Pamiętajcie między upadkiem Rzymu a renesansem (~1500 rokiem) nic się nie działo, nie powstały królestwa na wcześniej dzikich puszczach Europy, po prostu pyk i nagle mamy cywilizacje znikąd. Na tej samej zasadzie można twierdzić że kraj Japonii to były dzikie ludy z 0 progresem cywilizacyjnym, wieśniaki chodzący w "ubraniach" ze słomy, które najwyżej potrafiły się podpisać na kartce papieru kiedy Portugalczycy zawinęli do nich statkami.
HerbaMate
3
U nich w szkole przekaz jest mniej więcej taki:
- ludzie się jako tako powoli rozwijali, ale generalnie nędza, choroby i głód
- w XV wieku ktoś wynalazł statki, które były w stanie przepłynąć ocean
- odkryto Amerykę
- ludzkość zaczęła się rozwijać - prawa człowieka, technologia, dobrobyt itd. itp.
Tak więc, wszyscy mają swoją bańkę
CosTamCosTam
2
borubar
3
Ludzie czasem mają takie wrażenie przez kiepski program nauczania w szkole który omawiając starożytny Rzym skupia się wyłącznie na elicie, wąskiej grupce najbogatszych którzy korzystali z pracy innych, a potem po upadku Rzymu pokazuje jak w kolejnych wiekach wyglądało życie pospólstwa.
To są 2 różne rzeczy które nie da się porównać.
Gdy się samodzielnie zgłębi temat i porówna jak wyglądało życie zwykłych ludzi np w III wieku i XIII wieku to różnica była kolosalna, wykorzystywano zwierzęta do tego co wcześniej trzeba było robić ręcznie. Pojawiło się mnóstwo użytecznych urządzeń i narzędzi.
CosTamCosTam
2
Nasza niezgoda może polegać na innym definiowaniu rozwoju cywilizacji. Masz rację, że była wielka dysproporcja w życiu obywateli rzyskich, niewolników etc., ale była tez olbrzymia dysproporcja w systemie feudalnym europy. Rzymski niewolnik, a chłop pańszczyźniany ( "życie zwykłych ludzi np w III wieku i XIII wieku to różnica była kolosalna" - to ja się nie zgadzam, ale kazdy może mieć swoje zdanie. ) ? Może i postęp, ale róznica praktycznie niewielka. Natomiast, żeby samodzielnie zagłębiac temat, wymienię udogodnienia zapomniane lub w gorszym stanie w średniowiecznej Europie w porównaniu do Rzymu:
sieć drogowa
pismiennictwo 15-20% populacji Rzymu / 1-5% wczesne średniowiecze, po 1000 ( Prawie 600 lat po upadku Rzymu ...) roku ok 5-10%
Beton
Akwedukty, irygacja, kanalizacja
urbanizacja
handel i dostępność towarów
* dostępność edukacji ( tak, dla zamożniejszych, ale jednak )
i mozna tak dalej. Pewnie, zaraz będzie, ale , ale , ale ... Natomiast tak czy inaczej, dlatego uważam, że to był regres cywilizacyjny. A rozwój technologii ... pewnie, że w średniowieczu istniał. Pytanie tylko czy był on tak dynamiczny jak w innych częściach świata. Ja uwazam, że nie. Cesarstwo Rzymskie tak daleko od technologii Chin nie było co Średniowieczna Europa ...
kusanagi
1
Rzym był już pobudowany od kilkuset lat, a Europa na północ od Alp to ciągle były dzikie lasy, brytole siedzieli w bagnach. Nie inwestujesz w technologię jak masz lasy po horyzont.
Jak masz cywilizacje nastawioną na podbój (17 wieczna Anglia) to wtedy inwestujesz agresywnie w nowe konstrukcje, technologie, komunikacje, warstwę urzędniczą (czyli ogólnie pojęty rozwój technologiczny) - jakby Angole nie mieli co kolonizować to by się nie wydarzyło.
