Jednak rosyjskie wyjaśnienia są wg mnie najbardziej sensowne i się kleją. Jbc to tylko mój aktualny pogląd na całą sprawę:
1. Na 90% ukraińskie false flag. Drony być może były rosyjskie, ale wystrzelili je Ukraińcy. (Jeden z rosyjskich ekspertów twierdzi nawet, że drony mogą być skonstruowane przez Ukraińców jako celowe imitacje)
- Europa uruchomiła Art.4 paktu NATO, a nie Art.5. Czyli sama nie uważa tego za zagrożenie. ...albo boi się, że USA i NATO się zorientują w oszustwie, bo w wypadku tak poważnej interwencji przyjrzeliby się sprawie bliżej. (Albo w ogóle Amerykanie wiedzą od początku, że to fake)
- atak Rosji na budynki rządowe nie przyniósł Ukrainie efektu. Nikogo to nie ruszyło. Więc szukają mocnejszych argumentów
- rząd premiera Tuska ma bardzo niskie notowania i w ten sposób może próbować je poprawić
- NATO wstrzymało się od wyrokowania. To UE i europejscy politycy rozkręcili całą propagandę obwiniania Rosji bez dowodów. Wg Reuters, NATO nie uznaje incydentu z naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej za atak
- Rosja prosiła o konsultacje i przedstawienie jakichkolwiek dowodów. Zignorowano. Czyli dyplomacja z serii 'Sikorski style':)
- ten incydent pasuje do teorii torpedowania rozmów pokojowych (Netanyahu style:)
- eksperci z Rosji twierdzą, że monitorują satelitarnie wszystkie drony wystrzelone ze wschodniej Ukrainy. Dlatego Europa nie chce konsultacji i porównania danych.
- Białoruś twierdzi, że dała znać Polsce i Litwie o nadlatujących dronach niezwłocznie po namierzeniu. (Potwierdzone!)
- MSZ Litwy już powiedział, żeby nie nazywać tego atakiem (brawo Litwa! - za zdrowy rozsądek)
2. Daję 5% prawdopodobieństwa, że mogły to być drony zneutralizowane elektronicznie, które Ukraina po prostu puściła dalej.
3. Pozostałe 5% prawdopodobieństwa zostawiam na scenariusz, że Rosja wystrzeliła te drony w ramach testów. Z Białorusi lub okolic. Teraz wiedzą, że mogą grać pieniędzmi - jeden dron z dykty za kilka tysięcy euro, spala przeciwnikowi minimum 0,5 miliona euro (średnio pewnie 1 mln albo lepiej).
http://iz.ru/1952401/kirill-fenin-roman-kretcul/bespilotnyj-proekt-kto-stoit-za-incidentom-s-dronami-v-polshe #wojnanaukrainie
1. Na 90% ukraińskie false flag. Drony być może były rosyjskie, ale wystrzelili je Ukraińcy. (Jeden z rosyjskich ekspertów twierdzi nawet, że drony mogą być skonstruowane przez Ukraińców jako celowe imitacje)
- Europa uruchomiła Art.4 paktu NATO, a nie Art.5. Czyli sama nie uważa tego za zagrożenie. ...albo boi się, że USA i NATO się zorientują w oszustwie, bo w wypadku tak poważnej interwencji przyjrzeliby się sprawie bliżej. (Albo w ogóle Amerykanie wiedzą od początku, że to fake)
- atak Rosji na budynki rządowe nie przyniósł Ukrainie efektu. Nikogo to nie ruszyło. Więc szukają mocnejszych argumentów
- rząd premiera Tuska ma bardzo niskie notowania i w ten sposób może próbować je poprawić
- NATO wstrzymało się od wyrokowania. To UE i europejscy politycy rozkręcili całą propagandę obwiniania Rosji bez dowodów. Wg Reuters, NATO nie uznaje incydentu z naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej za atak
- Rosja prosiła o konsultacje i przedstawienie jakichkolwiek dowodów. Zignorowano. Czyli dyplomacja z serii 'Sikorski style':)
- ten incydent pasuje do teorii torpedowania rozmów pokojowych (Netanyahu style:)
- eksperci z Rosji twierdzą, że monitorują satelitarnie wszystkie drony wystrzelone ze wschodniej Ukrainy. Dlatego Europa nie chce konsultacji i porównania danych.
