Przykład historyczny z naszego podwórka: caryca katarzyna. Kobiety u władzy nie mają limitu dla swojej chciwości ale jednoczesnie ciągle nie łapią takiego konceptu jak "odpowiedzialność/konsekwencje" lub "rządy sprawiedliwego prawa" ("jestem w stanie odpuścić własne profity jeżeli to TY masz rację") więc całkowicie puszcza im hamulce.
dsol17
1
A u nas to była Bona Sforza. Też niezła cwaniara - wymuszająca wszystko krzykiem i robiąca mężowi sceny.