Możesz sobie wyobrazić to tak, że jak nie masz co podbijać, to masz 100 wieśniaków. Jak masz co podbijać, to masz 10 profesjonalnych żołnierzy i 90 wiesniaków którzy zaopatrują tych 10 żołnierzy - i z tymi żołnierzami idziesz podbijać sąsiadowi jego wieśniaków i wszystkie dobra co na ich ziemi są - i dopóki sa "wiesniaki wroga" do podboju, to masz rozwój/rozrost - który się zapada jak już nie masz co podbijać
i uwaga:
i ZOSTAJESZ z rozrośniętą warstwą elity która pamięta dobre czasy a teraz już nie ma z czego dynamicznie zdzierać/grabić i popada w marazm, dekadencję, zabetonownie systemu (prawa typu "status jest dziedziczny, a wieśniaki mają siedzieć cicho") aż nie dojdzie do pewnej zmiany zasad gry np. inwazji z zewnatrz wroga który jest dziki i świeży (przejście 50km w dzień, żywienie się prymitywnym jedzeniem? żaden problem) albo rewolucji zabiedzonego twardego chłopstwa które rozpierdala z łatwością utuczoną elitę
borubar
2
@CosTamCosTam, to nie znikło - wręcz przeciwnie bardzo się upowszechniło.
Akwedukty służyły już nie tylko jako zaopatrzenie w wodę ale i napęd dla maszyn. Właśnie za każdym razem gdy jadę do pracy to wzdłuż mojej drogi biegnie 12-kilometrowy akwedukt z XIII wieku o bardzo dużym przepływie który wybudowano po to aby napędzał kilkanaście kół wodnych w młynach o dużej wydajności. Wody gruntowe są bardzo płytko, więc miastu wody w studniach nie brakowało, zbudowano go tylko jako zaopatrzenie w energię.
Woda nim płynie do dzisiaj choć współcześnie nie napędza już młynów.
Co więcej rurociągi i kanalizacja zaopatrujące ludzi w wodzę zostały ulepszone dzięki powszechnemu zastosowaniu systemu naczyń połączonych. W III wieku robili monstrualne konstrukcje aby wszędzie był zachowany spadek i woda płynęła, w XIII wieku postępowali sprytniej, wiedzieli że jeśli rura jest szczelna to wystarczy aby wylot był niżej niż wlot, a sama rura może iść jakkolwiek, woda popłynie nawet pod górę jeśli ciśnienie będzie odpowiednie.
Tu również zamiast polegać na pracy niewolniczej postąpiono sprytniej, do transportu wykorzystano rzeki, budowano barki które miały o wiele większą ładowność niż wozy poruszające się po grogach, łatwiej było je napędzać (niższe opory ruchu, jedno zwierze może ciągnąć barkę która ma kilkanaście ton ładunku, no i w jedną stronę barki płynęły same z prądem) a zadbanie o to aby rzeka była spławna wymagało znacznie mniej pracy niż budowa dróg kamiennych.
Beton znano w obu tych okresach ale nie używano powszechnie, nie było żadnej różnicy III czy XIII wiek w tej kwestii.
Beton to bardzo stary wynalazek. Choć w użyciu były różne gatunki betonu. Współcześnie mówiąc o betonie mamy na myśli taki oparty na spoiwie cementowym (ewentualnie jak ktoś z branży drogowej to może znać jeszcze breton ze spoiwem asfaltowym).
Ale beton wynaleziono około 2000-3000 lat p.n.e (na kilku kontynentach niezależnie od siebie) i nie było to beton cementowy ani nic czego używa się współcześnie (dzisiaj nazwali byśmy go betonem polimerowym, albo krzemianowym). A te starożytne betony często mylone są z kamieniem (tylko że nie jest to kamień powstały naturalnie i odłupany o jakiejś skały, tylko odlany przez ludzi).
