Zauważyliście że niektórzy zupełnie poważni profesorowie, doktorowie ekonomiści mają tendencję traktowania państwa jako przedsiębiorstwo "der profit uber alles sp.z o.o." w optyce korporacyjnej "zyski tu i teraz dla akcjonariuszy, ew. polityczne "słupki muszom rosnoć" ew. "ważne żeby wykres urus w górę i prawo" #pdk - albo trochę styl gry jak np. ja gram w gry ekonomiczno-strategiczne (hehe)
Tj. potrafią bez oporów rzucać tekstami
albo stosując analogię do gry rts
To jest takie czysto biznesowe, obiektywnie optymalne ekonomicznie podejście - ale zarządzanie populacją z którą ma się tzw. umowę społeczną to nie jest jebany biznes - co wychodzi ZAWSZE jak wraca temat poboru do wojska - okazuje się że nie da się na koszarach wcisnąć przycisku "wyprodukuj więcej żołnierzy" bo kurwa oni śmią śmieć gadać coś o spierdalaniu przez zieloną granicę z bitcoinami schowanymi w dupie #pdk
Swoją drogą w USA to straszny korporacyjny kurwidołek, gdzie u nich zupełną normą jest "dziś zwalniamy 10k pracowników, jutro zatrudniamy znów tych samych 10k pracowników bo ups, management źle skalkulował że jednak przedwcześnie ich wyjebaliśmy i nam procesy się posypały i nie da się zastąpić "skończonom ilością studentów"" -
Różnica jest taka że USA to specyficzny kraj wyspiarski o pozycji quasi-hegemonicznej z armią stricte ekspedycyjną gdzie w sumie jedyny typ wojsk jaki robi u nich sens to wysoko wyspecjalizowana armia bazująca na drogiej przewadze technologicznej
Tj. potrafią bez oporów rzucać tekstami
no mało dzieci się rodzi - wciskamy opcje "import więcej pracowników"
no u nas opłaca się o -1% - wciskamy opcje "zajebać całą gałąź gospodarki"
no nie mamy pieniędzy - wciskamy opcje "bierzemy kredycik a spłacimy przyszłymi pokoleniami"
albo stosując analogię do gry rts
mam starych pracowników którzy są mało efektywni - klikam "kil unit" i mam uwolnione zasoby. PROFIT
To jest takie czysto biznesowe, obiektywnie optymalne ekonomicznie podejście - ale zarządzanie populacją z którą ma się tzw. umowę społeczną to nie jest jebany biznes - co wychodzi ZAWSZE jak wraca temat poboru do wojska - okazuje się że nie da się na koszarach wcisnąć przycisku "wyprodukuj więcej żołnierzy" bo kurwa oni śmią śmieć gadać coś o spierdalaniu przez zieloną granicę z bitcoinami schowanymi w dupie #pdk
Swoją drogą w USA to straszny korporacyjny kurwidołek, gdzie u nich zupełną normą jest "dziś zwalniamy 10k pracowników, jutro zatrudniamy znów tych samych 10k pracowników bo ups, management źle skalkulował że jednak przedwcześnie ich wyjebaliśmy i nam procesy się posypały i nie da się zastąpić "skończonom ilością studentów"" -
Różnica jest taka że USA to specyficzny kraj wyspiarski o pozycji quasi-hegemonicznej z armią stricte ekspedycyjną gdzie w sumie jedyny typ wojsk jaki robi u nich sens to wysoko wyspecjalizowana armia bazująca na drogiej przewadze technologicznej
kamikaze2
0
keeetko
1
Co do reszty:
No też. Albo ktoś jest tu noobem co tu zignorował pasek "morale" na ten przykład. Też możliwe.
PS: Piszesz z USA ? "robi u nich sens"
Pajonk_STRACHU
1
Olcha Tokarka w grę grała i wygrała... #napohybel złodziejom