@szymonpl, mówiłem to od dawna - poziom życia w Polsce jest bardzo zbliżony do zachodu, czasy gdzie w miesiąc zarabiało się "na zachodzie" polską roczną pensje minęły.
Ja osobiście też uważam, że te liczenie parytetu siły nabywczej jest podatne na manipulacje - podobnie jak koszyk inflacyjny. Mam wrażenie, że styl życia w Polsce sprawia, że tak naprawdę dla nas te numerki powinny być sporo wyższe, bo nie korzystamy z usług tak bardzo jak na zachodzie (wiadomo, Polak remonty robi sam, auta naprawia sam), ceny u nas są wyjściowo wyższe ale to dlatego, że kochamy promocje i okazje więc realnie zakupy są tańsze niż wynika z excela.
@dodge_durango, Poziom życia może i zbliżony ale ceny zdecydowanie nie. Bywam w PL i to widzę. Ja mam przelicznik 1:1. W CH minimalna (która niby nie istnieje ale to na inny wpis) to jakieś te trochę ponad 4K chf, w PL to trochę ponad 4K pln. Ale różnica cenowa to kosmos. Gdybym ja miał zapłacić za pizzę 60 chf i za piwo 15, to bym do takiej knajpy nie wrócił.
@reflex1, zależy ceny czego. Jak się doliczy np. ceny opieki medycznej czy chociażby ubezpieczenia auta/benzyny to jest sporo na korzyść Polski. Wiadomo, koszyk każdego jest inny.
@dodge_durango, Opieka medyczna to nie jestem pewny gdzie jest tańsza. Tutaj masz ubezpieczenie oddzielne płatne ale w PL też Ci ściągają chyba 9% wypłaty. To nawet przy najniższej to mniej więcej tyle samo płacisz co w CH (przy przeliczeniu 1:1). Samochody są nawet tańsze w CH, bo VAT jest prawie 3x niższy. Benzyna może nominalnie jest droższa ale znowu przy przeliczniku 1:1 możesz kupić jej w chuj więcej za stawkę godzinową.
@reflex1, biorąc pod uwagę, że masz to co z angielskiego się nazywa deductible, a po niemiecku to nie wiem - ta kwotę do której odpowiadasz najpierw zaryzykuję, że jednak drożej wychodzi w CH.
@dodge_durango, Po niemiecku też nie wiem, bo mieszkam w części frankofońskiej. I owszem po przeliczniku bankowym niektóre rzeczy są taniej (chociaż jest sporo rzeczy tańszych w CH poprzez VAT) ale jeżeli spojrzysz na mój przelicznik że tu i tu zarabia się tyle samo monet, to w PL jest naprawdę drogo.
@reflex1, no też się nie zgodzę, że tyle samo się zarabia. Na zachodzie krzywa wynagrodzeń jest dużo bardziej płaska. U nas nie problem zarobić dwa czy trzy razy minimalna, w większości krajów zachodu dostępują tego nieliczni.
@dodge_durango, Tego nie wiem. Ale wątpię aby ludzie pracujący w Żabkach czy innych usługach podstawowych zarabiali w PL jakieś krocie. A z drugiej strony, to już nie wspominając o CH, to w takiej Austrii, Niemczech, czy Holandii a nawet we Francji, to za minimalną dasz radę żyć na poziomie.
@dodge_durango, Ja akurat nie oglądam każdego € a właściwie franka. A wynajem lubię, bo co parę lat zmieniam dzielnicę, bo mieszkać non stop w tym samym miejscu to nudno.
@szymonpl, wg mnie te dane z PKB to chyba są przedmiotem zawodów żydów, którzy nadzorują systemy ekonomiczne poszczególnych krajów, o to który z nich wykręci najlepszy wynik
@pentakilo, a pewnie. Jak zapłacę ci 1000zł za wykopanie dziury, a ty mi 1000zł za jej zasypianie to nic się na świecie nie zmieni, ale PKB wzrośnie o 2000zł.
Katakume
0
http://www.techpedia.pl/big.php?no=48412.jpg
dodge_durango
1
Ja osobiście też uważam, że te liczenie parytetu siły nabywczej jest podatne na manipulacje - podobnie jak koszyk inflacyjny. Mam wrażenie, że styl życia w Polsce sprawia, że tak naprawdę dla nas te numerki powinny być sporo wyższe, bo nie korzystamy z usług tak bardzo jak na zachodzie (wiadomo, Polak remonty robi sam, auta naprawia sam), ceny u nas są wyjściowo wyższe ale to dlatego, że kochamy promocje i okazje więc realnie zakupy są tańsze niż wynika z excela.
reflex1
0
dodge_durango
0
reflex1
0
dodge_durango
0
No i pytanie o ceny usług
reflex1
0
dodge_durango
0
reflex1
0
dodge_durango
0
reflex1
0
pentakilo
0
szymonpl
1
dodge_durango
2
pentakilo
2