@malcolm, lasery do obrony przed dronami to nie jest żadna zastrzeżona technologia. To może zbudować każdy z cywilnie dostępnych części.
Są lasery do cięcia (i spawania) metalu które mają po kilka tysięcy watów mocy wyjściowej. Optyka potrzebna do ogniskowania wiązki na duże odległości nie różni się specjalnie od tego co jest w obiektywie lepszego aparatu. Celowanie jest łatwiejsze niż w przypadku zwykłej broni przeciwlotniczej strzelającej pociskami.
Jeśli chodzi o działo to określenie hipersoniczne odnosi się do prędkości wystrzeliwanego pocisku a nie do zasady jego działania, to może być konwencjonalna arteria okrętowa tylko mieć długą lufę, lekki pocisk i duży ładunek miotający.
Obecnie praktycznie każdy lotniskowiec ma napęd atomowy (wyjątkiem jest ten jeden ruski), więc to też nic niezwykłego.
Ten nagłówek to clickbait.
A tak w ogóle to chińska armia ma 3 lotniskowce i napisanie że "szykuje" nie wiadomo czy chodzi o sprzątanie na którymś obecnym aby go przyszykować do inspekcji, o jakiejś modernizacji/ulepszeniu czy o projektowaniu albo budowaniu kolejnego lotniskowca.
Są lasery do cięcia (i spawania) metalu które mają po kilka tysięcy watów mocy wyjściowej. Optyka potrzebna do ogniskowania wiązki na duże odległości nie różni się specjalnie od tego co jest w obiektywie lepszego aparatu
Z optyką soczewek to raczej nikt by się nie porwał na realizację przy laserze z mocą kilowatów. To raczej tylko układ mechanicznego przestawiania samego lasera tak, by celował w drony. Przy burzowej pogodzie o celowaniu laserem raczej można zapomnieć - wytłumianie promienia na kilkudziesięciu metrach, o kilometrach zasięgu nie ma mowy.
Jeśli chodzi o działo to określenie hipersoniczne odnosi się do prędkości wystrzeliwanego pocisku a nie do zasady jego działania, to może być konwencjonalna arteria okrętowa tylko mieć długą lufę, lekki pocisk i duży ładunek miotający
Działem z ładunkiem miotającym się nie da nadawać pociskowi prędkości 2-3 km/s. To musiałoby być działo eksperymentalne długości setek metrów, nie do montażu na lotniskowcu. Jedynie działo elektromagnetyczne może dać taką prędkość przy normalnej wielkości. Tanie pociski stalowe i zasilanie z elektrowni atomowej na pokładzie.
Tu jest kanał gościa który sobie taką optykę z soczewek zbudował - w kolejnych filmach tłumaczy jak się z soczewkami obchodzić aby były idealnie czyste, jak działa taka optyka i dlaczego się ją stosuje a nie zostawia sam laser
Paradoksalnie najwięcej problemu mieli ze zbudowaniem osłony co by laser nie dziurawił ścian w garażu podczas testów.
To raczej tylko układ mechanicznego przestawiania samego lasera tak,
Nawet nie samego lasera co końcówki światłowodu razem z obiektywem.
Przy burzowej pogodzie o celowaniu laserem raczej można zapomnieć
Z celowaniem nie ma problemu w żadnych warunkach ale niska przejrzystość powietrza podczas opadów albo mgły ograniczy zasięg bo będzie pochłaniać/rozpraszać laser. Takie lasery z reguły pracują w podczerwieni więc zasięg nie spada tak bardzo jak przy świetle widzialnym, z kilkudziesięciu metrów nadal powinny być w stanie drony niszczyć.
Działem z ładunkiem miotającym się nie da nadawać pociskowi prędkości 2-3 km/s. To musiałoby być działo eksperymentalne długości setek metrów, nie do montażu na lotniskowcu.
Bez przesady, armata w czołgu gdy strzela przeciwpancernym pociskiem podkalibrowym rozpędza go do prędkości 1,8 km/s (najczęściej spotykane rozpędzają się do 1,67km/s ale są i takie co się rozpędzają do 1,8km/s)
Na lotniskowcu nie ma takich ograniczeń jak w czołgu, można zamontować coś większego, poza tym działo czołgowe musi być bardziej uniwersalne bo wykorzystuje różne rodzaje amunicji nie tylko przeciwpancerne, gdyby od początku zrobić działo o mniejszym kalibrze lufy tak aby sabot nie był potrzebny pociski uzyskają jeszcze wyższą prędkość.
Poza tym pocisk przeciwpancerny jest z ciężkiego wolframu gdyby zastosować lżejszy np stalowy to bez problemu osiągnie 2km/s nawet przy strzelaniu z armaty czołgu.
Tanie pociski stalowe i zasilanie z elektrowni atomowej na pokładzie.
Pociski tanie ale lufy (a właściwe szyny) są drogie i szybko się zużywają.
Faktycznie, gładkolufowa armata M256 kalibru 120 mm (M1A1, M1A2, M1A2SEP) daje 1650 m/s. O jakimś podbijaniu prędkości nie ma sensu mówić, bo lżejszy, stalowy bełt to nie jest rozwiązanie. Działa elektromagnetyczne strzelają naprawdę ciężkimi pociskami stalowymi, które byłyby w stanie przebijać wrogi okręt z niszczącymi skutkami, a nie o to chodzi, by pocisk był mały i lekki.
