tldr z francji-zesrancji.
Jak to w kraju słynącym z barykad/protestów/strajków - teraz nawet gówniaki (kolorowi i umysłowe niggery o białym kolorze skóry) rozwalają wszystko wokół próbując zwrócić uwagę że wszystko wokół jest rozpierdolone (tj. niski poziom szkolnictwa, infrastruktury, ciekawe czemu - może to równanie poziomu do afrykańskiego? nieeee tam). Geneza: lewica zachęciła uczniów do rozróby, a rozróba przyciągnęła migrantów (nie wiedzących co się dzieje - pewnie jakieś francuskie święto państwowe - jak BLM w USA - "darmowe adidasy to darmowe adidasy, kto to jest George Floyd")


Wiadomo że podstawa wzrostu PKB nowoczesnej Francji jest wprost proporcjonalna do strajków - konkretniej takich z ogniem i dymem - bo potem z powietrza wyciąga się pieniądze na naprawę rozwalonego majątku publicznego i prywatnego.
Bonus: czytałem opinię że to może być właśnie rosyjska operacja wpływu
- bardzo dobra, niekierowana, ciężko ją blisko powiązać z ruskimi - bo wykorzystuje się już istniejący od dekad kryzys który Francja (a szerzej zlewaczony zachód) zresztą sama sobie zafundowała

Jak to w kraju słynącym z barykad/protestów/strajków - teraz nawet gówniaki (kolorowi i umysłowe niggery o białym kolorze skóry) rozwalają wszystko wokół próbując zwrócić uwagę że wszystko wokół jest rozpierdolone (tj. niski poziom szkolnictwa, infrastruktury, ciekawe czemu - może to równanie poziomu do afrykańskiego? nieeee tam). Geneza: lewica zachęciła uczniów do rozróby, a rozróba przyciągnęła migrantów (nie wiedzących co się dzieje - pewnie jakieś francuskie święto państwowe - jak BLM w USA - "darmowe adidasy to darmowe adidasy, kto to jest George Floyd")


Wiadomo że podstawa wzrostu PKB nowoczesnej Francji jest wprost proporcjonalna do strajków - konkretniej takich z ogniem i dymem - bo potem z powietrza wyciąga się pieniądze na naprawę rozwalonego majątku publicznego i prywatnego.
Bonus: czytałem opinię że to może być właśnie rosyjska operacja wpływu
mamy problemy wewnętrzne "za dużo migrantów (prawica) / za mało migrantów (lewica)", po co mamy finansować jakąś tam wojnę na dzikim wschodzie
- bardzo dobra, niekierowana, ciężko ją blisko powiązać z ruskimi - bo wykorzystuje się już istniejący od dekad kryzys który Francja (a szerzej zlewaczony zachód) zresztą sama sobie zafundowała

keeetko
-1
Wręcz należy szydzić i mówić tym szumowinom coś typu "a nie mówiliśmy" + "aresztujcie nas więcej i pozwólcie murzynom i arabom wybić was w nagrodę". Mam nadzieję,że ten murzyńsko-arabski tłum zabije tam tysiące milicjantów i do tego jakichś urzędników - a nie tylko kilku. Bo kilku to za mało bo dotarło do tych tłuków komu oni właściwie są posłuszni i co szykują również sobie i swoim dzieciom.