@kamikaze2, ja bym tu częściowo bronił Orlenu, bo z tymi paliwami to jest bardziej skomplikowane niż się przeciętnemu Rafauowi wydaje, ale wiem, że to walka z wiatrakami. Pamiętam jak mój stary popierający PO, był zły kiedy paliwo było drogie za PiS (ropa po 120$) i jeszcze bardziej wściekły jak Orlen obniżał ceny przed wyborami (gdy cena baryłki spot spadała). No nie dogodzisz taki koszałkom - opałkom biorącym wszystko na chłopski rozum.
Jednak Rafau Otokieł, który zna się na paliwach o wiele gorzej niż na samogonie z Podlasia, powinien taktycznie milczeć, bo podejrzewam, że na pojęcie "crack spread" kojarzyłby najwyżej z pękającą dupą.
@Emrys_Vledig, Ale co ty próbujesz przekazac? Ze Otokieł i reszta ludzi ma zwidy? Przed wyborami tez może ludzie mieli zwidy?
Co z tego ze skomplikowana sprawa jak nie trzeba zadnej specjalnej wiedzy żeby wiedziec ze jak przychodza sytuacje takie jak powyzsze opisane to koncerny dodatkowo chcą sie nachapać a ludziom wciskaja kit. Jak odważysz sie to kwestionować to leca argumenty ad Putinum.
Jak idziesz do sklepu kupić chleb to tez potrzebujesz specjalistycznej wiedzy nt. rynku zbóż? Maslo to samo? Bo przypominaja mi sie obrazki z TVP tlumaczace wysokie ceny masła m.in. stresem klimatycznym krów czy cos w tym stylu. Propaganda dla idiotów.
@Codziennie_cos_nowego, mówię o tym, że rzeczywistość rynkowa cen surowców jest bardziej skomplikowana niż się wydaje komuś kto patrzy na cenę i mówi, że kce się go oszukać, bo na jego oko powinno być taniej / drożej.
I tak mam większą wiedzę na ten temat, bo żyję z giełdy, kiedy Otokieł z datków ludzi bez własnego zdania, ale lubiących taplać się w złych wiadomościach, strachu i zwątpieniu.
---
Wypowiadanie się o cenie paliw nie rozumiejąc charakteru tego rynku świadczy w najlepszym razie o próbie taniego pozyskania sympatii innych chłopków roztropków.
Dam przykład jak taki koncern jak Orlen, czy inna kopania funkcjonuje: chłopek - roztropek widzi cenę surowca, dodaje marżę i cyk wie jaka powinna być cena, bo sam tak wykręcił 2 zyla na odsprzedaniu srajtaśmy w covidzie szwagrowi w potrzebie.
Tymczasem taki Orlen musi dowieść marżę w środowisku wysokiej zmienności, kiedy w wyniku wystrzału ceny, musi płacić więcej za hedż na spadek ceny (umownie przyjmijmy, że szortuje się surowiec na własny produkt), przy jednoczesnym uwzględnieniu contango w środowisku wymykającej się spod kontroli wojny regionalnej. Generalnie firmy z sektorów surowców zabezpieczają się na spadek i wzrost ceny, ale nie zabezpieczają zazwyczaj całego urobku / produktu. Często jest tak, że cena surowca na spot wynosi X, a realna cena na naszym magazynie Y jeżeli kupiony kontrakt został dociążony przez contango. Ba, to często cena spot jest pochodną hedżów, opcji, futures, bo zawsze tam coś na pniu można dokupić albo sprzedać, ale nie jest to tożsame z ceną jaką realnie płaci odbiorca, czy zarabia dostawca. To nie kupowanie chleba na kanapki.
Do tego dochodzi element paniki i niepewności; jaki jest sens trzymać niższe ceny hurtowe przy takiej niepewności (dziś USOIL +13%), gdyż grozi to tym, że konkurencja, która już podniosła ceny może skupić od ciebie tańszy towar i np. zostaniesz z niczym na kilka tygodni, bo kontrakt z Katarem albo jest nie do wykonania z powodów obiektywnych, albo contango jest tak duże, że wymaga drastycznego podniesienie cen.
---
Dlatego np. w covidzie gdy cena ropy spadła chwilowo poniżej 0$ nie oznaczało to, że cena na stacjach spadła do 0, gdyż nie było jak fizycznie takiej ropy dostarczyć, bo wszelkie tankowce były załadowane full i stały na redach -> bo magazyny też były pełne + brakowało popytu, bo ludzie siedzieli w domach. Mogłeś oczywiście kupić kontrakt na taką ropę i jeszcze teoretycznie by ci dopłacili, ale koszty contango by cię zjadły i jeszcze byś na tym stracił nie mając jak tego odebrać.
No ale Otokieł wyszedłby wtedy na stację, mlasnął jęzorem i ogłosił, że on tego nie rozumie, bo przecie dodał sobie i odjął.
No ale Otokieł wyszedłby wtedy na stację, mlasnął jęzorem i ogłosił, że on tego nie rozumie, bo przecie dodał sobie i odjął.
@Emrys_Vledig, No i jesli dobrze pamietam byla sytuacja ze mowil ze rozumie ze cena wynika z mechanizmow rynkowych ktore opisujesz ale przy okazji wyborow zadne mechanizmy rynkowe tego recznego sterowania nie usprawiedliwiaja. Z tym sie chyba zgodzisz?
