5

@kusanagi, teraz nagle chwalisz wolny rynek?
@Macer, to na screenshotcie to nielegalny czarny market a nie "wolny rynek" a więc legalny i opodatkowany (nawet leciutko) (chyba że masz na myśli jakiś anarchomarket)

Ta sama wolność dla sprzedawania sosigów dla szaraczka oraz dla megakorporacji (która ma 99999999x większy potencjał, nielimitowane kredytowanie z banku światowego, stać ich na R&D, armię prawników, unikanie podatków, kreatywną księgowość, korupcję)

To że ludzie nie dostrzegają tej absurdalnej dysproporcji sił to poza moim zrozumieniem - chociaż może obracam się w otoczeniu ludzkich tytanów którzy rozpoznają siebie samych na równi z wielkimi korporacjami.
@kusanagi,

>to na screenshotcie to nielegalny czarny market a nie "wolny rynek" a więc legalny i opodatkowany (nawet leciutko) (chyba że masz na myśli jakiś anarchomarket)

to jest wlasnie wolny rynek i korpo nie ma szans na wolnym rynku, korpo nie istnieje bez panstwowej regulacji ktora czyni prywatna dzialalnosc nierentowną. cala ich sila bierze sie ze wsparcia aparatu panstwowego ktory represjonuje prywaciarzy. to jakbys w PRL probowal konkurowac jako sklepikarz przeciwko Społem.
@Macer, to sie nie nazywa właśnie anarchokapitalizm i oznacza precyzyjnie 0 regulacji?

Porównaj z eu gospodarką rynkową silnie regulowaną aby niby chronić prawa konsumentów czy chińskim "wolnym rynkiem ale od średniego biznesu musisz mieć pozwolenie partii"

Tzw "wolny rynek" to silny żywioł, ale potem i tak czy inaczej są próby jego okiełzania i podporządkowania dominującej sile politycznej podług zasady "lepiej upośledzić trochę ten żywioł ale zachować kontrolę"
@kusanagi, nazywa sie. przy czym anarchokapitalizm to utopia, ale szary rynek bez regulacji jak najbardziej moze istniec, tak funkcjonowalo kiedys prawie wszystko.

i tak, kontrola polityczna nad gospodarką zawsze ją upośledza i zawsze powoduje problemy, tworzy oligarchów. powinno byc konstytucyjnie zabronione wtrącanie sie panstwa do gospodarki.