#rasizm #murzyn #kiedystobylo

Ciekawy wpis z Kuriera, gdzie wciąż żywe pojęcie rasy podważane jest przez najnowsze odkrycia naukowe wskazujące na to, że jednak ras nie ma, a jest fenotyp. Imo, Nagłówek bije te z Onetu.

9

@Emrys_Vledig, kiedyś widziałem w TV murzyna poddanego takiemu zabiegowi i to rzeczywiście działa.

Ten gość ze zdjęcia urodził się jako murzyn, dorastał jako murzyn a dopiero gdy był dorosły to go wybielili.
@borubar, On czasem nie pojechał na przeszczepach skóry? Pamiętam tylko, że w pewnym momencie poszła plotka, że mu nos odpadł.
@Emrys_Vledig, O qrła. To po tylu latach w końcu zrozumiałem po co mu to było.
@Emrys_Vledig, czarni to praktycznie inny gatunek, więc z tym brakiem rasy czarnej to moze i prawda
@Emrys_Vledig, Ja czasem aż się boję czytać takie starocie. Później czytam jakiś współczesny artykuł i mam wrażenie, że żyję w jakiejś doskonale niesprecyzowanej rzeczywistości. Tym bardziej, jeśli porównać z językiem jakiego używają na onet itp.
@Tauha, doskonale rozumiem, ale z drugiej strony to pokazuje jak niewiele się różniliśmy od naszych, wydawałoby się dalekich, przodków.
@Emrys_Vledig, najnowsze odkrycia naukowe dowodzą również, że homoseksualizm to nie choroba.

Równocześnie, skoro rasy człowieka nie istnieją, to rasizm chyba też przestał być konceptem? 🤔
@pentakilo, kto wykorzystuje argument rasizmu jako broń? Lewaki. Jakby musieli uznać, że to nie kolor człowieka wpływa na miejsce w jakim się jest, to cała ich argumentacja zaczęłaby się sypać. Mnie np. wkurwia ja mówią o ludziach z małych miast jak o upośledzonych umysłowo, bo sam z takiego jestem i widzę więcej plusów niż minusów dla niemieszkania w dużej aglomeracji.
@Emrys_Vledig, dodałbym jeszcze antysyjonistów, którzy twierdzą, że żydzi uznają się za naród wybrany - rasę panów
@pentakilo, no ale syjonizm jako myśl i praktyka polityczna istnieje. Nie kumam.
@Emrys_Vledig, piszesz, że rasy nie istniejo, to chyba rasizm również, czy nie? 🤔
@pentakilo, można mieć dowolne poglądy oparte o nieprawdziwe przesłanki. Tak, Żydzi mają swoje oparte o baśnie, legendy i ustne podania z Bliskiego Wschodu, w które to jednocześnie wierzą też Katolicy, ale wyciągają z nich inne wnioski, na tyle odmienne, aby rzeczonych Żydów nie lubić.
@Emrys_Vledig, czyli rację mają jedynie ci, którzy uznają, że rasy nie istnieją, a reszta ludzi ma przekonania niepoparte konsensusem naukowym, więc ich poglądy na temat człowieka pochodzą z nieprawdziwych wyobrażeń?
@pentakilo, giełda mnie nauczyła, że większość generalnie się myli we wszystkim, nie umie wyceniać przyszłości, żyje paradygmatem przeszłości, w niej upatrując tego co przyniesie przyszłość. Jeżeli do zmian dochodzi szybko i nagle wtedy popada w panikę uczepiając się różnych wieszczów, samozwańczych charyzmatyków, czy też pokornie wykonuje stadne nakazy.

To, że są grupy wierzące w różne konstrukty, nie oznacza, że one mają podstawę w faktach, ale z drugiej strony to nie oznacza, że nawet gdy te przekonania są bezpodstawne, to nie mają one funkcji porządkującej. Jest b. dobra książka na ten temat G. J. Frazer "Złota Gałąź" must read antropologii społecznej. Polecam.
@Emrys_Vledig, konsensus naukowy dowodzi też, że preparaty przeciw covid są skuteczne i bezpieczne, niestety, ale rzeczywistość zweryfikowała te twierdzenia, ale konsensus pozostał. Podobnie jest z konsensusem historycznym ws. tzw. "holokaustu", którego nie można poddawać w wątpliwość w wielu krajach na Świecie bez narażenia się na sankcje karne. W takich przypadkach hasło "zaufaj nauce" jest z gruntu fałszywe, bo nie na tym polega nauka, by jej ufać, czy wierzyć
@pentakilo, przykład z covidem jest bezsensowny, bo jedyny konsensus jaki tam był to konsensus firm farmaceutycznych opłacających polityków. Znam wielu lekarzy, którzy nie szczepili siebie, ani rodziny i mniej czy bardziej otwarcie wypowiadali się przeciwko tym szczepionkom.

Inaczej mówiąc; jak masz grypę i lekarz przypisze ci antybiotyk, to warto wiedzieć, że ten nie działa na wirusy, tylko na bakterie, więc nie ma sensu go brać, mimo że przypisuje go lekarz. Nie oznacza to, że Ziemia jest płaska.

