tldr "porównanie mechanizmów na podstawie czego płeć podejmuje decyzje, kto potem odwala robotę i jakie ciekawostki z tego wynikają"

Mężczyzna

na bazie własnego logicznego rozumu i szlachetnego serca*, jest w stanie wydobyć z siebie osąd "tak ma być" - tak postanowić i tak zrobić - oraz że jest wykonawcą - dobrze mieć świadomość kosztu i konsekwencji. Władza mężczyzn tworzy ścisłe połączenie decydujący-wykonujący.



Kobieta

na bazie "ciągnięcia ku sobie (dej dej dej) +patologicznie emocjonalnej empatii" tworzy "powinno być" i "niech ktoś". Brak świadomości kosztu czy konsekwencji. Władza kobiet tworzy "nic nie jest zrobione jak należy" albo stabilny paraliż wynikający ze strachu przed zmianą ALBO tworzy otwarte bramy na zgodę na toksyczne samobójcze społecznie idee (obrazowo "jak sobie sami nie wychowacie kobiet, to wasi wrogowie wam je wychowają")



Garść spostrzeżeń



1. mężczyźni mogą też mieć sfeminizowane myślenie - czyli typowe sojaki - "niech ktoś"

2. lewica próbuje ośmieszać męską zdolność do samodzielnego osądu tzw "chłopski rozum"

3. kobieta z powodu powyższego nie jest w stanie stworzyć żadnej cywilizacji - bo mając władzę zawsze będzie ciągnąć ku sobie lub betonować aktualny stan (nawet na poziomie wioski gdzie psy szczekają dupami)

4. lewica swego czasu używała sformułowania "mężczyźni wyjdźcie z jaskini" - feminizm pojawił się z sufrażystkami na początku XX wieku, zaczął mieć realny impakt na życie publiczne coś po 1945 (zachodnia dekadencja i ZSRR - komunizm) - czyli cała historia ludzkości minus ~120 lat to "siedzenie w jaskini" a potem magiczne teleportowanie się "feminist gay space luxury communism"

5. używane przez lewicę "u słoni samica przewodzi stadu" - tylko kurwa słonie to jebane zwierzęta, które strategię przetrwania opierają na "być tak dużym że nic cię nie jest w stanie wpierdolić" XXXXXXDDDDDDD

6. będę złośliwy - u inteligentnych zgrabnych zwinnych delfinów - samce robią gangbangi samicy. Deal?

7. socjalizm jeszcze nie byłby taki zły - gdyby autorytarną władze mieli tylko mężczyźni - i to nie wszyscy, tylko ci którzy wykazali swoje zasługi dla społeczności. Danie władzy kobietom w ramach demokracji to jeden z puzelków który dołożył się do tej pełzającej katastrofy cywilizacyjnej którą obserwujemy dziś (zdychająca demografia, armia starców (1/6 dochodu państwa na emerytury), spedalone społeczeństwo, brak woli walki za ojczyznę)



*dyskusyjny temat - różnica między szlachetnymi mężami a tymi nieszlachetnymi (kwestia wychowania, genetycznej psychopatii, genetycznie wbudowana przebiegłość - nie wiem skąd dokładnie to się bierze i ile z tego jest wrodzone a ile nabyte). Psychopaci mogą być dobrymi ludźmi (na zasadzie "w sumie bardziej mi się opłaca moralna kooperacja"), ale eksploatacja społeczności bez konsekwencji to nie jest dla nich droga zamknięta.

10

Brak komentarzy. Napisz pierwszy