Realia są takie, że nawet jeśliby przewymiarować takie działo Abramsa by strzelało cięższymi pociskami niż te do penetracji pancerza czołgu, to i tak 1,65 km, to jest 68% energii wobec prędkości 2 km/s a przy porównaniu z prędkością 2500 km/s to zaledwie 44% energii. Takie prędkości 2-2,5 km/s są przypisywane działu elektromagnetycznemu i można przyjąć, że pocisk leci ponad stratosferą na pułapie np. 50 km lub wyżej, gdzie hamowanie lotu postępowego jest minimalne i tym samym może docierać na setki km.
Zużycie szyn w dziale jest nieistotnie tanie wobec zużycia lufy działa.
Wujawlade
1
borubar
2
Są lasery do cięcia (i spawania) metalu które mają po kilka tysięcy watów mocy wyjściowej. Optyka potrzebna do ogniskowania wiązki na duże odległości nie różni się specjalnie od tego co jest w obiektywie lepszego aparatu. Celowanie jest łatwiejsze niż w przypadku zwykłej broni przeciwlotniczej strzelającej pociskami.
Jeśli chodzi o działo to określenie hipersoniczne odnosi się do prędkości wystrzeliwanego pocisku a nie do zasady jego działania, to może być konwencjonalna arteria okrętowa tylko mieć długą lufę, lekki pocisk i duży ładunek miotający.
Obecnie praktycznie każdy lotniskowiec ma napęd atomowy (wyjątkiem jest ten jeden ruski), więc to też nic niezwykłego.
Ten nagłówek to clickbait.
A tak w ogóle to chińska armia ma 3 lotniskowce i napisanie że "szykuje" nie wiadomo czy chodzi o sprzątanie na którymś obecnym aby go przyszykować do inspekcji, o jakiejś modernizacji/ulepszeniu czy o projektowaniu albo budowaniu kolejnego lotniskowca.
DarrDarek
0
Z optyką soczewek to raczej nikt by się nie porwał na realizację przy laserze z mocą kilowatów. To raczej tylko układ mechanicznego przestawiania samego lasera tak, by celował w drony. Przy burzowej pogodzie o celowaniu laserem raczej można zapomnieć - wytłumianie promienia na kilkudziesięciu metrach, o kilometrach zasięgu nie ma mowy.
Działem z ładunkiem miotającym się nie da nadawać pociskowi prędkości 2-3 km/s. To musiałoby być działo eksperymentalne długości setek metrów, nie do montażu na lotniskowcu. Jedynie działo elektromagnetyczne może dać taką prędkość przy normalnej wielkości. Tanie pociski stalowe i zasilanie z elektrowni atomowej na pokładzie.
borubar
1
@DarrDarek,
Tu jest kanał gościa który sobie taką optykę z soczewek zbudował - w kolejnych filmach tłumaczy jak się z soczewkami obchodzić aby były idealnie czyste, jak działa taka optyka i dlaczego się ją stosuje a nie zostawia sam laser
http://www.youtube.com/channel/UCVSHXNNBitaPd5lYz48--yg
Paradoksalnie najwięcej problemu mieli ze zbudowaniem osłony co by laser nie dziurawił ścian w garażu podczas testów.
Nawet nie samego lasera co końcówki światłowodu razem z obiektywem.
Z celowaniem nie ma problemu w żadnych warunkach ale niska przejrzystość powietrza podczas opadów albo mgły ograniczy zasięg bo będzie pochłaniać/rozpraszać laser. Takie lasery z reguły pracują w podczerwieni więc zasięg nie spada tak bardzo jak przy świetle widzialnym, z kilkudziesięciu metrów nadal powinny być w stanie drony niszczyć.
Bez przesady, armata w czołgu gdy strzela przeciwpancernym pociskiem podkalibrowym rozpędza go do prędkości 1,8 km/s (najczęściej spotykane rozpędzają się do 1,67km/s ale są i takie co się rozpędzają do 1,8km/s)
Na lotniskowcu nie ma takich ograniczeń jak w czołgu, można zamontować coś większego, poza tym działo czołgowe musi być bardziej uniwersalne bo wykorzystuje różne rodzaje amunicji nie tylko przeciwpancerne, gdyby od początku zrobić działo o mniejszym kalibrze lufy tak aby sabot nie był potrzebny pociski uzyskają jeszcze wyższą prędkość.
Poza tym pocisk przeciwpancerny jest z ciężkiego wolframu gdyby zastosować lżejszy np stalowy to bez problemu osiągnie 2km/s nawet przy strzelaniu z armaty czołgu.
Pociski tanie ale lufy (a właściwe szyny) są drogie i szybko się zużywają.
DarrDarek
0
Faktycznie, gładkolufowa armata M256 kalibru 120 mm (M1A1, M1A2, M1A2SEP) daje 1650 m/s. O jakimś podbijaniu prędkości nie ma sensu mówić, bo lżejszy, stalowy bełt to nie jest rozwiązanie. Działa elektromagnetyczne strzelają naprawdę ciężkimi pociskami stalowymi, które byłyby w stanie przebijać wrogi okręt z niszczącymi skutkami, a nie o to chodzi, by pocisk był mały i lekki.
Realia są takie, że nawet jeśliby przewymiarować takie działo Abramsa by strzelało cięższymi pociskami niż te do penetracji pancerza czołgu, to i tak 1,65 km, to jest 68% energii wobec prędkości 2 km/s a przy porównaniu z prędkością 2500 km/s to zaledwie 44% energii. Takie prędkości 2-2,5 km/s są przypisywane działu elektromagnetycznemu i można przyjąć, że pocisk leci ponad stratosferą na pułapie np. 50 km lub wyżej, gdzie hamowanie lotu postępowego jest minimalne i tym samym może docierać na setki km.
Zużycie szyn w dziale jest nieistotnie tanie wobec zużycia lufy działa.
malcolm
0