PRZY TYM WOŚP TO PADAKA - „Polska gurom!”. Zaczęła się nowa era polskiej charytatywności. Łatwogang na swoim streamie pobił światowe rekordyyoutube.com

Zdjęcie

LIVE http://www.youtube.com/watch?v=UNAqqHIPbWA

Piotr „Łatwogang” Garkowski, 24-letni influencer i tiktoker z Radomia, stał się bohaterem jednej z największych akcji charytatywnych w historii światowego internetu. Znany z absurdalnych wyzwań i viralowych treści na TikToku oraz YouTube, tym razem pokazał zupełnie inną twarz – zaangażowanego organizatora pomocy dla najmłodszych.

Zaczęło się od dissu na raka

Historia zbiórki Łatwoganga zaczęła się od piosenki „Ciągle tutaj jestem (diss na raka)” autorstwa rapera Bedoesa 2115 i 11-letniej Mai Mecan – dziewczynki chorej na białaczkę, podopiecznej Fundacji Cancer Fighters. Utwór nagrany przez Bedoesa razem z Mają szybko stał się viralem, poruszył tysiące Polaków i stał się iskrą, która uruchomiła lawinę dobroczynności.

Piotr „Łatwogang” Garkowski postanowił wykorzystać maksymalnie ten moment w szczytnym celu i ogłosił specjalny challenge: przed startem swojego livea wrzucił filmik, w którym każdy lajk pod postem dodawał dokładnie 1 sekundę do planowanego czasu transmisji. Lajki zaczęły sypać się tysiącami na minutę. Dzięki temu licznik doszedł do ponad 777 600 sekund, czyli dokładnie 9 dni non-stop (216 godzin). 17 kwietnia 2026 roku Łatwogang uruchomił dziewięciodniowy, nieprzerwany stream na YouTube, w którego tle non-stop leciał właśnie ten diss na raka.

Łatwogang pobił światowe rekordy

Początkowy cel wynosił zaledwie 500 tysięcy złotych. Licznik zbiórki był widoczny w czasie rzeczywistym, a widzowie mogli wpłacać dowolne kwoty. Efekt przerósł najśmielsze oczekiwania. W kilka dni akcja stała się fenomenem polskiego internetu, a transmisję pod koniec śledziło jednocześnie ponad 1,6 MILIONA osób, co pobiło dotychczasowe rekordy wśród polskich transmisji na żywo.

Zbiórka pobiła wszystkie światowe rekordy. Zebrano ponad 167 milionów złotych (licznik wciąż bije). Światowy rekord w kategorii „najwięcej pieniędzy zebranych na cele charytatywne podczas jednej transmisji live” należał do tej pory do MrBeasta (ok. 12 milionów dolarów) oraz francuskich streamerów (16,1 mln euro). Polska akcja twórcy z dużo mniejszymi zasięgami stała się numerem jeden na świecie.

To historyczna mobilizacja setek tysięcy Polaków, firm i gwiazd.

Sportowcy, aktorzy, muzycy, celebryci

Do streamu wkroczyły największe nazwiska polskiej sceny. Muzycy i raperzy jak Bedoes 2115 (nie tylko nagrał diss na raka, ale wpłacił rekordową kwotę ponad 1 mln zł), Dawid Podsiadło (200 tys. zł), OKI, Young Leosia, Kukon, SVM!R, Żabson, Mata, Grubson i inni. Dorota Doda Rabczewska pojawiła się osobiście, i pogodziła na wizji z Magdą Gessler i aktywnie wspierała zbiórkę. Blanka, Mrozu, Gromee, Dawid Kwiatkowski, Sanah i bracia Golcowie grali i śpiewali w pokoju streamowym. Telefonicznie dołączyli m.in. Michał Wiśniewski, Justyna Steczkowska i Maryla Rodowicz (zaśpiewali swoje hity).

Licznie wsparli akcje sportowcy. Jan Błachowicz, Kuba Błaszczykowski, Robert Lewandowski, Adam Małysz, Wojciech Szczęsny, na streamie doszło do pojednania Mateusza Ponitki z Marcinem Gortatem, Władimir Semirunnij wystawił na licytację swój medal olimpijski, akcję wsparł Łukasz Juras Jurkowski, a Arkadiusz Wrzosek i Artur Szpilka zrobili na żywo pokazowy sparing.

