacenia się niewielkiej grupy osób, która przejmuje cały przemysł, patenty, surowce i tworzy prawo na całym świecie, ograniczający produktywność społeczną świat się rozwijał w każdym miejscu. Jest teraz nasycony, a gigakorporacje by usunąć konkurencję tworzą dystopię: monopol na produkcję i kreowanie podaży na coraz więcej gałęzi gospodarki. Technologie AI/robotyka nie są dla zwykłych ludzi tylko dla gigakorporacji. Zwykły człowiek nie założy zautomatyzowanej fabryki, gdy gigakorpoacje przejęły cały rynek. Dlatego automatyzacja dziś to jest zupełna abstrakcja i odmienność tego co było 150 lat temu i nie służy ona rozwojowi i ułatwieniu życia 8mld ludzi, jak niegdyś był to traktor, piła mechaniczna, pojazd czy taka maszyna do szycia.

Dziś pajace władzy wystawionej w mafijnej strukturze w UE przez oszustów nadzorczych z masonów, dziś te pajace dwoją się i troją by zaprezentować, że bez milionów ciapaków i murzynów gospodarka unijna umrze, bo nie będzie komu robić, bo miliony stanowisk pracy przy nowoczesnych maszynach będą nieobsadzone i cała gospodarka unijna przekwitnie jak Ursula czy Soros. A z drugiej strony odzywają się głosy równie przestraszonych jak marionetki masońskie u władzy, że zupełnie odwrotnie - umrzemy z braku pracy, bo za chwilkę nawet chętny do pracy i żaden tam kolorowy obibok, też nie będzie miał pracy. Widać, że obydwie grupy krążą w malignie niczym pijane dzieci we mgle, bo zarówno ty, jak i pachołki masońskie u władzy unijnej równocześnie nie możecie mieć racji. Co ciekawe, obydwie te grupy nie mają racji, co jest dość optymistyczne.

A prawdą jest, że oligarchowie i wyżsi rangą pajace władzy z nadania masonów robią wszystko by zniszczyć liberalny kapitalizm. Mądry człowiek powiedziałby: "przestańcie oszuści niszczyć kapitalizm i wracać do tej waszej nędzy marksistowskiej". Ale nie każdy jest mądry i co niektóry próbuje szukać pozytywów w tym, że pachołki ideologiczne w UE niszczą kapitalizm liberalny. Ale też oni czasami dostrzegają, że przywracanie pomysłu marksizmu na zlecenie Chazarów, pobratymców Żyda Karola Marksa źle wróży. Mądry człowiek nie skupiałby się na bzdurach o jakichś tam "automatach zastępujących pracę", ale skupiłby się na prawdziwym zagrożeniu marksistowskimi szmatami. Bo mądrzy ludzie wiedzą, co marksistowskie szmaty dokonały po obaleniu władzy w Rosji carskiej - w skrócie, zbrodnie, zbrodnie, zbrodnie. I mądrzy ludzie wiedzą, co marksistowskie szmaty już czynią w Małej Brytanii - wsadzanie dziesiątków tysięcy ludzi do więzień za wyrażenie najmniejszego sprzeciwu wobec władzy szmat marksistowskich.

Jeśli mądrzy ludzie to widzą, widzą jak najnędzniejsze pachołki masońskie zalewają nas milionami ciapaków i murzynów i ci ludzie nic z tym nie robią, to gdzież tam jakieś rewolucje po tym, gdy nastąpi umocnienie władzy szmat marksistowskich. W Rosji mieli szansę obalić reżim Żydów i bolszewików w pierwszych dwóch latach w natarciu "białych". Potem liczenie na to, że w tym głodującym społeczeństwie marksistowskim w ogromnej biedzie i poniżeniu ktoś byłby w stanie pokonać władze nędzników marksistowskich to już było marzenie. W istocie zmianę znów zrobili chrześcijanie z urodzenia - bolszewicy Rosjanie, którzy mieli korzenie w rodzinach dobra a nie z piekła rodem, ci dopiero od 1953 r. zaczęli rozmontowywać żydowski aparat represji.


Ale ja poruszam problem automatyzacji. Co do zastępowania społeczeństw i zalewaniu rynku pracy syfem z 3 świata to się zgadzam i zgadza się coraz więcej ludzi. Tylko, że ten marksistowski system jest właśnie utrzymywany przez gigakorporacje po to, by wprowadzić beznadziejność i autodestrukcję społeczeństw, jednocześnie zastępując zdesperowanych, zbędnych ludzi maszyną. Problem automatyzacji i problem zalewania nas przez brudne nacje to dwie różne kwestie, choć tworzone przez tych samych ludzi. Nie można jednak traktować tych problemów dwojako i bagatelizować jakiegokolwiek z nich. Tylko, że tutaj chciałem dyskutować tylko o wątku automatyzacji, jako że OP go stworzył. W wątku o niszczeniu społeczeństw migracją bym poruszył ten drugi temat, ale raczej byśmy się zgodzili bo mam takie samo zdanie jak ty.