#musk #sztucznainteligencja

Musk zapowiedział, że zrobi to co wielu od dawna chciało. Tyle, że jak zapowiedział pewnie tak zrobi - przeniesienie centrów AI w kosmos. Same plusy - tanie chłodzenie bo tam zimno, tania energia, AI poza regulacjami bo nie dochodzą tam. Rakiety ma, groka ma, łączność z ziemią ma. Czegoś mu brakuje?

5

@malcolm, dochodzi jeszcze jedna zaleta/wada - dużo trudniejsza ingerencja fizyczna, więc sporo większe bezpieczeństwo. Żadna tłuszcza z widłami nie puści takiego centrum z dymem.
@tow_wieslaw, a co jeśli bardzo dużo ludzi zacznie w takie centrum świecić laserami? To chyba było opisane w "Ciemnym Lesie", albo "Problemie trzech ciał"...
@andor_drakon, ten pomysł był chyba przerabiany zarówno przez USA w ich "wojnach gwiezdnych" i przez ZSRR, ale używali do tego laserów chyba megawatowych. Problemem oprócz znalezienia odpowiedniej liczby chętnych byłoby śledzenie każdą wiązką. Amatorzy mają duży problem, by śledzić np. stację ISS żeby utrzymać ją mniej więcej w polu widzenia teleskopu, a tu mówimy o celowaniu w obiekt, kto wie, może poniżej metra na odległość kilka razy większą.

A druga sprawa, przy takiej liczbie wiązek żaden czujnik optyczny nie będzie w stanie zlokalizować satelity, jakby wszyscy dookoła zaczęli świecić. Przy naświetleniu porównywalnym ze Słoneczkiem, czyli jakieś 1000W/m2 będzie jasność taka jak nieba w dzień, a wtedy ciężko satelitę dostrzec (ale np. da się planety i to gołym okiem )
@malcolm, chłodzenie w kosmosie wcale nie jest takie łatwe. A przynajmniej nie w takim sensie jak potrzeba chłodzić komputer.

Wprawdzie łatwo można uzyskać niską temperaturę bo wystarczy osłonić się czymś od słońca i siedzieć cały czas w cieniu to pomału się wychłodzi do bardzo niskiej temperatury.

Ale komputer potrzebuje żeby odprowadzić dużo ciepła w krótkim czasie a nie żeby pomału stygło do bardzo niskiej temperatury.

Na powierzchni Ziemi wystarczy wiatraczek aby szybko odprowadzić dużo ciepła, albo jeszcze wydajniej zanurzyć coś w płynącej wodzie np w rzece.

Na orbicie wiatraczek nie ma sensu bo nie ma powietrza, można zrobić tylko radiator i czekać aż ciepło się wypromieniuje, sam radiator też jest mniej wydajny niż na powierzchni bo nie ma konwekcji (normalnie komputer chłodzony pasywnie większość ciepła oddaje w powietrze dzięki konwekcji a nie przez promieniowanie).

Czyli pasywne chłodzenie na orbicie działa kilka razy wolniej a o aktywnym chłodzeniu zapomnij.
@borubar, przecież w kosmosie jest temperatura w okolicy absolutnego zera. Jaki problem z chłodzeniem? Raz, że przy tej temp to prawie nadprzewodnictwo jest a dwa to raczej wiele układów trzeba będzie podgrzać żeby działały . Radiatory ciepło rozproszą.
przecież w kosmosie jest temperatura w okolicy absolutnego zera. Jaki problem z chłodzeniem?


@malcolm, taki że jesteś otoczony próżnią a próżnia jest świetnym izolatorem.

