Gdyby nic się nie działo oprócz Kuby to opinia światowa zgrillowałaby USA za de facto blokadę ekonomiczną wyspy tylko dlatego że rządzą tam "nie nasi".

To samo co robią pejsy w Libanie - de facto wypędzają 1/4 populacji z ich domów żeby jak jakieś ruskie mognoły zrobić sobie "strefę buforową" na zasadzie "Rosja graniczy z kim chce - a nie chce z nikim"

To samo co robią pejsy w Libanie - de facto wypędzają 1/4 populacji z ich domów żeby jak jakieś ruskie mognoły zrobić sobie "strefę buforową" na zasadzie "Rosja graniczy z kim chce - a nie chce z nikim"
Brak komentarzy. Napisz pierwszy