Ta sztuka ma sens. Jej przekaz to

w liberalnej tolerancyjnej demokracji mogę toczyć bezsensownie wiaderko po parkiecie, udawać sztukę i wielką artystkę, otrzymywać poważne pieniądze od poważnych polityków poważnego państwa i to przy 200% poważnej minie

-

jest to manifest przeciwko prawicowemu/naturalnemu porządkowi który domaga się sensu, logiki, treści, porządku, znaczenia, naturalnego ładu, piękna

-

stąd brak sensu, brak logiki, brak treści, brak porządku, brak znaczenia, brak ładu, brak natury, brak piękna (depresyjny postindustrialny setting, sztuczne oświetlenie) - to właśnie przekaz lewicowej sztuki - jawne wystąpienie przeciwko wszystkim koncepcjom prawdy, dobra, piękna



Zdjęcie

Ta sztuka to wyraz dominacji politycznej lewicy nad prawicą - obiektywnie fizycznie silniejszą - gdzie pokrakowata chora psychicznie mniejszość zdominowała silną i zdrową większość. To że prawica nie potrafi tego odczytać poprawnie i brnie w "co za głupoty to lewactwo" bez głębszego zrozumienia na czym to polega - to jest wina prawicy i tzw "prawicowców" którzy nie zadali sobie trudu poprawnego zdekodowania rzeczywistości.

Pamiętajcie że te performanse są za ciężko zarobione krwią potem i łzami pieniądze prawaków - dla lewicy którzy sobie następnie te ukradzione pieniądze z podatków upychają w dupska i srają nimi na salonach - triumf klasy pasożytniczej nad klasą niewolników utrzymujących system.

Następnie te same prawaki będą zapierać się z całych sił że są "tolerancyjni i otwarci, nie som nazistami ani rasistami ani islamofobami ALE...."

http://9gag.com/gag/aAyWEM9

Efekty rządów lewicy widać po niektórych lewicowych państwach (Hiszpania) lub stanach (Kalifornia) - to jest przyszłość każdego kraju, który ulega grzechowi tolerowania zła.

11

@kusanagi, byłem ostatnio w Jewish Museum koło Central Parku. Prezentowali ostrą erotykę. Jakieś menory ze srebra to dopiero na ostatnim piętrze. Także ta literówka JYC zamiast NYC to nie przypadek