@kusanagi, ja nie moge tych wroclawiakow z akcji wisla co sie podpinaja pod niemcow i uwazaja czasy sprzed 45 za swoje 'dziedzictwo', czy mozna bardziej nie miec godnosci?
@kusanagi,

czyżbyśmy się mieli dowiedzieć, że to znów dziewuchy z Upadliny, czy może los będzie łaskawszy tym razem dla narodu z niższych standardów cywilizacji?
@DarrDarek, W Glasgow jest wspaniały zwyczaj nocnego wspinana się na pomnik Wellingtona i zakładana mu na głowę "cone hat". Robi się to zazwyczaj ok północy po tym jak zamkną puby i w centrum zbiera się sporo chuopa, myślącego co dalej. Z powodu wysokości pomnika wymaga to pracy zespołowej i podsadzanie ochotnika. Ja sam brałem w tym procederze udział w 2006 roku i było naprawdę fajnie, zwłaszcza, że akcja była naturalna i spontaniczna. Policja w końcu przestała z tym walczyć i ściągają "czapkę" jedynie przy jakiś oficjalnych świętach i ważnych szychach wizytujących miasto. Podobno ta fontanna we Wrocławiu też pracuje na swoją legendę. Ja tam lubię takie partyzanckie akcje.
@Emrys_Vledig,

Gdyby głupie dziewuchy założyły kapelusik na głowę golca, to byłoby małe piwo. Ale one jak patologia zwyczajnie ukradły szablę, być może uszkadzając fragmenty pomnika. Za kradzież choćby fragmentu pomnika wartego pewnie setki tys. zł, to już powinien być kryminał. Może z początkowym "w zawieszeniu" i z grzywną po 10.000 zł.
@DarrDarek, podobno była z plastiku ta szabla. Straty na 21,37 zł
@Emrys_Vledig,
podobno była z plastiku ta szabla. Straty na 21,37 zł


Ja tam widzę, że to metal a nie plastik. Sam montaż przez ekipę nowej szabli to kilkaset złotych co najmniej kosztów. Przypomnę, że "artystki" (zwykle Ukrainki), które skonstruują pomnik jakiegoś kału, wyceniają swoją pracę np. na 200 tys. zł i miasto płaci za taki "pomnik".