Nie zabrakło też aktorów, celebrytów i influencerów. Obecni byli m.in. Julia Wieniawa, Tomasz Karolak, Adam Zdrójkowski, Magda Gessler, Katarzyna Dowbor, Cezary Pazura, Borys Szyc. Pojawił się Krzysztof Stanowski z Kanału ZERO – firma Zen, która jest kluczowym partnerem i sponsorem strategicznym Kanału Zero, wpłaciła 1,4 mln zł. Spośród influencerów pojawili się m.in. Wizi, Książulo, Wersow, Dzinold, Sylwester Wardęga, Ewa Chodakowska i wielu innych.

Firmy też nie pozostały obojętne. Pieniądze wpłaciły m.in. BestLab, XTB, InPost, NEBOA, Budimex, SFD & ALLDEYNN, Wydawnictwo NieZwykłe, Allegro, Kuchnia Vikinga, Eveline Cosmetics, Savicki Biżuteria, Tymbark i dziesiątki innych przekazały łącznie grube miliony.

Symbolicznie wiele gwiazd ogoliło głowy na łyso na wizji – gest solidarności z chorymi dziećmi.

Dziewięciodniowy maraton dobiegł końca 26 kwietnia, ale emocje i efekt zbiórki pozostaną na długo. Fundacja Cancer Fighters, która od 2015 roku pomaga osobom walczącym z nowotworami, otrzyma rekordową kwotę, która realnie zmieni życie wielu dzieci i ich rodzin.

Łatwogang pokazał, że internet może być nie tylko źródłem rozrywki, ale potężną siłą dobra. „Każda złotówka ma znaczenie” – powtarzał na streamie. I Polacy to udowodnili.

Piotr „Łatwogang” Garkowski w zaledwie 9 dni zebrał ponad 167 milionów złotych (licznik wciąż bije) na dzieci chore na raka, przy praktycznie zerowych kosztach – po prostu ustawił kamerkę w pokoju i streamował. Cała zbiórka poszła na pomoc dzieciom. Dla porównania ostatni w pełni rozliczony 33. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy (styczeń 2025) zamknął się kwotą 289 068 047,77 zł – największą w historii WOŚP. Obie akcje to ogromna mobilizacja Polaków, ale różnią się zasadniczo modelem działania, transparentnością i tym, co realnie trafia do potrzebujących.

100 proc. dla dzieci kontra koszty fundacji i inne cele

Największa różnica? Łatwogang nie bierze ani grosza prowizji. Całe 100 proc. zebranych pieniędzy idzie bezpośrednio na pomoc dzieciom z Fundacji Cancer Fighters – na leczenie, terapie i wsparcie rodzin. Żadnych kosztów organizacji streamu, prowizji dla influencera, administracji ani pośredników. Licznik w czasie rzeczywistym pokazywał kwotę „netto”, bez żadnych potrąceń. To czysty, bezpośredni przekaz od darczyńców do chorych dzieci.

W przypadku WOŚP sytuacja wygląda inaczej. Fundacja deklaruje, że ok. 92 proc. środków z Finału trafia na bezpośrednią pomoc (głównie zakup sprzętu medycznego i programy medyczne, o których decyduje fundacja). Pozostałe ok. 8 proc. to koszty administracyjne fundacji – wynagrodzenia pracowników, utrzymanie biura, transport, usługi zewnętrzne, marketing i organizacja samego Finału. Co więcej, Fundacja WOŚP organizuje również Pol’and’Rock Festival (dawny Przystanek Woodstock) – ogromną imprezę, na którą w przeszłości szły dodatkowe środki z darowizn celowych, 1,5% podatku i zbiórek dedykowanych festiwalowi. Chociaż oficjalnie WOŚP podkreśla, że pieniądze z głównej zbiórki Finału nie idą na festiwal, to fundacja jako całość przeznacza część swoich zasobów (w tym z 1,5 proc. PIT) właśnie na organizację imprezy, koszty administracyjne i działalność propagatorską. Ponadto olbrzymie pieniądze wspierają WOŚP z kieszeni podatników przez samorządy, które organizują finały, publiczne media, które transmitują i reklamują wydarzenie, po państwowe spółki, które przeznaczają grube miliony na WOŚP.