Tak czy inaczej beton upowszechnił się dopiero w XIX wieku wraz z opracowaniem sposobu na tanią produkcję cementu.
W XIII wieku transportowano towary na handel w dużo większych ilościach i na większe odległości. O powszechnym użyciu barek rzecznych już pisałem. Ale bardzo rozwinęła się też żegluga morska. Statki były większe i pływały szybciej bo do ich napędzania wykorzystywano ulepszone żagle. W III wieku polegano głownie na napędzie wiosłowym.
Powstało też wiele niby banalnych wynalazków które bardzo ułatwiły transport i handel jak np beczki.
W III wieku płyny były przełożone w glinianych amforach, w XIII w beczkach. Beczka ma większą pojemność, jest mocniejsza i mimo dużej wagi może ją załadować/rozładować jedna osoba ponieważ beczkę da się toczyć.
W XIII wieku była już powszechna, rozpowszechniało się to wraz z chrześcijaństwem, choć dla biedniejszych na dość niskim poziomie.
Tak ale ... to trochę manipulacja. Bo w średniowieczu przywiązywano większą wagę do umiejętności czytania ale nie do pisania (ludzie umieli czytać ale nie pisać).
Gdyby wziąć pod uwagę odsetek potrafiących czytać to proporcje byłyby odwrotne.
Poza tym porównujesz 2 różne rejony świata (a własciwie porównujesz mały rejon najbardziej rozwinięty i znacznie większy obejmujący cały kontynent).
CosTamCosTam
1
"Akwedukty służyły już nie tylko jako zaopatrzenie w wodę ale i napęd dla maszyn." -> prosze podaj przykłady z wiekiem kiedy powstały.
Bo jak rozumiem mówisz o XIII wieku, to wtedy nie podawaj przykładów, bo było to 800 lat po upadku Rzymu.
"Tu również zamiast polegać na pracy niewolniczej postąpiono sprytniej, do transportu wykorzystano rzeki," -> No coż, widocznie Rzymianie też nie byli tacy głupi, bo tez wykorzystywali rzeki ... Tylko one nie wszedzie płyną.
"Beton znano w obu tych okresach ale nie używano powszechnie, nie było żadnej różnicy III czy XIII wiek w tej kwestii. " -> Czyli twierdzisz, że Rzymianie nie uzywali powszechnie betonu ? Myslę, że się mylisz.
"W XIII wieku transportowano towary na handel w dużo większych ilościach i na większe odległości." -> Tak, jedyne 800 lat po upadku Rzymu. Natomiast nie z winy Europy, ale kontakty handlowe z Chinami, Indiami nie istniały ...
"W XIII wieku była już powszechna, rozpowszechniało się to wraz z chrześcijaństwem, choć dla biedniejszych na dość niskim poziomie." -> Powszechna ? Hmm, to jak to się stało, że Rzymianie średnio byli bardziej pisemni ?
" pismiennictwo 15-20% populacji Rzymu / 1-5% wczesne średniowiecze, po 1000 ( Prawie 600 lat po upadku Rzymu ...) roku ok 5-10%
Tak ale ... to trochę manipulacja. Bo w średniowieczu przywiązywano większą wagę do umiejętności czytania ale nie do pisania " -> Manipulacja ? Czyli, żeby człowiek był wykształcony, wystarczy, że czyta ? Ciekawe ...
"Poza tym porównujesz 2 różne rejony świata (a własciwie porównujesz mały rejon najbardziej rozwinięty i znacznie większy obejmujący cały kontynent)." -> Do czegoś trzeba porównywać ....
borubar
1
@CosTamCosTam, np w Grudziądzu, w Gdańsku, trzynasty i czternasty wiek, czasy gdy na tych terenach mieliśmy krzyżaków.
Żeby lepiej pokazać skalę w jakiej to działało to Gdańskie młyny napędzane wodą z akweduktu mieliły 200 ton mąki dziennie.
