Moje wnioski/uwagi - bez ugrzecznionego pierdolenia które niestety jest w filmie. Podzielcie się linkiem z znajomymi i rodziami - albo chociaż przedstawcie im krótkie tldr - żeby udopornić ich na propagandę polskojęzycznego lewactwa. http://www.youtube.com/watch?v=MAXOd8_DU-w
Są też pomniejsze szczególiki typu "Francuzi nie chcą zejść z poziomu życia" oraz +możliwe że Francja wyjdzie z EU w ramach radzenia sobie z kryzysem wewnętrznym (być może to jest to o czym mówił Korowaj o "innej wojnie").
Wniosek końcowy? Serio nie wiem.
Francja to nie jakaś wyspa, dodajcie do tego atrakcje tylko z 2026 roku: konfrontacje gospodarczą z Chinami, problem Ukrainy+Rosji, pełzającą wojnę na bliskim wschodzie, rosnące ceny paliw, nowe technologie typu "xx% populacji straci pracę z dnia na dzień"
Miejsc zapalnych, beczek prochu, głazów wiszących na skalnej ścianie, mieczów na nitce - jak widzicie pełno.
1. Z afrykańskiej/północnoafrykańskiej dziczy statystycznie nie da się zrobić wydajnych umysłowych pracowników / obywateli Europy - którzy uzasadnialiby typowo wysoki poziom życiowy typowego Francuza
2. Afrykańska dzicz chciała zostać "Francuzami" - gdy Francja dupancja była bogata. Jak bogactwo wyblakło, to nagle przypominają sobie że pochodzą z Magrebu / innej wakandy. Tyle z tego podniecania się Francją jako "atrakcyjną dla innych kulturą" - może tak ale dla Europejczyków czy Azjatów.
3. Afrykańska dzicz patrzy na białych Francuzów, statystycznie nie jest w stanie ekonomicznie wejść do ich poziomu - zwala wszystko na rasizm i właśnie niedobór kredek, piórników, klimatyzacji w szkołach (to mnie rozbawiło - mieszkańcom afryki jest za gorąco w okresie wakacyjnym w szkołach XXXXXXXXXXXXDDDDDDDDDDDDDDDD )
4. Przywódca francuskiej lewicy odwołuje się do rewolucji. Będą rżnąć jak w Rosji, tylko musieli sobie zaimportować tak 30iq durniejsze mięso rewolucyjne (tak, Karoń o tym mówił "oni będą rżnąć")
Są też pomniejsze szczególiki typu "Francuzi nie chcą zejść z poziomu życia" oraz +możliwe że Francja wyjdzie z EU w ramach radzenia sobie z kryzysem wewnętrznym (być może to jest to o czym mówił Korowaj o "innej wojnie").
Wniosek końcowy? Serio nie wiem.
Francja to nie jakaś wyspa, dodajcie do tego atrakcje tylko z 2026 roku: konfrontacje gospodarczą z Chinami, problem Ukrainy+Rosji, pełzającą wojnę na bliskim wschodzie, rosnące ceny paliw, nowe technologie typu "xx% populacji straci pracę z dnia na dzień"
Miejsc zapalnych, beczek prochu, głazów wiszących na skalnej ścianie, mieczów na nitce - jak widzicie pełno.

Brak komentarzy. Napisz pierwszy