Nie jestem przesądny, ale 13 piątek nie był zbyt udany dla czołowego pisowca.

Zdjęcie

Pamiętacie jeszcze aferę z kręceniem lodów na działce pod CPK? NIby została zwrócona i niby wszystko jest cacy. Sprawa się rypła więc wszystko będzie tak jak powinno - działka będzie zwrócona . No dobra, a jakby się nie wydało?

No więc afera zatacza coraz szersze kręgi. A ja ją z czystej sympatii do PIS przypomnę.

No więc dla przypomnienia w telegraficznym skrócie, działkę dzierżawiła Dawtona, działka była potrzebna pod cpk. Ale Dawtona zabiegała by działkę kupić , a skoro chciała kupić to jej sprzedano za ułamek wartości, bo czemu nie . Cały dil został domknięty w ostatniej chwili przed zmianą rządu. Państwo straciło kontrolę nad działką niezbędną (albo kluczową) do państwowego projektu. Mimo, że te państwo w postaci całego urzędu obsadzonego właściwymi ludźmi (bo przecież z barwami białoczerwonymi przy sercu i legitymacją PIS w kieszeni) w zasadzie to nie zrobiło nic żeby temu przeszkodzić. Mało tego, wydaje się, że zrobiło prawie wszystko by to ułatwić.

Co się okazuje?

że szef CPK w postaci Horały, jakby nie było pisowskiej ekstra klasy, zaraz po wybuchu afery pytany o nią mówił - że on o niczym nie wiedział . Wiadomo.

Przecież jak to gówno wybuchło, to od rana musieli do siebie dzwonić wszyscy w PISie jak poj***ni. Serio - wyobraź to sobie. No więc Horała już ostrzeżony mówi - ja NIC NIE WIEM.

Jest tylko kłopot - No taki, że rodzina Wielgomas odwiedzała pana Horałę co najmniej 2 razy. Przed tym zanim działka została sprzedana. To był czerwiec 2023, czyli w czasie kiedy KOWR rozpoczynał procedurę sprzedaży działki, a w Wodach Polskich myślano w jaki sposób ogarnąć temat sprzedaży (bo z ciekiem wodnym się nie da)

Potem spotkanie u pana Horały było w listopadzie 2023, na tydzień przed sprzedażą działki. Zakończonej sukcesem


Jeszcze raz: Jesteś Horałą, masz działkę na której Polska(!) buduje swój sztandarowy projekt, jesteś za niego odpowiedzialny. Ale mimo to wiedząc że działka pójdzie za grosze i na której ktoś przytuli MNÓSTWO siana nie robisz NIC. Mało tego - twierdzisz, że to Ty nic nie wiesz. Śmierdzi?

Oczywiście można mieć wątpliwości, przecież sam Horała mówi, że nic się nie stało, że działek jest więcej, że przecież będzie można wywłaszczyć() Ale chyba każda osoba z jakimś minimum inteligencji jakby wiedziała, że działka, na której ma powstać projekt, za który ta osoba odpowiada, powinna podjąć wszelkie kroki by do tego nie doszło. Horała to nie jest urzędnik z pcimia, to jest nasza polityczna ekstraklasa. Wystarczył by telefon do prezesa - "prezesie, CPK się buduje a sprzedajemy działkę za grosze, za którą będziemy musieli jako polska zapłacić setki milionów. Kto? Telus. Tak ten. Panie prezesie, bez tej działki ten projekt upadnie". Tylko tyle. Co by zrobił wtedy prezes? Zadzwonił do Telusa i powiedział - że Polska nie może pozwolić sobie na stratę setek milionów. Tak by zrobił na 100% bo w sercu jego przede wszystkim Ojczyzna i miłość do niej. Tak jest u dziadka Jarka

No ale tak się nie stało.

Oczywiście można też uznać, że może i w CPK o wszystkim wiedzieli, ale Horała był zabiegany, rozmawiał z Dawtoną o ich przecierach pomidorowych w słodkiej atmosferze, a listy które CPK wysyłało do KOWRu(sprzedawcy działki) żeby nie sprzedawać to były wysyłane przez sekretarkę, która szefowi nic nie mówiła. Bo po co.

Można też myśleć, że to tak działa. Można też uwierzyć, że Horała nie działał w złej wierze i on jest po prostu tak niekompetentny. Pierwsza liga PIS

tutaj link do artykułu

http://wiadomosci.wp.pl/ujawniamy-horala-spotykal-sie-z-prezesem-dawtony-tuz-przed-sprzedaza-dzialki-7221456341343104a

#aferta #horala #pis

11

@Dps, już nie kupuję DAWTONY bo się zrobiła niestrawna politycznie i pazerna...
@Dps,

Praktycznie przy każdym nazwisku można się zastanawiać, czy ma je ktoś z pochodzeniem z Chazarów czy z Ukraińców z Akcji Wisła. Choć wiadomo, że wiele nazwisk jest tam sztucznie przyjętych, tak jak to robili Żydzi przywiezieni do nadzorowania na sowieckich czołgach. Na polecenie Jakuba Bermana ponad 70 lat temu oni przyjmowali nazwiska od dni tygodnia, od miast, a często dorabiali tradycyjne polskie. Podobnie ci z Akcji Wisła często przyjeżdżali już z Kresów po sowieckiej stronie z ukradzionym nazwiskiem zamordowanego Polaka, któremu ukradli dokumenty.
@DarrDarek,

Znasz jakieś artykuły lub książki o tej tematyce? Temat mnie interesuje, ale nie mogę nic o tym znaleźć.
@GalantaMina,

Możesz czytać takich ludzi jak ambasador Baliński, który opisuje Ukraińców i Żydów wystawianych na polskie stolce władzy.

http://x.com/i/status/1637523131790180354

Możesz czytać Stanisława Michalkiewicza, Korwina-Mikke, Grzegorza Brauna, choć oni mogą dla osoby szukającej nazwisk i konkretów relatywnie rzadko używać nazwisk. Wiadomo, że dla opisu zjawiska dla zorientowanych niekoniecznie trzeba wymieniać nazwiskami i narażać się na pozwy od oszustów, bo w mafijnej strukturze oszuści też ślą pozwy i wyciągają kasę za to, że ktoś skazanego oszusta nazwał oszustem.

http://www.youtube.com/watch?v=hxW8xxFRXeQ

http://x.com/ulchurska/status/1980541752336609715

Wiedzy w necie jest dużo, tylko trzeba chcieć poznawać prawdę.