Używali ale nie było to powszechne użycie. Tylko przy szczególnych reprezentacyjnych budowlach, jak np koloseum. Dla nich to nie był materiał tani ani łatwy do wytworzenia.
Betonu używali też starożytni Egipcjanie, Grecy a nawet Majowie w Ameryce.
Jak byś do porównania wybrał III wiek na terenie obecnej Polski to wtedy pisać potrafiła mniej niż 1 osoba na 100 (czyli mniej niż 1%)
kusanagi
1
1. Rzym to była cywilizacja militarna, dopóki był podbój, to się "rozwijali" i przejmowali zdobycze innych cywilizacji (głównie Greków) - jakby mieli szybsze okręty, samochody, koleje to pewnie upadliby może kilkaset lat później - wyobraź sobie Rzym bez podbojów militarnych: same wieśniaki uprawiające pola zboża po wyrąbanych dębach twardolistnych i wpierdalające oliwki i makaron czy co tam mieli wtedy - 0 rozwoju, 0 marmuru, 0 rozwoju technologicznego.
2. inne cywilizacje były tak daleko że raz na kilka dekad wpadał jakiś kupiec z nowymi "zabawkami" i to tyle z wymiany intelektualnej
3. islam - to cywilizacja babilonu/egiptu - zanim muzułamnie nie zaczęli palić książki poza koranem
4. przewaga dobrobytu zachodu polega na grabieży - Niemcy np. mieli kolonię "Polen", Szwedzi Finów etc - dalej na tym polega - co lepszy przemysł i technologie, nawet jak pojawiają się w Polsce to są wysysane przez zachód. W Polsce się poprawiło to prawda - tylko Niemcy są np. tak kilkadziesiąt-kilkaset % zamożniejsi od Polaków (a Polacy są zamożniejsi od samych siebie sprzed 30 lat o też kilkadziesiąt-kilkaset %).
5. Chiny miały ten sam problem co Rzym - nie było co zdobywać, wszedzie albo bezkresny ocean, wpizdec wysokie góry, bezkresne stepy, więc tylko stawiać mury
6. mój główny punkt jest taki że te kilkaset lat w europie średniowiecza to był rozwój infrastruktury, miast, struktur - podstaw po których można rozwijać technologię - a nie jak Grecy - budują sobie państwa-miasta (iks de) z marmuru i nawet jakąś fajną technologię mieli (nie wiem czy czasem nie mieli tego od kogoś innego) - a byli tak naprawdę garstką snobów którzy zostali z marszu zalani plebem ze stepów - złe priorytety sobie postawili - mogli zacząć podbijać europę, osiąść na barierach geograficznych a potem rozwijać sobie tech - tak zresztą zrobiła europa po Rzymie.
7. islam ma zajebisty perk podboju, ale kulturowo nie są w stanie wytworzyć technologii a potem doszły antyperki typu "rucham tylko kuzynki żeby majątek został w rodzinie"
8. Chiny z tego co wiem też miały antyperka pod postacią "nie wydurniaj się z wynajdywaniem nowych rzeczy bo jeszcze wywrócisz porzadek do góry nogami" - tj. wystający gwódź trzeba wbić
9. Polska cierpiała na podobny problem - szlachta po tym jak już miała majątki to nie chciała słyszec o jakimś "przemyśle" + dochodziło zagrożenie ze wschodu które wysysało każdy hajs na modernizację
10. Brytania to mały kraj który w pewnym momencie załapał że są nie do podbicia (bo wyspa) i skoro nie ma czego podbijać (bo wyspa) to musi chwycić się innych sposobów ekspansji - czyli 17 wiek i ostre farmienie sobie kolonii które można było eksploatować. USA które jest krajem-wyspą ma podobną komfortową sytuację - tylko maksować ekspedycje i kolonie zaoceaniczne (co zresztą Trump teraz robi, po dekadach niby "mamy demokracie i się kochamy") - to jak USA urobiło Europę i świat po 2 wś jest własnie formą neokolonizacji - kontrola szlaków handlowych i petrodolar - i jak w 2010 przestało im się to opłacać to nagle jak oparzeni kasują porzadek który sami ustanowili
