#złoto

Wiecie, że od 1980 roku cena złota spadała i stała praktycznie przez 25 lat i dopiero w 2007 doszła do poziomu z 1980 roku?

8

@malcolm, lata 90 były tak zajebiste ze nawet złoto chillowalo
@malcolm, a teraz nałóż na tą cenę wykres inflacji...
@andor_drakon,

Jakby nie patrzeć, to przez 25 lat realnie straciło 3-krotnie wartość licząc inflację. Spora porażka, dla kogoś, kto miał kilogramy złota na czarną godzinę i dla spadkobierców.
@DarrDarek, straciłby tylko w przypadku gdyby je sprzedał... Złota nie trzyma się po to, żeby je sprzedawać, tylko właśnie na czarną godzinę.
@andor_drakon,

Pokrętne tłumaczenie. Złoto straciło wtedy w cholerę na wartości przez 25 lat. Maksymalny skok na tym wykresie to 5-krotna, realna utrata wartości. Ale niechby tylko uśredniać, że 3-krotnie straciło. A tłumaczenie, że dopóki to w skarbcach rodowych jest i jest nieruszane, to nikt nie stracił. To bzdury. Ludzie lubią wiedzieć, jakie mają zabezpieczenie. Gdy 65-latek przyznaje żonie w roku 1998, że wiara w inwestycję złotą była złudna, że za to nie da się kupić kolejnego domu za 500.000, bo z trudem mogłoby wystarczyć na mały remont za 150.000, a o tym, by to było zabezpieczenie emerytalne można zapomnieć, to żona zapewne powie staremu: "to po co my w młodych latach tak oszczędzaliśmy - w wieku 40 lat chciałam pojechać na wycieczkę dookoła świata a przekonywałeś mnie, że trzeba się zabezpieczyć finansowo".

Wtedy to była realna utrata wartości. Ludzie nie mając większego pojęcia o wpływie władzy przekonali się, że gdy władza już a czasów Regana mówiła, że złoto stanie się bezwartościowe, to jednak ta władza jakiś tam wpływ na zdarzenia miała.

Realnie, po 50 latach ta cena odbiła i dziś realnie jest nawet wyższa niż w roku 1980, bo 500 dolców wtedy to tyle ile 2500 dziś, a dziś cena jest 4300. Jednak większość ludzi oszczędzających ma perspektywę 10 do 20 lat. A potem przychodzi albo radość z inwestycji, albo rozczarowanie, że w takie gówno wdepnęli.
@DarrDarek, co proponujesz innego? Oczywiście poza klasycznym podziałem wtedy gotówka/akcje/złoto, a teraz do tego jeszcze krypto?
@andor_drakon,

Kryptowaluta to oczywisty przewał starszych i mądrzejszych do czesania frajerów z kasy, a ponieważ zwykle dają się czesać goje, to nikt nie naruszy tego przewału w istotny sposób. Za to parę dni temu zrobili najazd na jakieś polskie kryptowaluty i oskarżyli legalnie dokonujących przewału o tworzenie piramidy Ponziego, czyli dokładnie to samo co w bitcoinie, ale co wolno pejsatym to nie tobie ... .

Prawidłowy model waluty papierowej to taki z silnym państwem prawa, gdzie szmata lewicowa, obca, kłamliwa, oszukańcza nie byłaby dopuszczona nawet na poziom współudziału w radzie miejskiej nie mówiąc o władzach państwa. A tego nie da się uzyskać w sytuacji, gdy Europejczycy w EU i praktyczne we wszystkich krajach dawnego chrześcijaństwa stracili władzę na rzecz mafii oszustów. Przy władzy patriotów można spokojnie wytyczyć cel inflacyjny 1,5% rocznie i realizować do z pełną bezwzględnością represji wobec osób odpowiedzialnych, gdyby pojawiły się spore rozjazdy. Jeśli w danym państwie patrioci uzgodniliby 1% inflacji, to taki musiałby być cel utrzymywany. Pewnie byłyby wtedy negocjacje patriotów z różnych krajów, bo byłby odpływ kapitałów to tego kraju, gdzie inflacja jest mniejsza, ale to już byłyby uzgodnienia patriotów a nie oszustów jak dziś to ma miejsce. Dziś jeden kraj w Europie właściwie wyszedł poza wspólne uzgodnienia oszustów i na jakichś tajnych obradach osób decyzyjnych z banków centralnych ewidentnie przedstawiciel Szwajcarii przekazał innym, że szwajcarski bank nie będzie uczestniczył w skoku na kasę. CHF jako jedyna waluta w Europie nie poszła w skokowy spadek wartości. Da się? Da się jeśli tylko się chce.
@DarrDarek, skoro już idziemy w filozofowanie, to po co komu jakakolwiek inflacja? Wzrost wydajności pracy powinien wiązać się ze stałą deflacją. Inflacja jest potrzebna tylko w systemie opartym na długu. Jak mamy poprawiać system, to trzeba zacząć od likwidacji banków centralnych jako instytucji emitujących walutę.
@DarrDarek, poza tym co mi po Twoim filozofowaniu, jak potrzebuję zabezpieczyć przyszłość już dziś, w obecnym systemie.
@andor_drakon,
to po co komu jakakolwiek inflacja?