Jak w termosie.
@malcolm, to nie do końca jest tak, że w kosmosie jest zimno i przez to jest łatwe chłodzenie. Bo próżnia jest bardzo dobrym izolatorem.
@andor_drakon, ale kosmos ma temperaturę 4K i bardzo chętnie przyjmuje ciepło z obiektów o temperaturze bliskiej pokojowej. Można się o tym przekonać w pogodną noc, gdzie obiekty, np. samochody, schładzają się przez promieniowanie do temperatury poniżej zera °C przy temperaturze powietrza o 5-10 stopni większej (o ile nie ma wiatru).
@tow_wieslaw, bardzo chętnie, ale tylko poprzez promieniowanie, a w atmosferze ziemskiej transferowi ciepła pomaga mimo wszystko też konwekcja. To ograniczenie raczej jest trudne do przeskoczenia i będzie sufitem dla technologii orbitalnych centrów danych, których zapewne nie da się skalować w nieskończoność. Przynajmniej nie w trzech wymiarach przestrzennych.
@andor_drakon, Przyjąłem że mamy w kosmosie płytę z ciała doskonale czarnego o powierzchni 1m2 i temperaturze 50°C. Jedna połowa (strona) wystawiona na przestrzeń, druga izolowana. Strumień ciepła wypromieniowywanego to 618.3W. Oczywiście kosmos też grzeje naszą płytę, ale tylko mocą 3 mikrowaty, więc pomijalnie.

Do chłodzenia reaktorów to trochę za mało, ale na komputery pewnie da radę. Można użyć jakiś trików typu pompa ciepła i podnieść temperaturę do np. 100°C, wtedy nasza płyta odda już 1099W.
@tow_wieslaw, mi z tyłu głowy przeszkadza, że wraz z rozbudową konstrukcji objętość rośnie z sześcianem wymiaru (powiedzmy że promienia), a powierzchnia z kwadratem. To będzie rodziło problemy z oddawaniem ciepła przy skalowaniu konstrukcji.
@andor_drakon, pewnie powyżej jakiegoś rozmiaru. I dlatego zapewne zamiast kilku dużych, zrobią dziesiątki tysięcy małych i zrobią jeszcze większy syf na orbicie. Możliwe, że wbudują je w starlinki, a może już są wbudowane?
@tow_wieslaw, bardzo ciekawe zjawisko bo np. szyby w samochodzie pionowe mniej oddają ciepła przez promieniowanie niż np przednia - pochylona względem nieba.... a może tu inna fizyka zachodzi, nie znam się
@waldy33, wszystkie ciała o temperaturze powyżej 0K świecą promieniowaniem E-M. Kosmos świeci mikrofalami, ludzie gdzieś w 8000nm (edit: dokładniej to 9400nm, pisałem z pamięci) czyli w dalekiej podczerwieni, a żarówka rozgrzana do 2400°C w świetle widzialnym.

Pionowa szyba w samochodzie "widzi" mniejszy wycinek nieba, a większy wycinek obiektów dookoła, głównie gruntu, ale też np. ściany budynku, inne samochody. One mają podobną do niej temperaturę, więc "ogrzewają się" wzajemnie i nie następuje spadek temperatury. A taka szyba przednia lub tylna jest poddana oddziaływaniu w dużo mniejszym stopniu przez otaczające obiekty, a w znacznie większym przez kosmos. Jak się zaparkuje blisko budynku, to rano często tylko jedną stronę trzeba będzie skrobać.
@tow_wieslaw, dzięki za wyjaśnienie bo często zastanawiałem się dlaczego jedna szyba boczna jest czysta a druga w szronie, teraz już wiem
@tow_wieslaw, a czy to przypadkiem nie wynika po prostu z tego, że przednia szyba ma inną konstrukcję niż szyby boczne? I przede wszystkim inną grubość?
@andor_drakon, ale przednia jest chyba grubsza, więc ma większą pojemność cieplną i powinna chłodzić się dłużej? Niektóre mają jeszcze nałożony filtr UV który teoretycznie może wpływać na emisyjność, ale nie mam pojęcia jak bardzo. No i pod przednią szybą są kanały wentylacyjne więc nawet minimalny wiatr albo resztki ciepła z układu chłodzenia mogą mieć wpływ na roszenie/szronienie. Czasami fajnie to widać ale jak dłużej fura postoi to cała szyba i tak się zarosi albo zamarznie.

Jeszcze jeden prosty eksperymencik Lurki, jak któryś z was ma termometr bezdotykowy zwany niepoprawnie laserowym, to skierujcie go w bezchmurne niebo i zobaczcie ile pokaże