Egalitaryzm jako lewicowa wartość - istniał najbliżej w prymitywnych przed-ludzkich społecznościach, gdzie każdy prawie robił to samo: polował rękoma, zbierał chrust, woził wodę, bronił się kijami przed zwierzyną - jednak nawet wtedy to kobiety rodziły, mężczyźni nie.
Egalitaryzm jest niemożliwy do uzyskania, można tylko tuszować, wykrzywiać i fałszować naturę/rzeczywistość - np. brnąc w transhumanizm, gdzie kobieta i mężczyzna są zredukowani do dawców DNA dla sztucznych macic.
Specjalizacja na role/zadania nie tylko jest naturalna ale i efektywna - po to powstały dalej nie tylko "kobieta-dzieci, chłop-praca/walka" ale i klasy: chłopi-rolnicy, chłopi-rzemieślnicy, chłopi-wojownicy - i dalej: operatorzy, technicy, inżynierowie, akademicy - stąd każdy z nas kto skupia się na swoim kawałku pracy, w syntezie naszej pracy może nabyć sobie wysoko technologiczne produkty.
Zamiast 1 osoba robiąca wszystko - mamy 1 osobę robiącą swoją wysoce wyspecjalizowaną (potrzebną) pracę - w ten sposób osiąga się wysoką wydajność.
Egalitaryzm może istnieć w specyficznym przypadku tylko i wyłącznie pomiędzy 2 osobami które czynem udowodnią sobie że są sobie równe - np. w sportowej rywalizacji, rozgrywce, dyscyplinie naukowej gdzie żaden nie będzie mógł pokonać tego 2.
Egalitaryzm sytuacyjny też istnieje w przypadku ludzi współdzielących swój los - robotników solidarnie pracujących w ciężkiej pracy albo żołnierzy którzy tak samo ryzykują życiem na froncie.
Może dlatego że egalitaryzm ma charakterystykę szlachetnej koncepcji, dlatego tak łatwo nałapano przeciętnych ludzi na nią i dano iluzję "my wam damy egalitaryzm bez wysiłku i udowadniania czegokolwiek"
Zwłaszcza kobiety łatwo wlatują w miodny lep "egalitaryzm bez wysiłku"
Egalitaryzm jest niemożliwy do uzyskania, można tylko tuszować, wykrzywiać i fałszować naturę/rzeczywistość - np. brnąc w transhumanizm, gdzie kobieta i mężczyzna są zredukowani do dawców DNA dla sztucznych macic.
Specjalizacja na role/zadania nie tylko jest naturalna ale i efektywna - po to powstały dalej nie tylko "kobieta-dzieci, chłop-praca/walka" ale i klasy: chłopi-rolnicy, chłopi-rzemieślnicy, chłopi-wojownicy - i dalej: operatorzy, technicy, inżynierowie, akademicy - stąd każdy z nas kto skupia się na swoim kawałku pracy, w syntezie naszej pracy może nabyć sobie wysoko technologiczne produkty.
Zamiast 1 osoba robiąca wszystko - mamy 1 osobę robiącą swoją wysoce wyspecjalizowaną (potrzebną) pracę - w ten sposób osiąga się wysoką wydajność.
Egalitaryzm może istnieć w specyficznym przypadku tylko i wyłącznie pomiędzy 2 osobami które czynem udowodnią sobie że są sobie równe - np. w sportowej rywalizacji, rozgrywce, dyscyplinie naukowej gdzie żaden nie będzie mógł pokonać tego 2.
Egalitaryzm sytuacyjny też istnieje w przypadku ludzi współdzielących swój los - robotników solidarnie pracujących w ciężkiej pracy albo żołnierzy którzy tak samo ryzykują życiem na froncie.
Może dlatego że egalitaryzm ma charakterystykę szlachetnej koncepcji, dlatego tak łatwo nałapano przeciętnych ludzi na nią i dano iluzję "my wam damy egalitaryzm bez wysiłku i udowadniania czegokolwiek"
Zwłaszcza kobiety łatwo wlatują w miodny lep "egalitaryzm bez wysiłku"
Brak komentarzy. Napisz pierwszy