Jakby było mało dowodów w postaci izraelskich kont propagujących fejki AI odnośnie irańskich protestów, to mamy chyba już ostateczne potwierdzenie kto jak zwykle za nimi stoi.

Zresztą zaczęło się zupełnym przypadkiem świeżo po wizycie zbrodniarza wojennego w USA (któremu wszyscy cnotliwi z UE pozwolili przelecieć samolotem), gdzie omawiał z Trumpem kolejne opcje ataku na Iran.

Co ciekawe na początku protestów nie brakowało nagrań, gdzie protestujący sami uciszali i przeganiali jakieś radykalne elementy. Teraz te jednak już wiodą oni prym, a pierwotni protestujący (przedsiębiorcy) znikają z ulic.

#iran

8

@60groszyzawpis, Znaczy że co, nie ma w Iranie protestów? Pytam poważnie bo niedawno zmieniłem telefon i mam apkę "perplexity". Z początku wydawała się dobrym serwisem informacyjnym, jednak zaczyna się przebijać propagandowy odchył.
@bogunieslaw, początkowo protestowali przedsiębiorcy, którzy sami mówili że nie chcą upolitycznienia ich protestów. Później zaczęły się pojawiać zamaskowane elementy nawołujące do przewrotu i atakujące służby bezpieczeństwa. To wszystko wspierane przez fejkową propagandę w mediach, filmiki AI jak służby mordują ludzi itd. Scenariusz znany z wielu poprzednich krajów. Plus do tego skala protestów jest znacznie mniejsza niż bywało to poprzednio.
@60groszyzawpis, Śmierdzi mosadem, te skurwysyny maja na swoim koncie całkiem odjechane akcje.

- Jarmark bożonarodzeniowy w Berlinie z 2016 - są dowody że była to w istocie inscenizacja izraelskich służb jako ostrzeżenie pod kierunkiem EU za mieszanie się w ich sprawy (kwestia palestyńska).

- Prawdopodobnie eksplozja w Bejrucie z 2020 - szczegółowa analiza dymu z pożaru magazynu w którym składowano saletrę amonową wskazuje na sztuczne zainicjowanie eksplozji. Mimo że pirotechnika i opony składowano w tej samej skrajnej części magazynu, epicentrum wybuchu wskazuje na środek składu saletry, a nie od strony pożaru.

http://www.youtube.com/watch?v=SuE7dh3bi4I