Bronisław Wojciech Linke - Wódka przyczyną nędzy (plakat społeczny), 1948, Muzeum Plakatu w Wilanowie.

13

@kamikaze2, brak perspektyw, brak pracy, brak wyjścia z aktualnej sytuacji życiowej. Wódka to już próba psychicznego radzenia sobie z beznadziejną sytuacją.

Przykładowo kryzys wieku średniego i brak perspektyw, albo utrata dobrze płatnej pracy i konieczność utrzymywania rodziny. Albo urodzenie się w krainie wiecznej hujni, gdzie nie ważne co zrobisz, nie ma to znaczenia, więc tutaj masz flaszeczkę.

Jest takie zjawisko "wysoko funkcjonującego alkoholika/narkomana" w bogatych zachodnich krajach - oni mają komfort ćpania - dobre odzywianie, sport, lekarz który kontroluje ich stan zdrowia.

Pewnie lepiej byłoby gdyby fizycznie nie było takich substancji, ale to niemożliwe, im bardziej zakazana tym większa cena i ciśnienie co powoduje wręcz kreacje magnackich fortun opartych tylko na obrocie 1 zakazaną substancją (kokaina)

Prawidłowe rozwiązanie to "dajcie ludziom normalne warunki do życia" - ale co wy - elity polityczne mają ciśnienie na strzyzenie baranów z podatków a nie tworzenie im sensownych fajnych warunków do życia gdzie branie w opór narkotyków jest bez sensu skoro żyje się fajnie.

Przypominam zdzierają nawet 50-70% tego co wypracujecie (zależnie jak liczyć) i nieustannie pompują inflacje przez dodruk waluty ORAZ nieproporcjonalnie agresywnie reagowało jak jakiś dziadek sobie porobił monety żeby jakoś odciążyć się finansowo - to dużo mówi o ich mentalności.

Ale pamiętajcie - 5% populacji Polski żyje się wybitnie dobrze, m.in. lekarzom oraz PKB rośnie - a więc jest zajebiście i zamknij mordę szurze (to że mamy zapaść demograficzną to zupełnie niepowiązane z sytuacją ekonomiczną Polaków, oczywiście).

Nie twierdzę że to wina wyłącznie polskich polityków - bo ten trend "biednych pracujących" jest na całym świecie, ale są jednak kraje gdzie pewne negatywne zjawiska przybierają łagodniejsza formę.
@kamikaze2, dlatego wolę rakiję