Sporo ciekawych wątków, m.in.

kobiecy instynkt potrzeby bezpieczeństwa przepakowany w "bądź posłuszny państwu opiekuńczemu"


kobiety są uczone widzieć każdą relację jako układ sił (ofiara i ciemiężca) - poza między państwem-społeczeństwem


cipeusze/simpiarze (nie będący wyraźnie "lewakami") chętnie stają się feministami/białorycerzami w nadziei na iluzje zaruchania (a więc ideologia lewicowa ma na smyczy nie-lewicowych mężczyzn za pośrednictwem kobiet) (pewnie też sporą rolę tutaj ma niedobór testosteronu który sprawia że mężczyzna nie ma swoich przekonań i nie walczy o nie)


kobiety bez dzieci przerzucają swoje instynkty na psiecka/kotecka albo ochronę środowiska, ochronę zwierzątek w schroniskach, albo prawa uchodźców/uchodźczyń/uchodźcxów


http://img-9gag-fun.9cache.com/photo/ayNK9QM_460svvp9.webm

8

@kusanagi, „niedobór testosteronu”, a w mojej ocenie niedobór innych możliwości. Trochę się to zmieniło i sporo facetów zauważa, że życie w pojedynkę jest lepsze, niż ustawianie samego sibie od progu w roli podnóżka. Obrazek – plakat niezwiązany.

Zdjęcie