Skala, zasięg i model zbiórki

Łatwogang zebrał olbrzymią kwotę przez 9-dniowy non-stop live na YouTube, jeden człowiek + garstka przyjaciół i gości. Zasięg głównie internetowy. Koszt organizacji bliski zeru – zero wielkich scen, wolontariuszy w tysiącach miast, puszek i logistyki. Efekt? Rekord świata w kategorii „najwięcej w jednej transmisji live” przy minimalnych kosztach pośrednich.

WOŚP: Ogólnopolska machina z tysiącami sztabów, wolontariuszy, koncertów, licytacji i puszek w całym kraju. To największa tego typu akcja w Polsce – wymaga ogromnej logistyki, wsparcia państwowych i smaorządowych pieniędzy. Poza tym Łatwogang nie promował żadnej ideologii – witał serdecznie wszystkie media z każdej strony, ale zaznaczył, że nie chce udziału polityków w akcji. WOŚP nie stroni od ideologii i politycznych insynuacji, a politycy związani z centrum i lewą stroną sceny politycznej chętnie wypinają do kamer piersi z naklejonymi serduszkami.

Łatwogang pokazał, że w erze internetu można zebrać gigantyczne pieniądze maksymalnie efektywnie – bez biurokracji, bez odpisów na administrację i bez dzielenia środków na inne cele. 100% dla dzieci, zero prowizji, pełna transparentność w czasie rzeczywistym. I tym wygrał i zmobilizował Polaków. Nowe era charytatywności właśnie się rozpoczęła.

A jak to się ma do państwowej służby zdrowia, która jest permanentnie niewydolna i wiecznie nienasycona? Płacimy miliardy w obowiązkowych składkach, lekarze i urzędnicy zarabiają „bimbaliony” a miejsc dla pacjentów wciąż brakuje. Szkoda gadać…

AKTUALIZACJA: Stream został przedłużony do godziny 20:00. Łatwogang zapowiedział, że nie będzie już żadnego show, a czas antenowy zostanie przekazany najbardziej potrzebującym – dzieciakom chorym na raka oraz przedstawicielom Fundacji Cancer Fighters.

http://nczas.info/2026/04/26/polska-gurom-zaczela-sie-nowa-era-polskiej-charytatywnosci-latwogang-na-swoim-streamie-pobil-swiatowe-rekordy/

#charytatwne #wosp

11

@waldy33, Nie chcę psuć zabawy bo intencja jest szczytna ale...
@FiligranowyGucio, coś więcej bo nie chce mi się szukać o co chodzi
@waldy33, Największe badanie na ludziach dotyczące iwermektyny i mebendazolu u pacjentów z rakiem wykazało, że PRZEWAŻAJĄCA WIĘKSZOŚĆ (84,4%) zgłosiła ZNIKNĘCIE RAKA, ZMNIEJSZENIE SIĘ NOWOTWORU lub STABILIZACJĘ RAKA. http://streamable.com/tycoe7

To jest intratny biznes 🧐
@FiligranowyGucio, no ale, że rak znika to dobrze czy źle?
@waldy33, http://m.youtube.com/watch?v=Ck4_fX1xaaw&t=374s Pieniądze wyrzucone w błoto skoro można tanio leczyć,drugą sprawa to profilaktyka i to ,że zamiast zapobiegać ludzie trują się na własne życzenie. Pandemia udowodniła,że koncernom nie zależy na naszym zdrowiu.Widziałes porównanie składników w USA z jedzeniem koszernym? Tam nie ma wogóle chemii,tak właśnie rząd dba o ludzi.
@FiligranowyGucio, oczywiście, że korporacje mają w dupie ludzi, zysk się liczy, co do leczenia są alternatywy... czy działa chemioterapia czy np wlewy wit c, nie wiem.

