A gdzie krowę wydoić, na pastwisko wyprowadzić, świniom ugotować ziemniaków w garze, królom siana, ziół i trawy, kurom ziarna wysypać, jajka wyzbierać, na niedzielę kurę zarąbać (no dobra, chłop to może zrobić), wypatroszyć, oskubać, opalić i na rosół - lub króla rąbnąć, wypatroszyć i oskórować (i zostawić królicze stópki na szczęście). Co do prac polowych kobiety robiły prawie to samo co mężczyźni, tylko unikały znacząco ciężkich/niebezpiecznych prac (koń, wyręb drwa, budowa) i nieco krócej pracowały (bo trzeba w końcu zrobić jeść dla całej rodziny).
(i tak pewnie widziałem znacznie mniej niż faktycznie moja babka i matka robiły)
(swoją drogą zszokowało mnie to jak niedawno byłem na wsi a tam starsza kuzynka patroszy (wiecie, fuj, flaki) kilka kur na większą biesiadę)
Gdyby chociaż współczesne kobiety były znacznie lepsze pod każdym innym względem - NIE - są znacznie gorsze. Nie opłacało się wynajdywać technologii i "wychodzić z jaskini", albo chociaż trzeba było trzymać wszystko za ryj w żelaznym uścisku a nie dawać kobietom jakąkolwiek autonomię. Na zasadzie "albo poddana u niewoli pana męża albo wolna "róbta co chceta" wola na ulicy jako kurwa czy co tam chcesz robić"
(i tak pewnie widziałem znacznie mniej niż faktycznie moja babka i matka robiły)
(swoją drogą zszokowało mnie to jak niedawno byłem na wsi a tam starsza kuzynka patroszy (wiecie, fuj, flaki) kilka kur na większą biesiadę)
Gdyby chociaż współczesne kobiety były znacznie lepsze pod każdym innym względem - NIE - są znacznie gorsze. Nie opłacało się wynajdywać technologii i "wychodzić z jaskini", albo chociaż trzeba było trzymać wszystko za ryj w żelaznym uścisku a nie dawać kobietom jakąkolwiek autonomię. Na zasadzie "albo poddana u niewoli pana męża albo wolna "róbta co chceta" wola na ulicy jako kurwa czy co tam chcesz robić"
Alpragen
1
Socjaldemokrata
-1
Mężczyźni kiedys: utrzymywali rodzinę.
Meżczyźni teraz: robią memy.