W sumie pojedynek mogli zarejestrować notarialnie, może by to pomogło zwycięzcy pojedynku przed sądem. Chcącemu nie dzieje się krzywda.
W Japonii była tradycja Tsujigiri, gdzie samuraj wypróbowując nowy miecz wychodził na rozdroża i napotykając biedaka ścinał go sprawdzając jak dobrze tnie ostrze. Nieformalnej tradycji zakazano ponad 400 lat temu, a i tak jakieś tam incydenty się jeszcze zdarzały.
DarrDarek
1
W sumie pojedynek mogli zarejestrować notarialnie, może by to pomogło zwycięzcy pojedynku przed sądem. Chcącemu nie dzieje się krzywda.
W Japonii była tradycja Tsujigiri, gdzie samuraj wypróbowując nowy miecz wychodził na rozdroża i napotykając biedaka ścinał go sprawdzając jak dobrze tnie ostrze. Nieformalnej tradycji zakazano ponad 400 lat temu, a i tak jakieś tam incydenty się jeszcze zdarzały.