Napisałem już dla "Dps".

w kapitalizmie są bogate państwa, a to powoduje, że praktycznie każde bogate państwo ma ZA DUŻO lokat bankowych i też za dużo kredytów. Jedyną metodą na nadmiar depozytów od oszczędnych ludzi jest zniechęcanie ich do oszczędzania. Dlatego inflacja 1% trochę zniechęca, ale niewykluczone, że ludzie waliliby i tak tak ogromne sumy lokat, że trzeba by wejść na inflację np. 2%. I tylko dlatego jest sens utrzymywania stałej deprecjacji pieniądza papierowego przez dodruk. Oczywiście, to nie znaczy, że szamani z banków centralnych mają takie klarowne motywacje.
@andor_drakon,
jak potrzebuję zabezpieczyć przyszłość już dziś, w obecnym systemie


Nikt ci nie da gwarancji żadnych poza gwarancjami systemu bankowego, że jak złożysz 200.000 zł lokaty oprocentowanej na 0,1% przy inflacji 2,8% rocznie, to po 10 latach odzyskasz pełne 200.000 zł plus parę złotych odsetek, ale masz też pewność, że za 10 lat to będzie co najmniej 20% mniej warte.

Stąd te pomysły ludzi: a kupię sobie trzecie mieszkanie. Lub podobne.
@DarrDarek, czyli jeśli dobrze rozumiem, to jeśli ktoś uzna, że mam za dużo wędek, to może spokojnie włamać mi się do piwnicy i kilka z nich zabrać? Trochę mi się to nie składa...
@andor_drakon,
jeśli ktoś uzna, że mam za dużo wędek, to może spokojnie włamać mi się do piwnicy


Nie, przechowywanie kapitału to jest skomplikowany problem, tylko laikom się wydaje, że skitram 10.000 zł na czarną godzinę w bieliźniarce i wiem, że za 20 lat pod drugim dnem szafki zawsze to znajdą na czarną godzinę. W realiach to proces, który angażuje dwie strony, tego co oszczędza, ale też tego, kto bierze ten kapitał na kredyt i obiecuje, że zwróci wszystko z odsetkami.

System bankowy jest gwarantem, że kredytobiorca musi zwrócić kapitał, a oszczędzający czasami dopiero na emeryturze sobie wybiera kasę i wydaje na wycieczki i utrzymanie. Ale to jest delikatny mechanizm i jeśli będzie kilka razy więcej kredytów, to jakieś tąpnięcia w spłacie w jednej branży mogą uruchamiać lawinę problemów dla kolejnych, którym biznes niedomaga i zaczynają płakać, że stracą firmę ale nie zdołają spłacić kredytu na firmę. Dlatego mądre państwo nie cieszy się głupio, że było 1500 miliardów kredytu, no to będzie 4500 miliardów i niech ludzie wydają. Mądrzy finansiści nie chcą dopuścić do zbyt dużej ilości oszczędności i udzielonych z nich kredytów, bo jest obawa, że będzie kolaps a wtedy będzie płacz i zgrzytanie zębów.
@DarrDarek,

System bankowy jest gwarantem, że kredytobiorca musi zwrócić kapitał, a oszczędzający czasami dopiero na emeryturze sobie wybiera kasę i wydaje na wycieczki i utrzymanie. Ale to jest delikatny mechanizm i jeśli będzie kilka razy więcej kredytów, to jakieś tąpnięcia w spłacie w jednej branży mogą uruchamiać lawinę problemów dla kolejnych, którym biznes niedomaga i zaczynają płakać, że stracą firmę ale nie zdołają spłacić kredytu na firmę.


Dlatego właśnie należy zlikwidować rezerwę cząstkową.
@andor_drakon,
Dlatego właśnie należy zlikwidować rezerwę cząstkową


Bujasz w obłokach głupiej teoryjki dla szurów. To głupia teoria. A po co zaznajamiać się teoriami głupimi i kłamliwymi? Wiem, powiesz, że kanały z żółtymi napisami wiele o tym mówią i to są anty-reżimowe kanały. Gó_no prawda, to nie są żadne antyreżimowe kanały. To jest dalszy ciąg duraczenia masońskich oszustów, ale specjalnie udające antyreżim, aby naiwni się łapali na te brednie. A to są brednie, które da się rozwalić poprzez parę pytań i parę argumentów. Pewnie spytasz, dlaczego w takim razie miliony się łapią na tę propagandę? Ano dlatego, bo te miliony to nie są żadne wybitne umysły, to nie są zwykle nawet ludzie, którzy kiedykolwiek byli nawykli do reżimu dyscypliny przyjmowania nauk ścisłych. Dla nich wszystko jest narracją od bzdur różnych Kierwińskich i Żakowskich, poprzez całe ideologie lewicowe, to wszystko jest dla nich narracją. I jest to taką bajką dla naiwniaczków.
@malcolm, teraz już wiemy. Po co nam napisałeś?
@malcolm, Takie mamy czasy. Im większe zawirowania na rynkach międzynarodowych i bardziej niepewne czasu (wojny, sankcje, kryzysy...) tym więcej ludzi ucieka w złoto
Zawirowania są tylko wtedy kiedy wydarzyły się na tyle niedawno, że jeszcze je przeżywamy. Te z 1980-2005 już zapomnieliśmy
@Dps, dla to "niewiadome" ale tak na prawdę to prawie wszystko jest precyzyjnie zaplanowane