11. Portugalia miała ideę "ewangelizacji", król sypnał hajsem na statki, a potem wyszło że jest w pizdu żyznych ziem które można zagospodarować i przekształcić w kolonie
12. w Europie były wojny dopóki cały znany świat to "Europa i rejon morza śródziemnomorskiego, oraz stepy na wschodzie" wojny były jednym sposobem na rozszerzenie wpływów - jak odkryto nowe lądy to ciężar przeniósł się też na wojny, ale kolonialne i wyrywanie sobie koloniii
CosTamCosTam
2
1. Myslę, że 50% czasu to faktycznie ten etap, który opisujesz. Polegał on na ekspansji, która zapewniała dobrobyt i komparatywne przewagi. Natomiast nie nalezy zapominać o okresie Pax Romana. Wtedy też istniała ekspansja, ale dobrobyt brał się z gospodarki i handlu. Wtedy też rozwijała się kultura ... Wergiliusz, Horacy, Liwiusz i wiele innych, architektów itp. Tak czy inaczej, upaśc wszystkie imperia muszą ...
2. Z tym z cała pewnościa nie mogę się zgodzić. Indie ? Chiny ? Tak handlowali nawet z tak odległymi częściami świata ...
3. Mysle, że należy tu nadmienić Umajjadów. Już w 654 roku zdobyli persję, w 714 roku kontrolowali prawie całą Hiszpanię. Blokowali wszelki możliwy handel lądowy Europie ... A morski na wielkie dystanse jeszcze nie istniał.
4. Zalezy o jakiej przewadze mówimy. Ja mówie o technologicznej. W bardzo krótkim czasie ( zważywszy, że np. druk 500 lat wczesniej, proch podobnie w porównaniu do chin ) europejczycy po odkryciach geograficznych wyprzedzili technologicznie Chiny. Natomiast jezeli chodzi o materialna, jest tez coś takiego jak dualizm na Łabie ... To zjawisko tez coś udawadnia, chodz w pewien sposób dotyka spraw o których piszesz.
5. Nie, Chiny nie miały tego problemu, Rzym tez niekoniecznie. Kwestią było co sie opłaca podbijać i co da się utrzymać. Chiński mur, też ma trochę inne podłoże ... Ale to już zupełnie inna historia
6. Zgadza się, że był rozwój, ale minęło kilka wieków zanim zrujnowana infrastruktura została odbudowana i juz nie kamienna, miasta wróciły do wielkości z czasów Rzymu po wiekach. To są fakty. Natomiast Grecy... Grecy to są takie państwa Europejski w skali mikro. Mieli ten sam 'problem' co Europa ma, tylko w innej skali. Nikt nie mógł jej zdominować. Czemu o tym mówię ? Bo nalezy wyciagac wnioski. Terchnologie tez potrafili sami wymyślać, ale wiele tez sprowadzali podczas licznych kontaktów handlowych. Byc może Arystoteles, Platon, Pitagoras, Sokrates etc. etc. byli tylko snobami, ale coś tam jednak wiedzieli i uczymi się ich do dziś, a jest ich znacznie więcej...
7. Więc .. Islam tez miał swoje odkrycia. Mówię o średniowieczu, przez kontakty z innymi cywilizacjami - w medycynie o setki lat wyprzedzali Europę, matematyka stała na wyższym poziomie, astronomia itd. Dla przykładu, nie było by odkryć geograficznych, gdyby nie przyrządy 'zaporzyczone' od Maurów (udoskonalone morskie astrolabium).
8. Tak, od czasu śmierci cesarza Yongle z dynasti Ming. Kolejny cesarz, pod wpływem konfucjanizmu, doszedł do wniosku, że flotę trzeba spalić i skupic się na wewnętrznej sile ... Od tego momentu zaczął się upadek Chin ... Od izolacji. Był to przeolbrzymi kraj i upadał wiekami.
