tldr 30mld usd na danie gówniarzom laptopów/tabletów tylko po to żeby okazało się że są bardziej upośledzeni technicznie niż pokolenie millenialsow wychowanych na topornym windowsie
bez internetu.
Rozumiem argument że "no ale inne dzieci mają i jak ja zabiore mojemu to będzie wykluczone" - tutaj trzeba poważnej dyskusji z rodzicami i rozwiązanie typu "polowania na czarownice" tj. wytykanie palcami rodziców-brainletów które wychowują dzieci przylepione do ekraniku.
bez internetu.Rozumiem argument że "no ale inne dzieci mają i jak ja zabiore mojemu to będzie wykluczone" - tutaj trzeba poważnej dyskusji z rodzicami i rozwiązanie typu "polowania na czarownice" tj. wytykanie palcami rodziców-brainletów które wychowują dzieci przylepione do ekraniku.
wolnyjez
0
To wydaje się tym bardziej dziwne gdy do człowieka dotrze, że ci sami politycy szykują opcję atomową i chcą zamknąć każdego nieletniego <15rż w cyfrowym areszcie domowy. Czyli chcą odebrać młodzieży możliwość eksperymentowania z technologią we własnym zakresie, a w zamian dają im jakieś bezużyteczne warsztaty z excela albo przeciwdziałania "hejtowi".