#przyroda #obserwacja #zjawiskaatmosferyczne #chemitrails ? #pytanie

Przychodzi ta pora roku gdy te małe obrzydliwe ośmionogie skurwiele przędą sieci i bawią się w pilotów.

Znaczy tzw. Babie Lato i pewnie to bym podejrzewał gdybym nie miał do czynienia z czymś dziwnym...

Zdjęcie

Jak pajęczyna wygląda to ja wiem. Jak Babie Lato wygląda też wiem (mam kilka lat doświadczania).

Obczajcie sytuację, że z nieba spada coś przypominającego watę albo watę cukrową.

Trochę poszarpane kawałki tej "waty" (paski od 5 do 20cm na oko), jeden delikatnie i wolno opadł na moją posesję, drugi na przednią szybę mojego samochodu a trzeci (którego wypatrzyłem) lądował gdzieś u somsiada.

Nie widziałem jeszcze czegoś takiego. Zebrałem kawałek tej waty na łopatkę ogrodniczą, bardzo delikatny, myślałem, że to jakieś sieci pajęcze ale nie... pająków na tym nie było. Za to kawałek zaczął się rozpuszczać na łopatce, wytarłem łopatkę o jakiegoś badyla. Wata delikatnie kleista przyczepiła się do niego i po chwili już jej nie było.

To co opadło na szybę samochodu nie rozpuszczało się tak szybko, pomogłem wycieraczką.

Oceniam to na jakąś chemię rozpyloną w powietrzu.

Czytałem dosłownie lata temu o takim dziwnym zjawisku. Chyba je niektórzy zwali "anielskimi włosami".

Niebo mam od jakiegoś czasu zasrywane chemitrejlsami więc podejrzewam, że to mogło coś opaść z tego świństwa.

Zdjęcie poglądowe.

Zdjęcie

Jakie są wasze typy co to mogło być?

9