9. Tu chyba musze się zgodzić. Choć w średniowieczu, to rolnictwo dawało naprawdę wielkie zyski i nie wymagało tylu nakładów.
10. Tak, ale zaczeło się to chyb a wczesniej. Za czasów Elżbiety ... Po rozbiciu Armady Hiszpańskiej ich flota panowała nad morzami i oceanami. To oni ochraniali szlaki morskie i je kontrolowali i to oni na nich zarabiali.
11. Można tu dyskutować, ale od czasów tzw. muzułmańskiego korka na Lewańcie, a defacto zablokowania ladowych szlaków handlowych przez muzułmanów wiele krajów szukało drogi morskiej do bogactwa handlu ... A, że nazywali to, że chcą ewangelizować, myślę, że to ładnie brzmiało.
12. Rozszerzenie wpływów, zdobycie bogactwa etc. Z całą pewnością. PRzeniesiono się na wojny kolonialne, bo to mniej kosztowało i nie niszczyło tego co cenne. Kolonie można odbudować.:)
kusanagi
0
1. myślę że dobra analogia to USA po 1950 - też przez pewien czas nie toczyli (dużych) wojen i nic nie podbijali, gospodarczo rośli, a od 1970-80 jakoś zaczęli biednieć - bo amerykańskie elity zmieniły mechanizm ekonomiczny (tania produkcja z Chin, amerykański robotnik na bezrobocie i emigrację do dużych miast), przeciętny amerykanin zaczął biednieć, a elity stawały się coraz bogatsze - z tym że według tej logiki USA powinny w 2010 wpaść w dekadencję, marazm, a utuczone elity w izolacjonizm - w wiemy że USA przygotowywuje sie do rozgrywki o hegemonię - aby jeszcze raz narzucić światu swoje warunki gry, gdzie USA będzie tłusto żyło z kolonii, a reszta świata będzie "się rozwijała" względem USA - chociaż to może być już ostatnia taka iteracja, bo po taniej energii znikąd (fuzja) i AI - z taką technologią można podbić świat jak w XV wieku z boomstickami (tym razem trwale - np. organizując poddaną ludzkość ściśle kontrolowanych technomegapolis i/lub redukując ją do takiej śmiesznej ilości że na 1 bioczłowieka przypada 100 robotów i 1000 agentów ai ).
- w Rzymie mógłbym sobie wyobrazić to tak że jak w czasie pax romana "nie było już nowej ziemi do obsiania" albo "nowych biznesów do stworzenia" albo "nowych drzew do zrąbania" - to wytworzona zasiedzona szlachta (która częściowo sama te dekady temu była plebsem) blokowała aktualnemu plebsowi awans społeczny a więc plebs przestał się starać i cały Rzym popadł w marazm, a potem tylko weszli dzicy i najarani Germanie z północy chętni na bogactwa Rzymu
4. Chiny powaliły na kolana wojny opiumowe - sprzedali im ówczesny fentanyl, a jak chińczycy próbowali ratować państwo i zakazać narkotyku, to brytole wpłynęły swoją flotą i rozpierdoliły chińskie statki z papieru - jak sobie teraz o tym pomyślę to jebane cyniczne kurwy z brytoli żeby tak urządzić żółtków
Mniejsza Japonia się obroniła. Więksi Aztekowie zostali wybici fartem (ospą). Indie - dyplomatyczne rozegranie brytyjczyków jednych przeciwko drugim. Reszta została wzięta z marszu bo garstka marynarzy z boomstickami przejechała się jak walcem.
