#sluzbazdrowia
"Szpital w Miastku upadł - z dnia na dzień 180 osób pozostało bez pracy, a mieszkańcy bez szpitala - Jerzy Wójtowicz, burmistrz Miastka, nie ukrywa, że szpital miał poważne problemy z zarządzaniem. Według niego szpital oferował lekarzom nawet 140 tys. zł miesięcznie, a pielęgniarki mogły liczyć na pensje sięgające 27 tys. zł. Te kwoty miały przyciągać specjalistów, ale jednocześnie wpędziły placówkę w gigantyczne długi."
"Szpital w Miastku upadł - z dnia na dzień 180 osób pozostało bez pracy, a mieszkańcy bez szpitala - Jerzy Wójtowicz, burmistrz Miastka, nie ukrywa, że szpital miał poważne problemy z zarządzaniem. Według niego szpital oferował lekarzom nawet 140 tys. zł miesięcznie, a pielęgniarki mogły liczyć na pensje sięgające 27 tys. zł. Te kwoty miały przyciągać specjalistów, ale jednocześnie wpędziły placówkę w gigantyczne długi."
dzin
1