Dla mnie ważne w tym jest, że bez kosztów można zebrać tyle co owsiak bez angażowania całego państwa, służb i ogromnych kosztów. Poza tym, nie wiadomo jak te pieniądze zostaną wydane, zobacz 2h i 2, 3 min do końca
@FiligranowyGucio,

ciekawe czy to samo dotyczy żywności z certyfikatem halal (islamski odpowiednik żydowskiego koszera). Przypominała mi się anegdota którą często opowiadał dr Hubert Czerniak ( z yt) : idźcie do sklepu spożywczego odszukajcie półkę z napisem zdrowa żywność i zapytajcie sprzedawcy skoro to jest zdrowa żywność to co to jest ta reszta.
@FiligranowyGucio, bardzo ciekawe masz jeszcze jakieś dodatkowe informacje
@Sudoku, no panie,110% racji.W sklepie większość pożywienia nie jest nawet dobra na karmę dla zwierząt. Kebab szkodzi podwójnie bo osiedla się arab. 😎
@Sudoku, Jest podobnie,spytałem groka.

Często tak – w praktyce certyfikowane wersje (zarówno koszerne, jak i halal) mają prostsze etykiety, bo producenci unikają kontrowersyjnych, tanich dodatków zwierzęcych/alkoholowych, które FDA/USDA dopuszcza w zwykłym jedzeniu.

Ale nie zawsze – to nie jest gwarancja „zdrowszego” czy mniej przetworzonego jedzenia. Zarówno koszerne, jak i halal mogą być pełne cukru, soli, tłuszczu i dodatków (o ile są dozwolone). Certyfikacja to kwestia religijna (źródło i proces), a nie automatycznie „clean label” czy mniej chemii.

Różnica jest podobna do koszernego: wymusza większą transparentność i wymianę składników, co w wielu przypadkach daje efekt „mniej chemii” na etykiecie.
@Wujawlade, jest na tłicie wincyj, swoją drogą do takich badań jeżeli to pierwsze i trzeba podchodzić z dozą ostrożności.
@FiligranowyGucio,

dzięki, czyli albo jesz zdrowiej albo wspomagasz finansowo dwa inne nurty religijne, bo w każdym certyfikowanym pożywieniu jest zawarty bakszysz dla tego co nadaje ów certyfikat.
@FiligranowyGucio, kebab dobra rzecz ale min. z tego powodu nie kupuje u nich, lepiej samemu zrobić o ile oczywiście ma się trochę talentu kulinarnego.

Tu przykładowy kebab, robiłem na podstawie tego filmu Adriana i wychodzi prawie* jak z tej budki.

* - prawie bo każda budka ma swoje autorskie maceraty i sosy

ps. nie oglądaj na głodniaka

http://www.youtube.com/watch?v=eNBK66CXTCs

http://www.youtube.com/watch?v=lgyJ8jHemoQ
@Sudoku, nie trzeba i h wspomagać,od kilkunastu lat mam ustawioną dietę i poprostu nie jem śmieci,żadnej pizzy itp.(raz w roku) zero cukru nawet w napojach.Codziennie ryba a wszystko według kolejności np najpierw sałata a potem coś ciężkostrawne do tego ustawione pod rower. Można powiedzieć,se też jestem ekstremistą bo nawet chemii w domu prawie nie używam. Tutaj masz przykład,widziałem film takich guzów i wydaje się legitne. Robię dwa razy w roku odrobaczanie a gorzkie to już standard w suplach i też tak myślałem,że dlaczego jemy cukier przetworzony skoro mówi się aby nawet psu nie dawać a robale lubią słodkie.
@FiligranowyGucio, dzięki przydatne informacje
@waldy33, I teraz porównajmy z naszym zbawcą ... Owsiakiem. Państwo nie przeznacza z naszych podatków na place pod finały, policję, straż, karetki, czas antenowy, sprzątanie po finałach i wiele, wiee innych ( policzcie w głowie ile to nas kosztuje ), a tu gość sam płaci za prąd i 100% idzie na działalność charytatywną, bez Mrówek Całych, Złotych Melonów, JAsnych Spraw, bez zarządów etc.
@CosTamCosTam, i bez rozliczeń rocznych zapytaj się o kasę to prokurator
@waldy33, A tymczasem kogos dupa boli ( http://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-internet-zmienia-nasze-myslenie-o-pomocy-akcja-latwoganga-i,nId,23422550 ) :



Wśród komentarzy można znaleźć i takie, które wyrażają pewien niepokój. "Budzą się w człowieku dwa wilki" - napisał dziennikarz gospodarczy Jakub Wiech.

