Niewielu rzeczy mnie przeraża. Tak autentycznie, bo spacer ciemną nocą po sercu Paryża to po prostu zwykły strach. Dogłębnie przeraża mnie to, że nie minęło nawet 40 lat od tzw. upadku komuny a ludzie idealizują czy wręcz romantyzują. No tak było mordo, od razu umowa o pracę, mieszkanie w centrum, subskrypcja PRLfliksa, a po drodze do zakładu darmową komunikacją wstępowałeś do stalinbucksa na świeżutkie latte. W międzyczasie wybierałeś sobie na państwowym smartphonie gdzie polecisz na wakacje na koszt zakładu pracy.

Żyjąc tym obrazem będą głosować na coraz większych komuchów, którzy już zaraz im to wszystko zapewnią. Koszt oczywiście poniesiemy my - ludzie którym się chciało i zwyczajnie ciężką pracą się czegoś dorobili, bo takich ludzi jest niemało. Tak samo jak za PRLu będzie ciągłe gonienie króliczka, raj będzie już tuż za rogiem, tylko znowu ci przeklęci badylarze, prywaciarze, bulemanci, agenci obcego wpływu.

#przemyslenia #bekazlewactwa

10

@dodge_durango, Mi się dalej zdarza jeść chleb ze smalcem + odrobinka zszatkowanej cebuli. Chwała Bogu że robię to w warunkach (względnie) wolnorynkowych bo za PRL to tylko ocet na półkach.

A komuchy i ich ustrój to wiadomo co, zamiast liści.
@Andrzej_Zielinski, aż se chyba zrobię i specjalnie chleb kupię.
@dodge_durango, ja myślę, że bardziej chodzi o to iż obecnie ludziom się trochę poprzewracało w dupach. Rozpusta środków i konsumpcjonizm.
@dodge_durango, ja dzis przeczytałem na Lurku, że prywatny przedsiębiorca to w sumie zarządza tak samo dobrze/źle jak nominat partyjny. Ale w zasadzie nie trzeba się zniżać do nominata. Po prostu prywatny zarządza prawie tak samo jak państwowy. Właściciel zarządza tak samo jak osoba, która po prostu pracuje z powierzonym majątkiem.