Szwecja przy UK to ostoja normalności. To ,co się dzieje w ojczyźnie Albionu to istna tragikomedia.

Lewacka Partia Pracy traci poparcie, więc próbuje się chwycić brzytwy i zdobyć cały muzułmański elektorat.

Najpierw wyrazili gotowość do uznania prawa szariatu, co w praktyce oznacza wdrożenie systemu konfesjonalistycznego.

Teraz rządząca partia zablokowała zakaz "małżeństw kazirodczych", co praktycznie czyni tego typu związki legalnymi (Jan Hartman w końcu ma gdzie emigrować).

Następne wybory w UK dopiero za 4 lata. Przy tego typu zmianach, do tego czasu UK może nie dotrwać.

Wyczuwam, że w najbliższym czasie dojdzie w tym kraju albo do implozji, albo Brytyjczycy dobrowolnie poddają się kolonizacji.

#uk

16

@Riddick_Bowe,

Dopingowałbym, aby utworzyła się partyzantka Anglików-patriotów. Przecież po sąsiedzku mieli przykład partyzantki IRA działającej sprawnie przez dekady i chodziło tylko o mniej istotne tematy przywiązania narodowego. Dziś chodzi o przetrwanie białych narodów na Wyspach, zarówno Anglików, jak Irlandczyków, jak Szkotów, Walijczyków. W przypadku podziemia to już mogłyby się diametralnie zmienić relacje w państwie, bo dzisiejszy terror marksistowskiej władzy musiałby się wielokrotnie wzmagać do przywracania kary śmierci włącznie. Wiadomo, że warunkiem istnienia podziemia jest poczucie skrzywdzenia i poczucie rządów okupanta, u większości narodu, a w tym masoni są dobrzy, że tak dobierają swoje marionetki na stolce i tak dobierają skalę propagandy, że nie dopuszczają do sytuacji, w której większość duraczonego narodu odwraca się od nich jako od oszustów ideologicznych.

Swoją drogą, to w nowożytnej historii krajów nordyckich właściwie nie było partyzantki. Lekko zaznaczała działalność partyzantka antyniemiecka w krótkim okresie okupacji w Norwegii. Niemcy od jakiś dwóch dekad mieli przypadki podpalania nowo zbudowanych ośrodków dla nachodźców. Gorzej, bo w Niemczech właściwie istnieje znów partyzantka na wzór dawnego RAF (sponsorowanego przez Sowietów) i niestety znów to jest po przeciwnej stronie prawdy, czyli można domniemywać, że masoni wspierają tę "partyzantkę" ujętą w dużym cudzysłowie. Objawiło się to ostatnio cichymi egzekucjami kandydatów z AfD do sejmiku jednego landu.