@kusanagi, teoria spiskowa: ai companion (zwykłe, bez cycków, ogona, króliczych uszu, itp.) zastąpi w niedalekiej przyszłości młodszemu pokoleniu rodziców i znajomych. Takie ai nigdy na Ciebie nie nakrzyczy, nie obrazi się. Przytaknie Tobie na cokolwiek do niego powiesz (pomijając wbudowaną cenzurę), będzie Ciebie wspierać i angażować w dalszą rozmowę, izolując na lata od otoczenia i świata. Jestem ciekaw, czy jest tu jakiś psycholog, który może oszacować co z taką osobą może się stać w późniejszym wieku.
@w_w, nawet przed AI - strony internetowe, czaty, piwniczane grupy, kanały.
To samo co widzimy teraz ale większa intensywność i pewnie skala.
Ktoś powiedział "żyjemy w czasach przesytu/dobrobytu" ale według mnie to raczej "żyjemy w czasach łatwej dopaminy, płytkiej śmieciowej konsumpcji" - w każdym razie teraz jest czas dla społeczeństwa na odpowiedź na pytanie co to oznacza "być człowiekiem" - czy idziemy w "każdy ma maksymalizować przyjemność dopamiczną" czyli totalne zezwierzęcenie i zredukowanie się do kultywowanej in vivo biomasy.
Np. filozofia Nietzsche - co to oznacza być człowiekiem - wynoszenie się na wyżyny swojego potencjału, życie w pełni, życie celowo trudne, aby w tych trudach wykuwać silnego ducha, umysł i ciało - zwłaszcza używając ograniczony czas naszych śmiertelnych żywotów.
Przykładowo jednym z wątków jego filozofii było to że żyjemy nieskończoną ilość razy i to co przeżywasz teraz będzie się powtarzać nieskończoną ilość razy - ta perspektywa psychicznie albo może cię zdewastować albo wyzwolić - pytanie czy pogrążysz się w egzystencjalnej grozie - czy odtąd wciągając powietrze głęboko w płuca pochwycisz swoje życie w pełni?
w_w
1
kusanagi
1
To samo co widzimy teraz ale większa intensywność i pewnie skala.
Ktoś powiedział "żyjemy w czasach przesytu/dobrobytu" ale według mnie to raczej "żyjemy w czasach łatwej dopaminy, płytkiej śmieciowej konsumpcji" - w każdym razie teraz jest czas dla społeczeństwa na odpowiedź na pytanie co to oznacza "być człowiekiem" - czy idziemy w "każdy ma maksymalizować przyjemność dopamiczną" czyli totalne zezwierzęcenie i zredukowanie się do kultywowanej in vivo biomasy.
Np. filozofia Nietzsche - co to oznacza być człowiekiem - wynoszenie się na wyżyny swojego potencjału, życie w pełni, życie celowo trudne, aby w tych trudach wykuwać silnego ducha, umysł i ciało - zwłaszcza używając ograniczony czas naszych śmiertelnych żywotów.
Przykładowo jednym z wątków jego filozofii było to że żyjemy nieskończoną ilość razy i to co przeżywasz teraz będzie się powtarzać nieskończoną ilość razy - ta perspektywa psychicznie albo może cię zdewastować albo wyzwolić - pytanie czy pogrążysz się w egzystencjalnej grozie - czy odtąd wciągając powietrze głęboko w płuca pochwycisz swoje życie w pełni?