Sprawa dotyczy aspektów na które kolonizator w ogóle nie miał wpływu - np.
syf na ulicach, sranie do rzek, brak kanalizacji bo sprzątanie własnego gówna to tylko dla niższych kast, bezsensowny rabunkowy wyręb lasów (tak że potem masz gołą ziemię i erozję gleby, brak retencji wodnej), kanibalizm, wojny gangów, rytualne okaleczanie dzieci, leczenie chorób jakimś voodo, leczenie hiva gwałtami na dziewczynkach, brak planowania na 1 tydzień do przodu, brak jakiejkolwiek techniki uprawy roli czy techniki przemysłowej, rozkopywanie/grabież infrastruktury publicznej (drogi, transformatory) na swoje potrzeby, grabież miedzi czy innych metali na sprzedaż, wyrywanie zbrojenia z betonowych mostów, niszczenie infrastruktury bo "obraża nas w jakiś sposób", zasypywanie studni, brak jakiejkolwiek przedsiębiorczości, albo wręcz pilnowanie aby była powszechna nędza "jak nie ja to nikt"
kolonizacja -> dekady nieobecności "złego kolonizatora" -> ciągle sytuacja jak powyżej -> któż winien? oczywiście zły kolonizator
Macer
1
kusanagi
1
Sprawa dotyczy aspektów na które kolonizator w ogóle nie miał wpływu - np.
syf na ulicach, sranie do rzek, brak kanalizacji bo sprzątanie własnego gówna to tylko dla niższych kast, bezsensowny rabunkowy wyręb lasów (tak że potem masz gołą ziemię i erozję gleby, brak retencji wodnej), kanibalizm, wojny gangów, rytualne okaleczanie dzieci, leczenie chorób jakimś voodo, leczenie hiva gwałtami na dziewczynkach, brak planowania na 1 tydzień do przodu, brak jakiejkolwiek techniki uprawy roli czy techniki przemysłowej, rozkopywanie/grabież infrastruktury publicznej (drogi, transformatory) na swoje potrzeby, grabież miedzi czy innych metali na sprzedaż, wyrywanie zbrojenia z betonowych mostów, niszczenie infrastruktury bo "obraża nas w jakiś sposób", zasypywanie studni, brak jakiejkolwiek przedsiębiorczości, albo wręcz pilnowanie aby była powszechna nędza "jak nie ja to nikt"
kolonizacja -> dekady nieobecności "złego kolonizatora" -> ciągle sytuacja jak powyżej -> któż winien? oczywiście zły kolonizator