Wszystko sprowadzone do jedynego aspektu który jest dla nich zrozumiały. Trumpa można by zgrillować np. za to że rozmija się w tym co deklaruje (america 1, maga, national christian etc) a co robi (nie dowozi tematów, pomarańczowy pedofil) - ale łatwiej jest "bo on chwyta za mojom cipke".
Zresztą chyba rozumiem - pewnie lewica ma problem w krytyce Donalda, żeby czasem nieopatrznie nie zacząć krytykować żymian (dylemat - wspierać (bo epstein) czy nie wspierać (bo gaza)) - więc lecą po ogólnikach zamiast walić konkrety.
Zresztą chyba rozumiem - pewnie lewica ma problem w krytyce Donalda, żeby czasem nieopatrznie nie zacząć krytykować żymian (dylemat - wspierać (bo epstein) czy nie wspierać (bo gaza)) - więc lecą po ogólnikach zamiast walić konkrety.
Brak komentarzy. Napisz pierwszy