Ja pier... , to wygląda jak jakieś życie w dwóch odrębnych światach. Świat rzeczywisty i świat szmat reżimowych, gdzie nie ma wzmianki o takiej zbrodni. Szczujnie reżimowe gotowe kwiczeć histerią o jedno krytyczne zdanie wobec patologii dziewuch z Upadliny, te same szczujnie w ogóle nie wspominają o tym zdarzeniu.
Cholera aż sprawdzam i to nie może być fejk, tylko naprawdę śledczy odkryli zbrodnie na dzieciach i znaleźli 163 wykorzystywane dzieci. Są dziesiątki relacji z niszowych gazet z USA. A szmaty medialne reżimu pachołków masońskich ani wzmianki o tym nie dają. To jak jakieś dwa oddzielne światy i świat masońskich szmat nie chce zaakceptować, że gdzieś się wydały zbrodnie na dzieciach i liczą na to, że to się rozejdzie bez nagłośnienia.
O co tu chodzi? Czy to jest już ta wyższa forma plugawości reżimowych szmata medialnych podporządkowanych "wielkiemu bratu" w każdej aktywności wzmianki medialnej? Czy ktoś po prawej stronie nagłośnił fejka i te relacje o znalezieniu dzieci i o zbrodniach na tych dzieciach, to tylko fałszywa flaga? O co chodzi?
@DarrDarek, Jak mnie pamięć nie myli Epstein miał sporo powiązań na Florydzie. To, że "się powiesił" i znikł z głównej sceny. Osobiście twierdzę, że ten reptalianin dalej żyje. Nie oznacza, że cały aparat handlu ludźmi nie znikł. Dalej nie ujawniono list kto korzystał z jego usług. Nikogo więcej nie zamknięto.
Osoby zajmujące się tym procederem mają się dobrze jak i ich klienci na najwyższych szczeblach władzy.
O to chodzi, że dalej leczy się objawy, a nie przyczynę raka. A przyczyna z kolei jest tak głęboko zakorzeniona, że jedynym skutecznym rozwiązaniem pozostawał by skalpel... ale chyba wiesz, rozumiesz, to nie dobra jest, to zaognianie ran i mądrzejsza za bardzo nie wspominać, nie interesować się ect.
DarrDarek
6
Ja pier... , to wygląda jak jakieś życie w dwóch odrębnych światach. Świat rzeczywisty i świat szmat reżimowych, gdzie nie ma wzmianki o takiej zbrodni. Szczujnie reżimowe gotowe kwiczeć histerią o jedno krytyczne zdanie wobec patologii dziewuch z Upadliny, te same szczujnie w ogóle nie wspominają o tym zdarzeniu.
Cholera aż sprawdzam i to nie może być fejk, tylko naprawdę śledczy odkryli zbrodnie na dzieciach i znaleźli 163 wykorzystywane dzieci. Są dziesiątki relacji z niszowych gazet z USA. A szmaty medialne reżimu pachołków masońskich ani wzmianki o tym nie dają. To jak jakieś dwa oddzielne światy i świat masońskich szmat nie chce zaakceptować, że gdzieś się wydały zbrodnie na dzieciach i liczą na to, że to się rozejdzie bez nagłośnienia.
O co tu chodzi? Czy to jest już ta wyższa forma plugawości reżimowych szmata medialnych podporządkowanych "wielkiemu bratu" w każdej aktywności wzmianki medialnej? Czy ktoś po prawej stronie nagłośnił fejka i te relacje o znalezieniu dzieci i o zbrodniach na tych dzieciach, to tylko fałszywa flaga? O co chodzi?
Andrzej_Zielinski
3
Osoby zajmujące się tym procederem mają się dobrze jak i ich klienci na najwyższych szczeblach władzy.
O to chodzi, że dalej leczy się objawy, a nie przyczynę raka. A przyczyna z kolei jest tak głęboko zakorzeniona, że jedynym skutecznym rozwiązaniem pozostawał by skalpel... ale chyba wiesz, rozumiesz, to nie dobra jest, to zaognianie ran i mądrzejsza za bardzo nie wspominać, nie interesować się ect.