@rencista, w kontrze ta cała seria filmików z siłowni gdzie dupaste Andżeliki siadają "przypadkiem" na twarz niewinnemu chuopu co wyciska klatę.

IMO, jako były AZS-owiec trenujący martwy ciąg zapewniam, że najlepsza siłownia to taka, gdzie są same chłopy trenujące konkretne rzeczy (bez pedalskich udziwnień; jak chcesz pobiegać to na dwór), wzajemnie się wspierający i doradzający, i gdzie gra z głośników muzyka motywacyjna w stylu death metal odejmująca 5 kg z każdej sztangi. Tak było, nie zmyślam.

Raz poszedłem do takiej dla normików, to skrzyczano mnie za używanie kredy, bo to "czysta siłowania".