Nie uważam tej informacji za jakąś specjalnie istotną, ale warto odnotować że ostatnio pojawia się taka narracja "car dobry, bojarzy źli" tj "Trump dobry, jego otoczenie złe".
Czyli że "Trump did nothing wrong" i że on jest co najmniej "dobrym choć chaotycznym" pośród wilków.
Istotne jest to że na samego Trumpa nie ma jeszcze żadnych "twardych dowodów" - przykładowo to co było kontrowersyjne było relacjami świadków (nawet zaprzysięgniętymi), a nie korespondencją mailową albo zdjęciami - oczywiście wszystko co byłoby naprawdę twardym dowodem mogli usunąć dawno temu - pytanie czemu w takim razie nie usunęli wszystkiego? Aby podgrzać publikę?

Czyli że "Trump did nothing wrong" i że on jest co najmniej "dobrym choć chaotycznym" pośród wilków.
Istotne jest to że na samego Trumpa nie ma jeszcze żadnych "twardych dowodów" - przykładowo to co było kontrowersyjne było relacjami świadków (nawet zaprzysięgniętymi), a nie korespondencją mailową albo zdjęciami - oczywiście wszystko co byłoby naprawdę twardym dowodem mogli usunąć dawno temu - pytanie czemu w takim razie nie usunęli wszystkiego? Aby podgrzać publikę?

Brak komentarzy. Napisz pierwszy