Kiedy 1 niebiały mówi coś w neutralnym lub pozytywnym kontekście wobec białych - nagle pojawia się inny niebiały dostający wściekłej piany z pyska. Sytuacja polega na łamaniu lewicowej zasady/tabu "kolorowi o białych ludziach mogą tylko w kontekście białego rasizmu, białej winy, niewolnictwa, ksenofobii" i innych wymyślonych przez lewactwo narzędzi aby próbować psychologicznie trzymać pod butem białe populacje (w Polsce kiepsko to działa, ale na zachodzie dość silnie - Niemcy (2ww), UK (kolonializm), Francja (kolonializm), Hiszpania (ameryka łacińska)).
Sytuację obserwowałem wielokrotnie z polskiego podwórka - np Bosak przez lewactwo, z racji braku intelektualnej zdolności do merytorycznej krytyki ich politycznego wroga, był wielokrotnie wyzywany od "hehe pedałów, benis w doopsko"
Sytuację obserwowałem wielokrotnie z polskiego podwórka - np Bosak przez lewactwo, z racji braku intelektualnej zdolności do merytorycznej krytyki ich politycznego wroga, był wielokrotnie wyzywany od "hehe pedałów, benis w doopsko"
Brak komentarzy. Napisz pierwszy