Wokół nauki zawsze kręcili się magicy, naciągacze, alchemicy i oszuści, współcześnie są też lekarze wciskający ludziom szajs. Podobnie jak są różni naciągacze, którzy w kontrze sprzedają prawoskrętne witaminy czy inne homeopatie. Czasem debilizmy podciągane są do poziomu doktryny państwowej jak pomysły Łysenki w ZSRR, brane latami na serio.

Rzeczywistość jest na tyle złożona, że nauka stale poddawana jest weryfikacji i krytyce. To dobrze, ale aby coś krytykować to trzeba mieć jakąś bazową wiedze w temacie. Czasy są jednak demokratyczne i każdy ma swoją trybunę, więc mamy co mamy. Ja rozumiem, ze ktoś przypadkowy, kto nie ma warsztatu historyka, może ufać np zawartości książek Zychowicza, bo sam nie ma narzędzi, aby podważyć warsztat tego cwaniaka. Sam fakt, że dyletanta drukuje się, jest dla większości wystarczającym dowodem na naukowość pozycji.

Ta sprawa z rasami to XIX wiek. Ale nawet nie mając wiedzy antropologicznej, zastanawiam się jak można być jednocześnie katolikiem i rasistą, gdzie katolicyzm wręcz programowo jest egalitarny stawiając na równość korony stworzenia przed obliczem Boga. No ale natura człowieka jest sprzeczna sama w sobie i jest w stanie zaadoptować przeciwstawne idee by przewrotnie chronić integralność osobowości.
@Emrys_Vledig, należałoby przemianować rasizm na fenotypizm, ale obawiam się, że ludzkość nie jest na to gotowa 🙄
@pentakilo, bardziej jakiś kulturkampf. Jest w UK takie żartobliwe określenie na kolorowych Brytoli, którzy są bardziej brytyjscy w zachowaniu i poglądach niż królewski dostojnik, a nazywa ich się *coconuts - brązowych z wierzchu, a bielutkich w środku*. Ich parcie na europejskość, jest tak duże, że wręcz aż karykaturalne, a poglądy wręcz od sztancy mediów głównego nurtu. Udają, że żadnego etnicznego kolorytu nie mają, przypominają mocno naszych demo-libków, którzy tez o polskości chcieliby zapomnieć.
@Emrys_Vledig,
Ta sprawa z rasami to XIX wiek. Ale nawet nie mając wiedzy antropologicznej, zastanawiam się jak można być jednocześnie katolikiem i rasistą, gdzie katolicyzm wręcz programowo jest egalitarny stawiając na równość korony stworzenia przed obliczem Boga. No ale natura człowieka jest sprzeczna sama w sobie i jest w stanie zaadoptować przeciwstawne idee by przewrotnie chronić integralność osobowości


Ekspertem od chrześcijaństwa to ty raczej nie jesteś. Nie chcę wnikać w zawiłości myśli katolicyzmu czy jakiś protestantyzmów, tam gdzie mogą mieć silne odchyły od czystych nauk Jezusa Chrystusa jako twórcy chrześcijaństwa. Chrześcijaństwo jest kontynuacją czystego wielbienia Boga JHWH jakie prezentowali Izraelici. U Izraelitów niechęć do obcych narodów była wręcz wymogiem Bożym, aby być dobrym Izraelitą. Później ta niechęć miała postać dużego dystansu. Chrystus zmieniał paradygmat wskazując, że od jego pojawienia się również narody spoza Izraela miały prawo dostąpić zbawienia i zmartwychwstania. Ta zmiana paradygmatu była najsilniejszym fermentem wrogości rządzących faryzeuszy wobec Chrystusa. Jednak nawet w czasach Chrystusa jak najbardziej uczestniczył on w dystansowaniu się wobec obcych narodów. Samo spolegliwe traktowanie bliźnich u Jezusa było warunkowane tym, czy dany człowiek miał chęć przystąpienia do zboru chrześcijańskich głosicieli. Jeśli ktokolwiek odmawiał, ustawiał sam siebie poza gronem bliźnich i był traktowany bardzo obcesowo przez Chrystusa jako obcy i Chrystus dość dobitnie potrafił nazwać tych obcych spoza grona bliźnich "umarłymi". Podobnie widać we wskazaniach Chrystusa, że żywe były uprzedzenia Izraelitów do obcych narodów, gdy Chrystus wskazywał, że najpierw apostołowie mieli starać się nawracać naród Izraelitów a dopiero w drugiej kolejności obcych. Podobnie Chrystus wypowiadając się o obcym narodzie użył nawet porównania ludzi z obcych narodów do psów, które to "psy" w mniejszym stopniu zasługują na uwagę niż "dzieci". Mówiąc o dzieciach, Chrystus miał na myśli członków własnego narodu. Dziś Chazarzy ogłupili chrześcijan swoimi "księżami" lewicowymi robiącymi za agenturę żydowską. No i taki mamy efekt, że goje godzą się z duraczeniem oszustów masońskich, że chrześcijanin to musi być taka lewicowa ciota, która godzi się z wtłaczaniem muslimów, ciapaków, murzynów, no bo Chazaria powiedziała głupiemu pseudo-chrześcijaninowi, że on tak musi, bo Chazaria tak to interpretuje z Ewangelii.