Ten sam Kraków w którym obowiązuje "zielony obóz koncentracyjny" - ale uprzywilejowana kasta może wjeżdżać nawet eko-czołgami miejskimi które nie mieszczą się na parkingach.
http://wykop.pl/wpis/86198091/paczcie-jaki-wysryw-wyprodukowal-radny-dzielnicy-w
To prawo tylko i wyłącznie jedyne co ma zrobić to udupić niższe klasy jeszcze bardziej w biedę w myśl zasady

Gdy dłużej się pożyje w Krakowie (jak i podobnych miastach) - nie jako turysta oglądający Wawel czy rynek - Kraków ma depresyjną charakterystykę gdzie albo miałeś farta i minimum masz stabilne mieszkanie+pracę+samochód i żyjesz względnie znośnie, albo próbując się dorobić gnijesz wiele lat w komunikacji miejskiej z zaszczanymi menelami, przemierzasz ulice brudnymi ulicami nie czyszczonymi chyba od PRL, zarabiasz nieco powyżej minimalną, dociskają cię koszty wynajmu/kredytu, w zimie zaciągasz się aromatem ciężkiego smogu z palonych śmieci wokół Krakowa - a tutaj nagle wpadają na pomysł że twój 10-15 letni samochód którym dojeżdżasz aby wypracowywać to pierdolone PKB i płacić podatki jest za stary - zanika kolejna różnica odróżniająca Polaka z klasy niższej od od ściąganych migrantów którzy koczują w 10 w 1 mieszkaniu.
5 lat temu znałem wielu którzy mając perspektywę takiego "Krakowa" - woleli wypierdolić za granicę i przecierpieć jeszcze bardziej przejebane warunki - ale za wielokrotnie większe pieniądze - nie wiem czy to się nie zmieniło w ostatnich latach.
http://wykop.pl/wpis/86198091/paczcie-jaki-wysryw-wyprodukowal-radny-dzielnicy-w
To prawo tylko i wyłącznie jedyne co ma zrobić to udupić niższe klasy jeszcze bardziej w biedę w myśl zasady
wszyscy równo zdeptani -----------> (długo nic) -----------> oświecona równiejsza elita

Gdy dłużej się pożyje w Krakowie (jak i podobnych miastach) - nie jako turysta oglądający Wawel czy rynek - Kraków ma depresyjną charakterystykę gdzie albo miałeś farta i minimum masz stabilne mieszkanie+pracę+samochód i żyjesz względnie znośnie, albo próbując się dorobić gnijesz wiele lat w komunikacji miejskiej z zaszczanymi menelami, przemierzasz ulice brudnymi ulicami nie czyszczonymi chyba od PRL, zarabiasz nieco powyżej minimalną, dociskają cię koszty wynajmu/kredytu, w zimie zaciągasz się aromatem ciężkiego smogu z palonych śmieci wokół Krakowa - a tutaj nagle wpadają na pomysł że twój 10-15 letni samochód którym dojeżdżasz aby wypracowywać to pierdolone PKB i płacić podatki jest za stary - zanika kolejna różnica odróżniająca Polaka z klasy niższej od od ściąganych migrantów którzy koczują w 10 w 1 mieszkaniu.
5 lat temu znałem wielu którzy mając perspektywę takiego "Krakowa" - woleli wypierdolić za granicę i przecierpieć jeszcze bardziej przejebane warunki - ale za wielokrotnie większe pieniądze - nie wiem czy to się nie zmieniło w ostatnich latach.
nexT
0
prawdabezfalszu
2