A można było napisać „jedynie, kiedy całkiem rezygnujesz z jej użycia”. Kij, że żeby żeby się zainstalował malware – trzeba kliknąć lewy link. Kij, że podanie PINu. Co wytłuszczone, jest wytłuszczone.
@nexT, przecież oni na swojej stronie internetowej polecali zainstalowanie konia trojańskiego umożliwiającego zdalne przejęcie kontroli nad komputerem, dostęp do wszystkiego z najwyższymi możliwymi uprawnieniami (tak zwanego antywirusa) a w rozsyłanych mailach linkowali do znanego oprogramowanie spryware (tego od adobe) które śledzi każdy ruch użytkownika i pliki które ma na dysku, przekonując przy tym, że musisz je zainstalować aby odczytać treść załącznika.
borubar
0