
tl;dw
- w co 3. gospodarstwie domowym jest pies
- co 2. pies nie jest szczepiony od wścieklizny
- ludzie trzymający psy zazwyczaj niepoprawnie interpretują zachowania zwierząt
- psy łażące luzem kończą w schroniskach. „Trudne” tym częściej. Stamtąd są adoptowane bez zwracania uwagi na ich historię.
- realny brak działań wobec właścicieli a także brak protokołów postępowania z agresywnymi psami
- sporo rozczulania się nad „dobrostanem” psów.
http://www.youtube.com/watch?v=c3rRYKixtTU
#psy
Eetam
0
wolnyjez
0
Te ~30000 pogryzien rocznie którymi się straszy oznacza, że ~0,4% psów kogoś pogryzie. Zazwyczaj jest to właściciel albo ktoś z bezpośredniego otoczenia psa. Oczywiście nikt nie poda informacji jak dotkliwe są to pogryzienia, więc motłoch od razu myśli, że trzeba amputować kończyny.
Przypomne tylko, że baba która robiła ten "raport" o pogryzieniach chyba do dnia dzisiejszego nie wytłumaczyła skąd brała dane. Niechce mi się teraz tego szukać ale był wykopek który próbował od niej uzyskać te dane i pisał, że go olała.
PostironicznyPowerUser
1
to od razu oznacza, że co 2 ma wściekliznę czy jak
ludzie nawet niepoprawnie interpretują zachowania swoich dzieci. to znaczy, że trzeba ich jak najczęściej przymusowo kastrować i monitorować proces wychowania dzieci za pomocą kamer, AI i wspomagających urzędników? no chyba nie.
ogólnie te recepty z filmu są pomylone, te baby kompletnie nie rozumieją, że izolując psy od wszystkiego tak naprawdę sprawiają, że te psy stają się od tej izolacji niebezpieczne. nie na tym polega socjalizacja, że trzymasz psa krótko na smyczy i odciągasz go od innych żeby się nie pogryzły albo panikujesz i się na niego drzesz gdy cokolwiek jest na horyzoncie. nie polega też na zamknięciu go w mieszkaniu czy na ogrodzonej posesji.
swoją drogą te same pomylone recepty mają na wychowanie dzieci bo mają błędne przekonanie, że trzeba chronić płatki śniegu od wszystkiego żeby się przypadkiem z jakiegoś powodu nie roztopiły więc na wszelkie możliwe choroby szczepić, konfliktów społecznych i w ogóle wszelkich niedogodności unikać, we wszystkim wyręczać itd.
baby na wszystko mają jedno rozwiązanie: ograniczenie wolności.
nexT
0
Jedna z występujących tam wskazała, że należy psa „odwrażliwiać” (ja to czytam: uczyć żeby nie reagował agresją z byle powodu, swoją drogą podstawienie tu płatków śniegu jest w punkt, robią to samo), ale tego było może jedno zdanie. Nie traktuję też tego materiału jako jakiejkolwiek recepty, czy rozwiązania problemu psów. Jak to dokument - lepiej lub gorzej opisuje stan bieżący.
Sommelier
1
nexT
0