5. no właśnie nie opłacało się - dla Chin koszt podboju przewyższał to co można było podbić więc lecimy w izolacjonizm i wyjebane. Europa max co podbiła to afrykę północną a przecież (z powodu braku wiedzy i braku technologicznych środków transportu) kawałeczek niżej za saharą było takie bogactwo dobrych ziem. USA zdaje się przez pewien czas niektórzy eksperci sugerowali że ma taką perspektywę - tj. koszt bycia hegemonem przewyższa zyski - więc lecimy w izolacjonizm (oczywiście mają inną perspektywę - koszt militarny przerzucają na EU, mają ciągle przewage tech, być może AI i nowe energie będą game changerami - oraz zauważ że ograniczają (wenezuela, iran, bliski wschod) dostęp do węglowodorów dla ich głównego konkurenta czyli Chin)
6. wiesz to nie jest wina "wieków średnich" że trzeba było odbudowywać wszystko po rozpierdolu. Polska też miała "wieki średnie" po 1945 aż do 2010. Ukraina będzie miała "wieki średnie" długo po wojnie, gdzie będą ładować masę hajsu aby odbudować drogi, budynki, rozminować pola a nie na nową teorię kwantowej grawitacji.
Lewica w swojej narracji pośrednio przekierowywuje oskarżenie że "średniowiecze podczas którego było 0 rozwoju" to była wina chrześcijaństwa (na świecie też mieli "średniowiecze" w tym samym czasie i nagle to akurat ci zacofani chrześcijanie do nich zapukali muszkietami schodząc z galleonów a nie odwrotnie)
Chrześcijaństwo chociażby w Polsce dało silny impuls do stworzenia państwa/królestwa polskiego - pytanie czy Germanie, Słowianie etc stworzyliby jakieś "państwa" bez chrześcijaństwa? Pewnie tak, ale raczej zdecydowanie później - tak jak bez chrześcijaństwa wokół Rzymu nagle stworzyli republikę a potem funkcję cezara - ale to nie wynikało z ich pogańskiej religii - w chrześcijaństwie stworzenie królestwa było nakazem religijnym.
8. jak się ma ekonomię opartą na wieśniakach i rolnictwie, to nawet jak istnieje jakiś rozwój tech/uczelni to ma on mniej zasobów i mniej rozumie powody do rozwoju tech (proch strzelniczy max do fajerwerków iks de). W sumie od XIX wieku ogarnęliśmy że pchając rozwój tech można zmieniać zasady gry - i to od tamtego czasu mamy dynamiczny wzrost. Od 1950 wieku to już snujemy wizje międzygalaktycznej cywilizacji.
tekst z 1989 - silnie transhumanistyczny (przekraczający człowieczeństwo)
http://skyhunter.com/marcs/GentleSeduction.html
9. wschód europy miał to przesrane że albo mongoły albo turasy - zachód w tym czasie mógł sobie sportowo napierdalać się rycersko między sobą (Anglia vs Francja) aż tu nagle mają otwarte okno na kolonizacje planety
10. angole mieli zajebistego dziejowego farta i wsadzili sobie do gardła więcej niż byli w stanie przetrawić - jak zostali poturbowani podczas 2 wś to już nie mieli nic do gadania jak USA zakomunikowało "koniec kolonii, wolność demokracja prawa człowieka hehe" - USA poszło lepszą drogą bo jednak najpierw inwestowali w głębię gospodarczą (od oceanu do oceanu) a dopiero potem w kolonizację świata - z tego też powodu USA jest tak posrane, bo USA-wyspa ma konkuretna eurazję-wyspę - stąd takie silne próby torpedowania jakiegokolwiek sojuszu Europa-BliskaAzja-DalekaAzja.
NA ICH SZCZĘŚCIE w rosji siedzą bolszewickie mongoły i aktualnie na minimum dekady nikt nie będzie myślał o robieniu unii z Rosją aż do Chin
11. chytrzy na handel to 1, ale nikt się nie spodziewał że tutaj "świat" to ogromne nieodkryte kontynenty typu "ile drzew do zrąbania", niezaludinone lub zaludnione ludnością jak w obrazku poniżej
CosTamCosTam
2
Konto usunięte1
Socjaldemokrata
1