Chyba rozumiem skąd bierze się taki nadmiar męskich samobójstw w Polsce.
1. kobiety dostały dużą decyzyjność (mówiąc po ludzku: zaczęły się rządzić w domach)
2. ponieważ kobiety mają mentalność rozemocjonwanego upośledzonego dziecka - wyobrażacie sobie, żeby mały gówniarz/gówniara dyktowały dorosłemu mężczyźnie co i kiedy ma robić i to bez dyskusji? Śmieszne? Nie, to rzeczywistość jaką gotują kobiety które same nie wyhamują swoich hormonów albo nie mają smyczy*
5. mężczyźni na zachodzie: kobieta odpierdala? rozwód i wyjebane
3. polscy mężczyźni to katolicy, rozwody są bardzo źle postrzegane społecznie, nawet jak kobieta to wariatka - efekt: mężczyzna nie weźmie rozwodu, odwali magika albo popełni "suicide by alcohol" lub w inny sposób się zarżnie żeby skrócić swoje męki (ktoś może nie być religijny, ale może odczuwać presję ze strony rodziny - dlatego rozwód nie jest opcją, ale umysł człowieka z depresją potrafi postrzegać samobójstwo jako spoko opcję)
4. Słowacja ma bardzo podobne statystyki - a Słowacja kulturowo jest bardzo blisko najbardziej licznego i kulturowego rdzenia Polski (południe Polski - małopolska i śląsk)
6. bałkany+turcja - kobiety tradycyjnie trzymane na smyczy
7. wschód: tam po prostu zjebane są warunki życia, alkoholizm, narkotyki, kiepskie perspektywy - kobiety leje się po pysku i większy problem to że kurwy niż wariatki
8. jako ciekawostkę - skandynawia i turcja ma bardzo podobne niskie ratio - bo skandynawia to "wyjebane po całości co te nasze kobiety robią", a turcja to "krótka smycz"
* (na tym polega wychowanie kulturowe - np. pewnie wielu z was miało tak że chciało rozwiązać problem przemocą, ale jednak powstrzymało się i spróbowało najpierw rozumnego dialogu jak człowiek z człowiekiem... a dopiero potem przemocy)

Brak komentarzy. Napisz pierwszy