@kamikaze2, ten hydraulik nie bierze pod uwagę że inteligentna autofabryka AI będzie produkowała taśmowo cokolwiek jest on w stanie wykonać - obojętnie czy ceramikę czy instalację tej ceramiki czy robota który zainstaluje taką ceramikę - w takich samych standaryzowanych mieszkaniach stawianych taśmowo.
w skrócie
1. jak mamy AI ktora będzie w stanie wykonać większość pracy intelektualnej (etap chyba przed nami)
2. następnie mamy robotyzację/dronizację - która zacznie robić coraz więcej typów prac fizycznych (np. od górnika 10 km pod ziemią (nagle zacznie się opłacać) aż po chirurgów)
3. mamy inteligentne fabryki, gdzie nie świeci się światła bo roboty nie potrzebują widzieć jak ludzie, taśmowo masowo produkowane są standardowe produkty
Czasem jak znajduje to tworzę posty z tym motywem - że nagle zaczynamy miec hipotetyczny róg obfitości (w tym przypadku AI) - to nie problem że mamy róg obfitości - tylko to że nie jestesmy jego właścicielem. Więc albo stawiamy zaporowe cła/blokadę na produkty/usługi AI i zamykamy gospodarkę aby zachować niezależność (nawet jak będzie to mniej efektywne i 10x droższe - cena wolności), albo przejmujemy to AI albo stajemy się de facto niewolnikami trzymanymi raczej 4fun a nie po coś konkretnego, chomiczkami które mają za darmo: poidełko, miseczkę z jedzonkiem i trociny. A realniejsze będzie to że nagle zostanie odgrzana jakaś ideologia "musimy zredukować populacje do 99% bo Ziemia się cośtamcośtam"
Polecam obejrzeć tak do momentu gdzie mówi o tym jak AI rozwali rynek pracy
@kusanagi, nie do końca rozumiem co to ma za związek?🤯 To jest tylko humor przedstawiający, abstrakcyjną, a może i nie, sytuację gdzie fizole dzięki ai stają się elitą społeczna. I nie ma co rozkminiać, że "hydraulicy nie będą" albo "kafelkarzy nie ma"
@Dps, tak średnio mi do śmiechu jak czytam niektóre wiadomości o maszynach wspieranych AI gdzie nawet elitarni chirurdzy zostaną wysłani na bezrobocie
AI samo w sobie nie jest problemem - tylko to kto będzie jego właścicielem, kto będzie miał nad nią fizyczną kontrolę - a próba uciekania do kolejnych szczurzych norek (coraz bardziej niszowe zawody, np. artysta-akrobata-masażysta-kafelkarz) aby pociągnąć trochę dłużej w tym systemie to niezbyt dobre podejście.
następnie mamy robotyzację/dronizację - która zacznie robić coraz więcej typów prac fizycznych (np. od górnika 10 km pod ziemią (nagle zacznie się opłacać) aż po chirurgów)
Ten etap dziś jest w powijakach. O robocie humanoidalnym można sobie pomarzyć w formie skaczących cudaczków bezużytecznych do wykonania pracy. Tu też się kłania, że pierwszy punkt oprogramowania AI jest daleko w lesie i o sensownym oprogramowaniu robota humanoidalnego można tylko pomarzyć.
Gdzie najlepiej widać, że to wszystko nawet nie ruszyło z miejsca? Na polu walki. Tam gdzie świat wydaje tysiące miliardów dolców na zbrojenia, nie ma realnie nawet dopracowanych dronów pościgowych uzyskujących przewagę w powietrzu nad dronami przeciwnika. A przecież zdawałoby się, że tylko brakuje dobrego oprogramowania AI, by w warunkach permanentnie zerwanej łączności taki dron był w stanie wykonać pościg i zniszczenie wrogiego drona. Każdy etap choćby dronów naziemnych na wielkich kołach jadących po nierównościach z dużą prędkością, wyskakujących w górę, gdy leci w ich kierunku rakieta Javelin, przechodząca w bieg na kończynach w okopach z karabinkiem automatycznym. W fantastyce nieograniczone możliwości walki takiego drona naziemnego, a realia takie, że nie ma i nie wiadomo kiedy będzie. I to by było na tyle, jeśli chodzi o roboty humanoidalne.
@DarrDarek, drony fpv można traktować jako jednorazowe, roboty humanoidalne nie. Wiem że już teraz niektóre armie używają czworonożne roboty np. do inspekcji niebezpiecznych miejsc (ale z intencją że robot nie będzie jednorazowy i w 99% wróci bez uszkodzeń)
kusanagi
0
w skrócie
Czasem jak znajduje to tworzę posty z tym motywem - że nagle zaczynamy miec hipotetyczny róg obfitości (w tym przypadku AI) - to nie problem że mamy róg obfitości - tylko to że nie jestesmy jego właścicielem. Więc albo stawiamy zaporowe cła/blokadę na produkty/usługi AI i zamykamy gospodarkę aby zachować niezależność (nawet jak będzie to mniej efektywne i 10x droższe - cena wolności), albo przejmujemy to AI albo stajemy się de facto niewolnikami trzymanymi raczej 4fun a nie po coś konkretnego, chomiczkami które mają za darmo: poidełko, miseczkę z jedzonkiem i trociny. A realniejsze będzie to że nagle zostanie odgrzana jakaś ideologia "musimy zredukować populacje do 99% bo Ziemia się cośtamcośtam"
Polecam obejrzeć tak do momentu gdzie mówi o tym jak AI rozwali rynek pracy
http://www.youtube.com/watch?v=himTPjX098w
Dps
0
kusanagi
0
Dps
0
Abstrakcja, p a r a b o l a
kusanagi
0
AI samo w sobie nie jest problemem - tylko to kto będzie jego właścicielem, kto będzie miał nad nią fizyczną kontrolę - a próba uciekania do kolejnych szczurzych norek (coraz bardziej niszowe zawody, np. artysta-akrobata-masażysta-kafelkarz) aby pociągnąć trochę dłużej w tym systemie to niezbyt dobre podejście.
DarrDarek
0
Ten etap dziś jest w powijakach. O robocie humanoidalnym można sobie pomarzyć w formie skaczących cudaczków bezużytecznych do wykonania pracy. Tu też się kłania, że pierwszy punkt oprogramowania AI jest daleko w lesie i o sensownym oprogramowaniu robota humanoidalnego można tylko pomarzyć.
Gdzie najlepiej widać, że to wszystko nawet nie ruszyło z miejsca? Na polu walki. Tam gdzie świat wydaje tysiące miliardów dolców na zbrojenia, nie ma realnie nawet dopracowanych dronów pościgowych uzyskujących przewagę w powietrzu nad dronami przeciwnika. A przecież zdawałoby się, że tylko brakuje dobrego oprogramowania AI, by w warunkach permanentnie zerwanej łączności taki dron był w stanie wykonać pościg i zniszczenie wrogiego drona. Każdy etap choćby dronów naziemnych na wielkich kołach jadących po nierównościach z dużą prędkością, wyskakujących w górę, gdy leci w ich kierunku rakieta Javelin, przechodząca w bieg na kończynach w okopach z karabinkiem automatycznym. W fantastyce nieograniczone możliwości walki takiego drona naziemnego, a realia takie, że nie ma i nie wiadomo kiedy będzie. I to by było na tyle, jeśli chodzi o roboty humanoidalne.
kusanagi
0