#epstein #teoriespiskowe #usa

Nie wiedziałem to się dowiedziałem.

Wystawiono publice rzekome "zdjęcie pośmiertne" pedofila/sutenera/żyda Epsteina. Oględziny zdjęcia wskazują, że podczas fotografii jeszcze żył. Scena mogła być ustawiona. Nie ma zdjęć z autopsji. No i na koniec nie został skremowany tylko (rzekomo) pochowany gdzieś na posiadłości rodziny. Oprócz wąskiego grona nikt nie widział owego pogrzebu.

---------------------------------------

http://youtu.be/9exzWqnuPmg?si=mxMKq50_ZVctLNoB

---------------------------------------

"Epstein didn't kill himself" głosi popularne hasło. Jednak równie prawidłowe może być "Epstein is still alive."

Czy mogło by to być możliwe, biorąc pod uwagę, wszystko związane z jego procesem i historią? Nawet z jego dokumentami które "ujawniono" ale ocenzurowane.

Przypomina mi to inną ciekawą śmierć. Był kiedyś taki typek pracujący dla CIA / Mosad. Zorganizował zlot samolotów na dwie wierze.

Zwał się Bill Laden (aka. Usama ibn Ladin). Według nagrań które wypuszczał, młodniał w oczach. Całe U$A nie mogło go dorwać przez lata bo siedział w jaskini, a jak z niej wyszedł to (rzekomo) osiedlił się w Pakistanie. Po drodze USA gdy go szukała to wprowadziła demokrację™ w Iraku i Afganistanie.

A jak go znalazła to pokazano nagranie jakiegoś podstarzałego dziadka i to od tyłu. Potem dostał serię z karabinu podczas szturmu. Amerykańscy żołnierze stali się bohaterami... ale zaraz po tym ich helikopter miał wypadek i nie żyją. Ciało miało być przetransportowane innym helikopterem na amerykański krążownik. Gdzie rzekomo poddane autopsji i rzekomo potwierdzono ze to ten typ. Oczywiście bez zdjęć i nagrań. Ale było zdjęcie... a potem okazało się ze to był fejk i fotomontaż. A po tym rzekomo go zwodowano, aby nie miał grobu.

I coś czuję, że obecnie Bill Aden może sobie siedzieć na spokojnej emeryturze i popijać martini razem z Epsteinem.

Ale to tylko moja teoria spiskowa. Mam foliową czapeczkę. Zresztą nie ważne, możecie się rozejść. Tu nie ma nic do oglądania.

14

Brak komentarzy. Napisz pierwszy