Globalizm jest wspaniały - dwa różne narody (USA i Polska) - to samo zjawisko lewackiego niedojebania mózgowego

Zdjęcie

11

@kusanagi, muzułmańskie zamachy terrorystyczne to forma buntu przeciw bandytom co ich dymają. 99% zamachów to u nich tam na rejonie. Jeżeli sie pojawi jakiś spoza to nie mam pewności, że to muzułmanie ci wkurwieni czy muzułmanie wynajęci.

Chrześcijan tak sie nie dyma więc przeciw czemu sie buntować?
@rencista, tylko przeciwko komu te zamachy? Europejskim normikom którzy łażą na imprezy którzy nie mają wpływu na nic, a nie przeciwko korporacjom czy agenturom które rozwalają im kraje na różne sposoby.

Poza tym sygnalizowanie jest całkowicie pomylone - czemu po prostu muzułmanie nie spróbowaliby przedstawić nam swoją perspektywę, a zamiast tego robią "srallahu snakbar jebut" które dość efektywnie zamyka dialog i ew. współpracę?

Ukraińcy z UPA też zabili w zamachu działaczy ukraińskich którzy dążyli do dialogu i współpracy z Polakami - tym samym grzebiąc możliwość współpracy co się skończyło dla Ukraińców tragicznie.
@kusanagi, europejskie zamachy przeciwko zwykłym cywilom są żeby większość sterroryzować. Nie jestem przekonany czy na pewno islam ma w tym interes czy może nasz najważniejszy sojusznik do spółki z myckowatymi. Islam do tej pory nic nie zyskał tym w Europie. Ale ci co sie tym problemem zajmą już raczej tak.

Wytwarza sie moralne uzasadnienie, że można ich najechać i np wydymać z bogactw na których siedzą.
@rencista, tak wiem ale to ciągle bazuje na swoim wewnętrznym ideologicznym powodzie zwanym "jihad".

Czasem czytam co tam pisują muzułmanie np. w Libanie, konkretniej rozumiem ich perspektywę, powody - ale potem czytam o tym jak chcą wypędzić resztę Chrześcijan z Libanu - w sumie arabscy chrześcijanie na bliskim wschodzie mają ten sam problem co biali chrześcijanie w europie - są w swoim działaniu zlewaczani i nastawieni na dialog i próbę koegzystencji, przez co są sukcesywnie spychani na margines. Bardziej pragmatyczni próbują być Druzowie na południu Syrii - ale szczerze oni pchają się na styk młota i kowadła w swojej pozycji.

Muzułmanie nigdy nie odrzucili dżihadu, ostatni raz wkurwiali Europejczyków w chyba XIX wieku a potem zostali zgaszeni jak pet i wpadli w coś w rodzaju depresji cywilizacyjnej nie mogąc zrealizować swojego ideologicznego celu.