#ocieplenieklimatu

Jak widzicie za oknem płonącą planetę to już niedługo przyjdzie ratunek.

7

@malcolm,

Znaczy się, że Usrusla jest równie głupia jak Zielińska. One są zbyt głupie by zrozumieć, że bez zmiany technologii pozyskiwania energii nie da się zmniejszać istotnie emisji CO2. Realnie, dojść można do zmniejszenia ok. 25% od punktu wyjściowego bez wiatraków i paneli PV, bo zarówno wiatraki, jak i PV są tylko częścią systemu energetycznego składającego się z elektrowni węglowych i gazowych - nie mogą istnieć bez tych regulatorów. Gdzieś, w jakimś mikro-narodzie z ogromną powierzchnią górską i ogromną ilością hydro, da się stabilizować sieć samymi hydroelektrowniami, ale tam z kolei nie są potrzebne wiatraki i panele, bo samo hydro wystarcza. W całej pozostałej Unii hydro to tylko mały lub mikroskopijny dodatek.

Ci głupcy zapewne wiedzą, że przejście na nową technologię pozyskiwania energii, to są panele PV na pustyniach Arabii Saud. i Australii, ogromna produkcja wodoru a z tego miliardów ton amoniaku. Ale przy takim przeskoku technologii pozyskiwania cały ten cyrk Zielonego Wału jest zupełnie niepotrzebny, niepotrzebne są jakieś "atomy" dla Polski, niepotrzebne są gówniane autka BEV, niepotrzebny jest ten cały cyrk polityczno-energetyczny. Lub inaczej, potrzebny jest znów towarzyszom z pejsów do centralizacji władzy, tak jak jedynym celem wdrożenia marksizmu po milionach trupów w Związku Sowieckim, jedynym celem była centralizacja władzy przez nędzników moralnych - komisarzy sowieckich. I oni nawet wiedząc, że marksizm to bieda, głód, to jednak dążyli do realizacji tej głupiej idei Żyda Karola Marksa, bo centralizacja władzy i wizja państwa totalitarnego była celem nadrzędnym. Dziś znów towarzysze komisarze z Brukseli mają cel - centralizacji władzy i utworzenie państwa totalitarnego. Brednie o zmniejszeniu emisji o 90% przychodzą im równie łatwo jak dawniej komisarzom sowieckim. Być może kłamcy i oszuści z Brukseli mają opcję ogromnych pól paneli PV na pustyniach i stąd te zabiegi medialne, bo potem przy braku konkurencji medialnej i braku wolności słowa bredzić, że jedyną drogą dojścia do paneli PV na pustyniach był Zielony Wał.