To jak z cena wegla - narzucasz cene ustawową i zaczyna brakować wegla. Mechanizm wolnego rynku czy gospodarka centralnie sterowana?
@Codziennie_cos_nowego, jestem przekonany, że on tego nie rozumie, bo w swoich programach najczęściej powtarza zdanie osoby z którą ostatnio rozmawiał, zresztą powołując się na to z kim on to nie rozmawiał i zazwyczaj są to anonimowi czarownicy z Podlasia. Jasne, że ceny idą w górę, ale to nie wynika ze złośliwości tylko pewnie dlatego, że Orlen musiał oberwać na opcjach zabezpieczających na spadek z dotychczasowym trendem, co nie jest zresztą ich wina, bo zabezpieczali się zgodnie z prawidłami sztuki. Ostatecznie za wszystko płaci klient, ale jakby chcieć temu klientowi wyjaśniać jak to działa, to przysnąłby po 30 sekundach. Uprawianie czarnowidztwa jest łatwiejsze.
nexT
0
Emrys_Vledig
0
Jednak Rafau Otokieł, który zna się na paliwach o wiele gorzej niż na samogonie z Podlasia, powinien taktycznie milczeć, bo podejrzewam, że na pojęcie "crack spread" kojarzyłby najwyżej z pękającą dupą.
Codziennie_cos_nowego
2
Co z tego ze skomplikowana sprawa jak nie trzeba zadnej specjalnej wiedzy żeby wiedziec ze jak przychodza sytuacje takie jak powyzsze opisane to koncerny dodatkowo chcą sie nachapać a ludziom wciskaja kit. Jak odważysz sie to kwestionować to leca argumenty ad Putinum.
Jak idziesz do sklepu kupić chleb to tez potrzebujesz specjalistycznej wiedzy nt. rynku zbóż? Maslo to samo? Bo przypominaja mi sie obrazki z TVP tlumaczace wysokie ceny masła m.in. stresem klimatycznym krów czy cos w tym stylu. Propaganda dla idiotów.
Emrys_Vledig
0
I tak mam większą wiedzę na ten temat, bo żyję z giełdy, kiedy Otokieł z datków ludzi bez własnego zdania, ale lubiących taplać się w złych wiadomościach, strachu i zwątpieniu.
---
Wypowiadanie się o cenie paliw nie rozumiejąc charakteru tego rynku świadczy w najlepszym razie o próbie taniego pozyskania sympatii innych chłopków roztropków.
Dam przykład jak taki koncern jak Orlen, czy inna kopania funkcjonuje: chłopek - roztropek widzi cenę surowca, dodaje marżę i cyk wie jaka powinna być cena, bo sam tak wykręcił 2 zyla na odsprzedaniu srajtaśmy w covidzie szwagrowi w potrzebie.
Tymczasem taki Orlen musi dowieść marżę w środowisku wysokiej zmienności, kiedy w wyniku wystrzału ceny, musi płacić więcej za hedż na spadek ceny (umownie przyjmijmy, że szortuje się surowiec na własny produkt), przy jednoczesnym uwzględnieniu contango w środowisku wymykającej się spod kontroli wojny regionalnej. Generalnie firmy z sektorów surowców zabezpieczają się na spadek i wzrost ceny, ale nie zabezpieczają zazwyczaj całego urobku / produktu. Często jest tak, że cena surowca na spot wynosi X, a realna cena na naszym magazynie Y jeżeli kupiony kontrakt został dociążony przez contango. Ba, to często cena spot jest pochodną hedżów, opcji, futures, bo zawsze tam coś na pniu można dokupić albo sprzedać, ale nie jest to tożsame z ceną jaką realnie płaci odbiorca, czy zarabia dostawca. To nie kupowanie chleba na kanapki.
Do tego dochodzi element paniki i niepewności; jaki jest sens trzymać niższe ceny hurtowe przy takiej niepewności (dziś USOIL +13%), gdyż grozi to tym, że konkurencja, która już podniosła ceny może skupić od ciebie tańszy towar i np. zostaniesz z niczym na kilka tygodni, bo kontrakt z Katarem albo jest nie do wykonania z powodów obiektywnych, albo contango jest tak duże, że wymaga drastycznego podniesienie cen.
---
Dlatego np. w covidzie gdy cena ropy spadła chwilowo poniżej 0$ nie oznaczało to, że cena na stacjach spadła do 0, gdyż nie było jak fizycznie takiej ropy dostarczyć, bo wszelkie tankowce były załadowane full i stały na redach -> bo magazyny też były pełne + brakowało popytu, bo ludzie siedzieli w domach. Mogłeś oczywiście kupić kontrakt na taką ropę i jeszcze teoretycznie by ci dopłacili, ale koszty contango by cię zjadły i jeszcze byś na tym stracił nie mając jak tego odebrać.
No ale Otokieł wyszedłby wtedy na stację, mlasnął jęzorem i ogłosił, że on tego nie rozumie, bo przecie dodał sobie i odjął.
---
Codziennie_cos_nowego
0
@Emrys_Vledig, No i jesli dobrze pamietam byla sytuacja ze mowil ze rozumie ze cena wynika z mechanizmow rynkowych ktore opisujesz ale przy okazji wyborow zadne mechanizmy rynkowe tego recznego sterowania nie usprawiedliwiaja. Z tym sie chyba zgodzisz?
To jak z cena wegla - narzucasz cene ustawową i zaczyna brakować wegla. Mechanizm wolnego rynku czy gospodarka centralnie sterowana?
Emrys_Vledig
0