Jest kilka szkół. Jedna to użyć generatora haseł i mieć trudne hasło. Dobre, ale co jeśli będziesz w drodze i zapomnisz hasła do menedżera haseł, które też powinno być trudne? Druga to używanie hasła trudnego lecz łatwego do zapamiętania np. Mam$zybkiRower4. Nowoczesne podejście to używanie kluczy haseł (ang. passkey) ale co jak nie będziesz mieć akurat dostępu do urządzenia mobilnego? Inspiracją do tego wpisu był artykuł http://www.pcworld.com/article/3257557/the-more-i-learn-about-password-security-the-simpler-my-passwords-get.html A wy jakie podejścia stosujecie i gdzie trzymacie swoje hasła? #cyberbezpieczenstwo #hasla
Lurk89
0
benethor
2
keeetko
0
No ale mogę zdradzić ten patent. W szkole dzieci uczyły się wierszyków to i dorosły może się nauczyć.
Wierszyk to księga szyfrów - stara dobra koncepcja z II wś.Cała reszta to system pobierania znaków z wierszyka.
Żeby utrudnić sprawę - nie brać cały czas tej samej,unikać pierwszej litery w każdym.
Nawet jednak system tylko z pierwszych liter o ile nie wyciekła baza jest i tak trudniejszy dla napastnika niż przeciętne hasło słownikowe. Gdy wycieknie to może być niewystarczające,ale słownikowe i pseudosłownikowe hasła padną dużo szybciej. Przy ataku przez sieć jednak - powodzonka Areczku hakereczku .
"Oczywiście możesz też wykorzystać hasło z pwgen (brzmią jak słowa) albo kazać ułożyć wierszyk AI z danymi literami jako pierwszymi literami tego co wyplul z pwgen -s ale to jest juz nowa koncepcja - nie testowałem
rencista
Wpis został usunięty przez autora
keeetko
0
rencista
2
keeetko
3