Relatywnie małym kosztem można nasrać w zdrowie psychiczne kilkadziesiąt % młodego pokolenia np. dając wstępnie duże pieniądze pozerom aby spektakularnie roztrwonili na luksusowe samochody, imprezy w wielkiemiejskich loftach nad basenem, dubaje, podróże, markowe ubrania - "patrzcie jak się normictwo świetnie bawi"

Zdjęcie

Ludzie patrzą na imprezujących ludzi sukcesu, potem patrzą na swoje życie, porównują, stwierdzają że przegrali w życie lub próbują doskoczyć do poprzeczki, i albo im się udaje, albo wpadają w kliniczną depresję co wiemy jak się często kończy.

Taką funkcję spełniały "big brothery", "paradise island" i inne (wersja dla biedaków z lat 90 - gazeta bravo - juz o tym pisałem) - nie wiem co teraz jest popularne, ale pewnie telewizornie typu TVN regularnie produkują tego typu content a później nawet nie trzeba się starać bo ludzie sami się nakręcają i produkują to albo stają się typem "wannabe".

Zwłaszcza internet - instagram to legenda tego typu mechanizmu sama w sobie - ile kobietom nasrano w łby to ładnie pośrednio widać w statystkach, tindery i standardy kobiet "albo masz 2 metry w spodniach i 30cm wysokości i zarabiasz 100k". Ostatnio onfyfans dobija ludzi, bo e-kurwa nawet nie robiąca ręcznie roboty kupuje sobie nowe mieszkania za gotówkę.

Wystarczy zapoczątkować trend, potem inne brainlety zaczynają małpować te same zachowania jako wyznacznik statusu - normalne życie, kariera w sensownym zawodzie, rodzina - wyblakłe, szarawe, bez wibrujących emocji.

Albo można utworzyć cały przemysł np. filmowy i sprzedawać (i zarabiać w dodatku) filmy gówniarzom które korumpują kolejne aspekty ich systemu wartości - perpetuum mobile.

Popkultura to jedna wielka maszyneria psyopów, powoli transforująca świadomość pokoleń. Kiedyś miałeś własną wioskę i parafię i jedynym "psyopem" jaki ci wkladano do głowy było chrześcijaństwo - i to trwało bardzo długo bo aż do powiedzmy XX wieku, dopiero z popularyzacją głównie telewizornii - książki, gazety, radio (oprócz Niemców #pdk) tak bardzo nie oddziaływało na wyobraźnie jak pokazanie na oczy pajaców którzy mają znacznie wyższy standard życia - Karoń (który zajmował się sztuką) wspominał że to psychologicznie inna wyższa jakość kiedy ludzie na oczy zobaczą nawet czystą fikcję.

20

@kusanagi, Jacy ludzie sukcesu jak to jakieś naćpane małpy z IQ myszy polnej
@kolegakolegi, ...I tacy ludzie z podobnym IQ to oglądają. Jest popyt jest podaż.
@kolegakolegi, a powiedz nie chciałbyś żyć na lofcie z panoramą na miasto, ruchać laleczki, polewać się szampanem, rozbijać się żółtymi samochodami #pdk

Nie każdy ma ambicje rozwiązać matematyczny problem millenijny
@kusanagi, Z takich programów najgorszą patologią był Ekipa z Warszawy (Warsaw Shore)
@kusanagi, pranie mózgów coraz bardziej nachalne na każdym kroku, wpajanie jak najmłodszym że tradycja = zło. A potem wielkie zdziwinie i debaty z pycholożkami, dlaczego młodzi nie chcą juz dzieci i tradycyjnego modelu rodziny ... wszystko przez patriarchat!

@kusanagi, no niestety. Za moich czasów najgroźniejsze były goła baba z internetu i Harry Potter. I jak tu nie być za cenzurą.
@szatanista, goła baba z ostatniej strony Faktu