- Białoruś twierdzi, że dała znać Polsce i Litwie o nadlatujących dronach niezwłocznie po namierzeniu. (Potwierdzone!)
- MSZ Litwy już powiedział, żeby nie nazywać tego atakiem (brawo Litwa! - za zdrowy rozsądek)
2. Daję 5% prawdopodobieństwa, że mogły to być drony zneutralizowane elektronicznie, które Ukraina po prostu puściła dalej.
3. Pozostałe 5% prawdopodobieństwa zostawiam na scenariusz, że Rosja wystrzeliła te drony w ramach testów. Z Białorusi lub okolic. Teraz wiedzą, że mogą grać pieniędzmi - jeden dron z dykty za kilka tysięcy euro, spala przeciwnikowi minimum 0,5 miliona euro (średnio pewnie 1 mln albo lepiej).
http://iz.ru/1952401/kirill-fenin-roman-kretcul/bespilotnyj-proekt-kto-stoit-za-incidentom-s-dronami-v-polshe #wojnanaukrainie
Pajonk_STRACHU
2
Co zrobił? Zestrzelił je? Nie.
Pofatygował się chociaż żeby poinformować o tym fakcie "sługusów narodu UPAińskiego? Nie.
Moim zdaniem wykorzystali wcześniej zestrzelone nareperowane wraki z poprzednich ataków i czekali na odpowiedni moment, czyli na duży atak dronowy ze strony Rosji. No i się doczekali.
Podobno te drony nie mają takiego zasięgu żeby dolecieć do Polski a co dopiero w głąb naszego kraju - Elbląg.
Z tego co widziałem to rosyjskie służby o tym mówią ale nikt tego nie słucha bo to ruska propaganda.
Ktoś wie czy te drony mogą latać dalej niż jest to technicznie możliwe?
Jeśli nie no to znakiem tego że ruscy mówią prawdę i celem była UPAina a nie Polska.
Białoruś zachowała się przyzwoicie moim zdanie i poinformowała polskie służby, co z ta informacją zrobiono? Nic.
Dlaczego? Nie wiem ale się domyślam. Nawet sam #Tuskurwysyn nie zająknął się słowem o tym fakcie. Dlaczego? Nie wygodne dla narracji podżegaczy wojennych?
Czy gambitowiec Putin zabierałby się za krojenie kolejnego toru nie mając zjedzonego pierwszego?
Kto skorzystał na tej całej sytuacji?
Moim zdaniem EUrokołchozowi podżegacze i UPAina.
Konto usunięte0
Mają zasięg. Akurat do Elbląga czy Łodzi nie doleci z Donbasu, ale z Białorusi, albo terenu Rosji bliski Białorusi już tak.
Zwykły Shahed czy Geran poleci nawet 1500-2000km. Bez głowicy dalej, bo lżejszy. Gerbery (wabiki) podobno 600-700km. Niektóre ze znalezionych w PL wyglądają jak garażowa robota. Klepane z części albo naprawiane, a nie oryginalne, rosyjskie.
Pajonk_STRACHU
1
To prawda ze to są konstrukcje ze styropianu czy czegoś podobnego?
Pisałem właśnie do @Andrzej_Zielinski że może to są drony, które zostały zestrzelone wcześniej, wyklepane i naprawione przez ukrów. I tylko czekali na dogodną okazję żeby przeprowadzić #falseflag ?
Napisałem też drugą wersję, że ukry przejęły kontrolę nad kilkoma sztukami i... tylko że nie miałem wiedzy o zasięgu, więc skreśliłem taką możliwość.
Konto usunięte1
Jak spadały na Ukrainie:) Jeżeli planowali false flag, to Ukraińcy zbierali z ziemi rosyjskie, naprawiali i elo.
Prawda. Wg Wiki, dron Gerbera waży tylko 18kg (to takie, które widnieją na zdjęciach z ostatniego incydentu)
Andrzej_Zielinski
1
Tylko na potrzeby wojskowe pewnie jeszcze laminatem pokryte aby styro nie rozpuścił się od ciepła silnika.
malcolm
6
dodge_durango
0
@malcolm, też miałem takie przemyślenia. Przy okazji masz dużo dłuższą trasę, bo nie sądzę, żeby śledzono każdy centymetr trasy każdego pojedynczego drona. Zapewne jest to w jakichś odstępach czasu, zresztą nie mają transponderów z identyfikatorami żeby odróżniać co dokładnie leci.
malcolm
1