"Z jednej strony naprawdę trudno się przywalać do akcji, w której zbierane są miliony złotych na pomoc dzieciom chorym na raka. (...) Ale z drugiej strony: takie akcje łatwo stają się wymówką do tego, byśmy rezygnowali z rozwiązywania problemów np. ze służbą zdrowia naprawdę skutecznymi narzędziami, które dać może tylko państwo" - rozwinął.

W podobny sposób komentuje medioznawca prof. Mirosław Filiciak. Całą akcję ocenia dość ambiwalentnie i tak jak Wiech zauważa, że z jednej strony oczywiście trudno ją krytykować -. Ale równocześnie jasne jest, że takie akcyjne działania wpisują się w emocjonalizację sfery publicznej, w której coraz trudniej jest nam rozmawiać o działaniach systemowych, o roli państwa i ochrony zdrowia - mówi Interii. - Nie chcę nikogo urazić - wzruszenie i szlachetny zryw serca mogą być paliwem dla pożytecznych działań, ale uzyskaną widoczność można wykorzystać też inaczej.

Medioznawca podkreśla, że chciałby, by influencerzy zabierali głos wtedy, kiedy pojawia się na przykład pomysł obniżenia składki zdrowotnej lub żeby podkreślali, jak ważne jest uczciwe płacenie podatków. - Bo choć zebrana kwota jest imponująca, to przecież odpowiada temu, ile państwo polskie wydaje na leczenie raka w ciągu kilku dni. Dlatego myślenie w skali systemowej jest tutaj bardzo ważne - podkreśla.

Prof. Filiciak zwraca uwagę na obecność pewnych gestów podczas relacji Łatwoganga. Kwestionuje golenie głowy. - Wiem, że niektóre osoby, które chorowały na raka, nie czują się dobrze z wypowiedziami celebrytek, które stawiają znak równości pomiędzy chorowaniem na raka, a dyskomfortem wynikającym ze zmiany fryzury - mówi medioznawca.

Stwierdzenie, że ktoś po zgoleniu włosów rozumie odczucia osób zmagających się ze śmiertelną chorobą, to w jego opinii przekroczenie.

- Wolałbym, abyśmy jako społeczeństwo prowadzili rozmowę, w której aby zostać usłyszanym, nikt nie musi robić fikołków ani podejmować mniej lub bardziej rozsądnych wyzwań, ani nawet golić głowy - nie odbierając niczego osobom, które zdecydowały się na taki gest. Chodzi o to, żebyśmy w sposób bardziej racjonalny, przy niższym poziomie emocji, rozmawiali o obowiązkach państwa, ale i obywateli - podkreśla Filiciak.

Taka debata powinna być zatem mniej akcyjna i mniej oparta na walce o uwagę.

Internauci zwracają uwagę, że w relacji Łatwoganga wziął udział m.in. influencer, który w swoich materiałach opowiada o tym, że minimalizuje swoje obciążenia podatkowe.

- Internet jest przecież przestrzenią, w której rozkwita naiwnie rozumiana "antysystemowość", narracje o podatkach jako marnotrawstwie i o unikaniu ich jako czymś, co nie jest potępiane, lecz dowodzi specyficznego sprytu - mówi Filiciak. - A przecież nikt z nas nie chciałby żyć w świecie, w którym to, czy będzie leczony, zależy od sieciowych zbiórek i tego, czy uda się nam kogoś wzruszyć w ramach jednorazowej akcji.



Skrót artykułu -> Fajna zbiorka, ale .... ale ... ale ...

I już wiemy kogo boli dupa, bo konkluzja:



Czy zbiórka Łatwoganga przerodzi się w coś trwalszego, dłuższego? W tym kontekście wiele osób zwraca uwagę na przykład Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, która jednak zrodziła się w epoce zupełnie innej przestrzeni medialnej.

A gdyby się przyjrzeć, jak profesor często bywa w Interii, zastanawia mnie jaka jest metoda zbierania tych wypowiedzi przez autora artykułu - Annę Nicz. Prosi o kometarz 1000 ludzi, i wybierają kilka tych co pasuje ? Nie wiem, ale się domyślam