Żeby być obiektywnym - bycie pod butem USA jest znośniejsze niż bycie pod butem Rosji czy Chin - jednak USA jeszcze nie zawołało po prostu "ceny za usługę" - np. gdyby Polska chciała robić czysto ekonomiczne interesy z Chinami lub Iranem (zbyt odległe kraje żeby wpływały na nasze bezpieczenstwo), to USA nie pozwala bo "nie i huj"

Grenlandia...

Od 1945 roku Stany Zjednoczone traktują państwa Europy Zachodniej jako wasali („sojuszników”). To tylko kwestia czasu, zanim ZOG uzna, że należy je zredukować do roli de iure państw-marionetek, zamiast utrzymywać fikcję „sojuszu”.

Rzym przeszedł ten sam proces pod koniec I wieku p.n.e., którego kulminacją była okrutna „wojna społeczna” w latach 91–87 (http://en.wikipedia.org/wiki/Social_War_(91%E2%80%9387_BC)).

Rzym cierpiał z powodu bardzo podobnych problemów politycznych. Ogromne oszustwa finansowe oligarchii, niekończące się wojny imperialne we wschodniej części basenu Morza Śródziemnego oraz załamanie zdolności władzy ustawodawczej i sądowniczej do rozwiązywania problemów wewnętrznych. Państwo miało do wyboru albo upadek... albo twardą centralizację – pozbawienie rzymskiego ludu i Włochów niewielkich przywilejów i pozorów godności.

Różnica między Rzymem a Ameryką polega na tym, że Rzym nie był kontrolowany przez obcą elitę dążącą do zagłady ludu rzymskiego.



http://t.me/warrenbalogh88/13253

5

@kusanagi,

Od 1945 roku Stany Zjednoczone traktują państwa Europy Zachodniej jako wasali